„Mój sokole chmurnooki”
Dodane przez admin dnia Maj 03 2015 14:45:00
Sokolnictwo – to sztuka układania ptaków drapieżnych i łowów przy ich użyciu. Coraz częściej z pomocy sokolników i ułożonych przez nich ptaków drapieżnych – poza łowami - korzystają porty lotnicze na całym świecie, w tym oczywiście w Polsce. Ptaki te, wykorzystuje się do odstraszania innych uciążliwych ptaków. Z pomocy takiej skorzystała też społeczność Zespołu Szkół w Niechanowie.
Treść rozszerzona
Na początek do odstraszania gołębi - bo one właśnie z uwagi na dużą liczebność stały się problemem - użyto głosów drapieżnych ptaków emitowanych z głośników. Metoda ta na początku była dość skuteczna, niestety po pewnym czasie gołębie przyzwyczaiły się do powtarzanych dźwięków i przestało to robić na nich większe wrażenie. W związku z powyższym, na zaproszenie Zbigniew Bręklewicza – członka Koła Łowieckiego „Hubert” w Gnieźnie przybył doświadczony sokolnik, aby skutecznie odstraszyć gołębie, które upodobały sobie mury i dachy tej placówki. - Zaznaczyć należy, że działania te miały wyłącznie charakter bezkrwawy i polegały tylko na odstraszeniu tych niepożądanych gości, aby ptaki znalazły sobie inne miejsca pobytu – podkreśla Zbigniew Bręklewicz.

Do odstraszania gołębi użyto tym razem sokołów, chociaż z powodzeniem można używać też jastrzębi, które generalnie wywołują większą trwogę wśród wszystkich ptaków. Zarówno gołębie, jak też inne ptaki, takie jak m.in. wrony, mewy, są pod względem porządkowym a także zdrowotnym dość uciążliwymi sąsiadami, stwarzają też duże zagrożenie na lotniskach. Znają one skrzydlate drapieżniki i wiedzą, że stanowią dla nich duże zagrożenie – stąd też wykorzystuje się te drapieżniki do odstraszania niepożądanych gości. - Każdy z tych ptaków drapieżnych, czyli jastrzębie i sokoły mają inną sylwetkę i zupełnie inną dynamikę lotu. Sokoły wzbijają się w górę na znaczne wysokości, nawet na 600-700 metrów, „zawisają” w powietrzu nawet na 15-20 minut, by po wypatrzeniu ofiary „pikować” z ogromną prędkością, natomiast jastrzębie są znacznie zwrotniejsze, są to ptaki krótkiego i błyskawicznego pościgu – wyjaśnia Z. Bręklewicz.

Każdy skrzydlaty drapieżnik zanim przystąpi do pracy musi oczywiście przejść coś w rodzaju tresury. W pierwszej kolejności trzeba nauczyć ptaka podstawowych zachowań, a robi się to tak samo od wieków. - Pierwsza sprawa – to tzw. ukrócenie, a które polega na stopniowym przyzwyczajaniu drapieżnika do nieznanych mu bodźców; chodzi o to, aby ptaki się nie płoszyły. Drugi bardzo ważny element tresury, to wypracowanie zaufania do opiekuna i przyzwyczajenie ptaka do powrotu do człowieka – jest to tzw. apel. Potrzeba na wypracowanie takich zachowań około 5-6 tygodni. Wszystkie inne zachowania skrzydlatego drapieżnika, takie jak np. atak, pościg to ich naturalny odruch, chociaż te same ptaki wykazują pod tym względem różne w czasie zachowania; mają po prostu „lepsze i gorsze dni” - mówi Z. Bręklewicz, na co dzień radny powiatowy. - Związane jest to z tzw. „wzmożoną dobową aktywnością”. Można oczywiście te zachowania w pewnym zakresie regulować, m. in. poprzez karmienie / nagradzanie za dobrze wykonaną pracę; trzeba jednak wiedzieć, że sokolnik nigdy nie głodzi ptaków, a potrzeba polowania jest zwyczajnie ich wrodzona cechą – dodaje.

O wyborze drapieżnika, to jest sokoła wędrownego do odstraszenia gołębi z budynku Zespołu Szkół w Niechanowie zadecydowało kilka czynników. Sokół pod względem „obsługi” jest znacznie spokojniejszy oraz daje się kapturzyć, czyli zakładać sobie charakterystyczną osłonę (kaptur) na głowę, co znacząco ułatwia przewóz ptaka i ogranicza jego płoszenie. - Natomiast jastrzębie sieją większa trwogę wśród ptactwa, czyli lepiej odstraszają niepożądanych gości, natomiast nie dają się kapturzyć, stąd też jest pewien problem z ich przewozem w samochodzie – zaznacza Z. Bręklewicz.

Użyty sokół wędrowny dobrze spełnił swoją rolę – skutecznie odstraszył (przynajmniej na jakiś czas) gołębie z budynków szkolnych w Niechanowie, a co równie ważne odbyło się to bardzo humanitarnie, czyli absolutnie bez żadnych innych konsekwencji dla tych skądinąd bardzo sympatycznych ptaków.

(kaes)