„Dawna wytwórczość na ziemiach polskich”
Dodane przez admin dnia Maj 17 2015 15:00:00
Jedną z atrakcji proponowanych w ramach Nocy Muzeów były warsztaty z wytwórczości dawnych wieków prowadzone przez fachowców z Gniezna, Poznania oraz Biskupina. Oprócz straganów prezentujących rękodzieła wykonane z wełny, brązu, kości i rogu, przygotowany został duży stół specjalnie dla najmłodszych uczestników, którzy mieli okazję się wcielić w rolę młodych artystów i wykonać własne dzieła na glinianych tablicach.
Treść rozszerzona
Ta sala tematyczna została przygotowana specjalnie na ten jeden dzień - obchodów Nocy Muzeów. Wypełniona stoiskami prezentującymi rękodzieła przyciągała uwagę wielu przechodniów. Stragany kolejno przedstawiały tkactwo, brązownictwo i rogownictwo.

Stoisko prezentujące kunszt tkactwa i wyrobów z wełny zgromadziło wokół siebie wielu kobiet i dziewczyn. Szczególnie, że miały one możliwość spróbowania utkać własny materiał pod fachowym okiem właścicielki stoliku. – Bardzo się cieszę, że mamy możliwość zapoznania się z tym zawodem za pomocą bezpośredniego kontaktu z nim. Moje dziewczynki są zachwycone, wciągnęła ich ta zabawa i nie możemy odejść od tego stanowiska. Jesteśmy w muzeum całą rodziną , a ponieważ w tej sali dużo się dzieje dla dzieci, przypadła ona najbardziej nam do gustu. Jedyny zarzut, który mam dotyczy całej imprezy. Myślę, że trzeba trochę przeszkolić przewodników z rozmowy z maluchami, bo oni potrzebują szczególnego podejścia – mówi Agnieszka Lubońska.

Warsztat tkacki prowadziła Alicja Tyburska z Poznania. Na Noc Muzeów przywiozła ona niewielką część sprzętu z własnej pracowni na potrzeby wystawy. - Małe krosna, które dziś prezentuje cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Dzieci są zafascynowane tym, jak powstaje tkanina. Oprócz tego przywiozłam próbki utkanych przeze mnie materiałów. Wybrała takie, które odwołują się rzemiosła wytwarzanego w dawnej przeszłości – tłumaczyła właścicielka stoiska. Na stole można było znaleźć ręcznie farbowane za pomocą naturalnych roślinnych barwników przędze.

Kolejne stoisko przybyło do Gniezna z Biskupina. Przyciągało uwagę zarówno Pań, jak i panów. Znajdowały się tam biżuterie, narzędzia do codziennego użytku, oraz elementy zbrojeniowe – miecze, czekany, siekiery i noże wytapiane z brązu. - Jesteśmy rodziną zajmującą się brązownictwem. Prezentujemy wyroby kultury Łużyckiej z późnej epoki brązu. Prócz tego, że prowadzimy własną działalność dla turystów Biskupina, wykonujemy też stopy na potrzeby muzeów. Dziś jesteśmy tu gościnnie. Staramy się edukować, i wyjaśniać tajniki naszego fachu oraz zapoznać z historią epoki brązu – wyjaśniają Alina i Zbigniew Dolscy.

Ostatnim z rzemieślniczych straganów przedstawiało rogownictwo. Pod tym słowem kryją się wszelkiego rodzaju wyroby z kości, rogu i poroża. Na stole można było znaleźć zarówno materiał wyjściowy, jak i same wyroby: spinki do włosów, rękojeści do noży, pojemniki do przechowywania soli, igły, grzebienie. – Dzisiejsza moja kolekcja zawiera wszelkie przedmioty, które były stosowane w średniowieczu. Dziś zastąpione plastykiem. Najtrudniej wykonać grzebienie, wymaga to wiele precyzji – mówi Sławomir Piasecki, rogownik z Gniezna.

Szczególnie dużym zainteresowaniem wśród najmłodszych uczestników cieszył się przygotowany stolik malarski z farbkami. - Podłoże do malowania jest dość nie typowe, są to gipsowe odlewy z kafli muzealnych z połowy XV wieku. Wybraliśmy dla dzieci takie tematy jak „Niedźwiedź grający na dudach”, „Błazen grający na dudach”, „Herby rycerskie”, „Król polujący z sokołem”. Chcieliśmy trafić w zainteresowania dzieci. Można zauważyć, że ciekawią ich zarówno tematy jak i forma. Nasz stolik okazał się być zbyt małym. Dzieci muszą czekać w kolejce by zająć miejsce przy nim – wyjaśnia prowadząca warsztaty Lidia Cześnik z Muzeum Początków Państwa Polskiego.

Była to na pewno odmienna forma zwiedzania muzeum. Cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Przyciągała uwagę wszystkich najmłodszych zwiedzających. Brały one aktywny udział w zaproponowanych zabawach. Możliwość zetknięcia się z kulturą dawnych czasów poprzez zabawę pozwoli przełamać stereotyp muzeum, jako miejsca nudnego i statecznego.

Sona Ishkhanyan