Kaliskie skarby na wystawie w gnieźnieńskim muzeum
Dodane przez admin dnia Kwiecień 15 2015 16:00:00
Dziś otwarto wystawę „Skarby Doliny Prosny”, która powstała w Muzeum Okręgowym Ziemi Kaliskiej. Był to pierwszy tegoroczny wernisaż w Muzeum Początków Państwa Polskiego i zarazem pierwsza ekspozycja, która otworzył nowy dyrektor placówki – Michał Bogacki. Do udziału w tym wydarzeniu zaproszono m.in. autorów wystawy Leszka Ziąbkę z Muzeum Okręgowym Ziemi Kaliskiej oraz dr Adama Kędzierskiego z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk oraz dyrektora kaliskiego muzeum Jerzego Aleksandra Splitta.
Treść rozszerzona
– Muzeum jest po to, by udostępniać różnego rodzaju wiedzę z okresu początków państwa polskiego. Do tego obliguje nas nazwa. Na wystawie są monety, które być może wybijane były także w Gnieźnie. Nie zastanawiajmy się nad tym, czy Kalisz, czy Poznań, czy Lednica, czy Gniezno. Wszyscy jesteśmy z Wielkopolski. To tu w Wielkopolsce było jądro państwa polskiego. Szczyćmy się tym na zewnątrz, a nie zastanawiajmy się, gdzie ono było. To należy do badaczy – mówi Michał Bogacki.

Jak przyznaje Tomasz Sawicki, zastępca dyrektora Muzeum Początków Państwa Polskiego, chęć pozyskania wystawy zgłoszono przed mniej więcej rokiem. Pół roku później został uzgodniony jej termin. – Pan dyrektor Jerzy Aleksander Splitt jest moim serdecznym kolegą z ławy studenckiej. Mamy do siebie zaufanie, znamy się od lat. Na pewno ta koleżeńskość pomogła bardzo w pozyskaniu tej wystawy – mówi Tomasz Sawicki. – To jest wystawa zrobiona celowo do pokazywania jej w sensie wyjazdowym. Muzeum Okręgowe w Kaliszu oferuje tę wystawę innym placówkom mającym godne warunki do wystawienia dość cennych przedmiotów. Chcemy pokazać społeczeństwu, jak cudowne rzeczy potrafi kryć ziemia. Niestety w ostatnich latach nasiliły się prywatne wykopaliska tzw. poszukiwaczy skarbów, którzy poza naszą kontrola wyciągają te piękne rzeczy i w większości one nie trafiają do zbiorów państwowych – dodaje.

Jerzy Aleksander Splitt, dyrektor Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej przyznaje, że wystawa była przygotowywana specjalne z okazji obchodów jubileuszu „Osiemnastu i pół wieku Kalisza”. Po raz pierwszy została zaprezentowana na Zamku Królewskim w Warszawie, miała dalej być eksponowana w Kaliszu i zakończyć swój byt. Stało się jednak inaczej. Kalisz jeszcze nie doczekał się pełnej prezentacji swoich skarbów, a lista muzeów chętnych do pokazania wystawy się wydłuża. Przybywa również eksponatów. – Rzeczywistość przyniosła kolejne rewelacyjne odkrycia. Nie tylko monety celtyckie, ale także zidentyfikowanie mennicy Zbigniewa wśród monet Sieciecha, monet Sieciecha bitych w Kaliszu. Sporo rewelacji doszło. Placki srebrne, które są także unikatowym znaleziskiem w polskiej numizmatyce. Materiału przybywało. Dlatego stwierdziliśmy, że szkoda, by wystawa przestała istnieć. Warto ją rozbudowywać i pokazać w tych środowiskach, w których te znaleziska w ogóle nie funkcjonowały i nie były znane – mówi Jerzy Aleksander Splitt. – Jest to wystawa numizmatyczna, a numizmaty świadczą o bogactwie terenu. Warto, żeby mieszkańcy Wielkopolski poznawali przeszłość całej Wielkopolski, a nie tylko swoich najbliższych okolic. Poza tym związki kalisko-gnieźnieńskie w historii były znacznie bardziej ożywione, niż to ma miejsce obecnie. Powiązań administracyjnych, ekonomicznych, gospodarczych w dziejach znaleźlibyśmy dużo – dodaje. Nie wyklucza przy tym dalszej współpracy pomiędzy muzeami w Gnieźnie i Kaliszu.

Wśród prezentowanych na wystawie skarbów znaleźć można przede wszystkim monety pochodzące z różnych okresów. Najstarsze spośród prezentowanych numizmatów mają prawie 2100 lat. Są to monety bite przez społeczność celtycką zamieszkującą okolice Kalisza w tzw. okresie przedrzymskim. Znaleziska te, pochodzące dokładnie z miejscowości Janków pod Kaliszem, stanowią dowód potwierdzający lokalizację w tym miejscu jednej z najstarszych, znanych dziś mennic na ziemiach polskich. Cześć numizmatów pokazywanych na wystawie pochodzą z drugiej połowy XII wieku. Są to denary wybijane z polecania księcia Mieszka III zwanego Starym. Zdaniem badaczy ich wytwórcami, byli żydowscy mincerze, o czym świadczyć mogą znajdujące się na nich hebrajskie napisy.

Wśród eksponatów znalazły się też denary Sieciecha – palatyna księcia Władysława Hermana. Ten możnowładca u schyłku XI stulecia emitował własne monety, które są pierwszymi polskimi pieniędzmi pochodzącymi z prywatnej mennicy. Obok monet na wystawie zobaczyć można ozdoby pochodzące od czasów rzymskich, aż do średniowiecza. Ekspozycję można zwiedzać do 12 października tego roku.

Małgorzata Michałowska