Zwiedzanie z aplikacja QRtag – możliwość połączenia kultury z technologią
Dodane przez admin dnia Maj 17 2015 11:30:00
Młodzi zachwyceni, starsi... testują. Chodzi o mobilnego przewodnika w postaci aplikacji zwanej QRtag. Jest to nowoczesna metoda zwiedzania zabytków stworzona dla potrzeb współczesnego człowieka. Można się z nią zapoznać w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, na razie w wersji eksperymentalnej. Ci, którzy pojawili się podczas Nocy Muzeów, mieli okazję przetestować ją pod fachowym okiem specjalistów.
Treść rozszerzona
Noc Muzeów to szczególna noc. Podczas tegorocznych obchodów Nocy Muzeów w Gnieźnie główną atrakcją była akcja rozpoczęta wówczas testowania nowoczesnej aplikacji na smartfony i tablety - QRtag. Z tej okazji odbywały się warsztaty korzystania z tej możliwości. Będzie ona dostępna przez okres trzech miesięcy do zwiedzania galerii pod tytułem „Początki Państwa Polskiego”. Jest to rewolucyjne rozwiązanie, dzięki któremu można samodzielnie zarządzać całą treścią i wiedzą na temat poszczególnych elementów wystawy.

– Pomysł na stworzenie QRtag narodził się z chęci połączenia kultury z technologią. Qrtag to taki innowacyjny produkt, który ma na celu poszerzenie tego co widzimy w gablotach. Uruchomiona aplikacja daje szansę kontekstować eksponaty – obejrzenia dodatkowych zdjęć, przeczytać szerszych opisy. Takie produkty już istnieją na światowym rynku, ale innowacyjność naszej aplikacji polega na tym, że my udostępniamy ją, a muzeum sam generuję całą bazę danych. Może w każdej chwili ją modyfikować bez dodatkowej wiedzy informatycznej. Pod tym względem jesteśmy pierwsi w całej Europie – wyjaśnia Paweł Gogołek, współautor projektu QRtag.

A chodzi mianowicie o to, że dotychczas muzea wynajmowali firmy informatyczne tworzące zamkniętą bazę danych danej wystawy. Kolejne dodawane ekspozycje wymagały fachowej wiedzy informatycznej, aby rozszerzyć bazę. Natomiast dzięki aplikacji QRtag muzealnicy sami generują informacje na temat danej wystawy i sami mogą je zmieniać, dodawać czy rozszerzać o kolejne nowości.

Aplikację zachwala również dyrektor MPPP, Michał Bogacki: – to jest dość ciekawa propozycja, a dlatego, że tworzą ją sami muzealnicy. Dotychczas odbywało się to tak, że wysyłaliśmy kontent do danej firmy, która ją przygotowywała we własnym zakresie. To wszystko wymagało dłuższego przygotowania, nie zawsze wyglądało tak, jakbyśmy chcieli. Do tego wszystkiego nie mieliśmy możliwości późniejszej modyfikacji danych. A często jest tak, że podczas trwania danej wystawy dochodzą nowe eksponaty. Ten produkt jest o tyle ułatwieniem dla nas, że dostajemy gotowy szkielet i możemy samy opracować, wygenerować całość bazy.

Co na to widz...
Młodzi „oglądacze” byli zachwyceni. Jest to pokolenie, które wchłania wszelkie nowości technologiczne. Dzięki możliwości korzystania z nich zostają niejako przełamane wszelkie dotychczasowe stereotypowe myślenie o muzeum. Starsze pokolenie, zdaje się też zdążyło zaakceptować nowy pomysł. – Projekt jest bardzo ciekawy, daje ogromne możliwości. Pozwala na indywidualny tryb zwiedzania. Nie musimy czekać na osobę oprowadzającą, możemy sami poznać historię danej ekspozycji, dowiedzieć się o jego przeszłości, ale też łączyć z innymi faktami, obrazami. Dzieci też są zadowolone i zaciekawione, co mnie cieszy jeszcze bardziej. Pozostaje życzyć , aby w przyszłości była ona dostępna też w innych salach – mówi Jakub Kląskała z Gniezna.

Takie wydarzenie jak Noc Muzeów jest okazją, by móc zachwycić zwiedzających czymś nowym. Jest to swojego rodzaju działanie promocyjne mające na celu uświadomić miłośników sztuki, że muzeum nie stoi w miejscu, lecz podąża za rozwojem współczesnego świata. Nasze muzeum zapewne potrzebuje takiego odświeżania, wprowadzenia nowatorskich idei za pomocą technologii. Miejmy więc nadzieję, że produkt przejdzie pozytywnie swoją fazę testową i znajdzie swe stałe miejsce przy gablotach muzeum (i nie tylko) naszego miasta.

Sona Ishkhanyan