Powiat gnieźnieński ciągle bogaty w archeologiczne sekrety?
Dodane przez admin dnia Sierpień 25 2014 08:30:00
- Pojezierze Gnieźnieńskie jest rewelacyjnym miejscem dla badań, zwłaszcza archeologicznych, chociaż, pomimo tych badań, które prowadziłem w Kłecku nie jestem zwolennikiem, by wychodzić z łopatą w teren i kopać nowe rzecz, ale by usiąść do magazynów i opracować to, co się w nich znajduje. Tego naprawdę jest dużo, a mnożenie tych wszystkich elementów na nowo coś tam da, ale po co? Wiele wniosków można wysnuć z tego co mamy w magazynach – uważa Łukasz Kaczmarek, archeolog Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.
Treść rozszerzona
Z Łukaszem Kaczmarkiem, archeologiem Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie spotkaliśmy się przy okazji jego badań na przedpolach Kłecka. O wynikach tych siedmiotygodniowych wykopalisk informujemy tutaj.

Rozmowa była także okazją, by zapytać archeologia, czy jego zdaniem powiat gnieźnieński jest ciągle bogaty w archeologiczne sekrety? Jego odpowiedź brzmiała: - Pojezierze Gnieźnieńskie jest rewelacyjnym miejscem dla badań, zwłaszcza archeologicznych!

Ale po chwili dodaje: - Chociaż pomimo tych badań, które prowadziłem teraz w Kłecku nie jestem zwolennikiem, by wychodzić z łopatą w teren i kopać nowe rzecz, ale by usiąść do magazynów i opracować to, co jest w tych magazynach. Tego naprawdę jest dużo, a mnożenie tych wszystkich elementów na nowo coś tam da, ale po co? Wiele wniosków można wysnuć z tego co mamy w magazynach.

Dalej Ł. Kaczmarek przyznaje, że osobiście jest zagłębiony w problematykę gnieźnieńską ale teren powiatu, czy szerzej Pojezierza Gnieźnieńskiego ma jeden minus w badaniach archeologicznych. - To jest związane jakby z atrakcyjnością wczesnego średniowiecza. Gniezno, Ostrów Lednicki, Poznań, Grzybowo, Giecz, ta wielkopolska część, tutaj badania zawsze były skierowane na wczesne średniowiecze. Natomiast bardzo mało wiemy o tych okresach pradziejowych. Są to jakieś przypadkowe znaleziska, przypadkowe odkrycia. Jest dużo materiału wykopanego, ale to wszystko nie jest opracowane, nie jest opublikowane – mówi archeolog z Muzeum Początków Państwa Polskiego. - Powstają oczywiście prace magisterskie, które jakoś tam przybliżają te problematykę, ale brakuje monografii kultury łużyckiej i kultury pomorskiej na terenie Wielkopolski – dodaje.

Łukasz Kaczmarek wspomina o słabo rozpoznanej grupie wschodniowielkopolskiej kultury łużyckiej, która jakby nie patrzeć mogła w te tereny wchodzić. - Czy to była ta grupa, czy to była grupa zachodniowielkopolska to też jakby do rozwiązania, ale brakuje czegoś takiego – zaznacza.

Tak samo – zdaniem Ł. Kaczmarka – jest z następną kulturą wchodzącą po kulturze łużyckiej, znaną z przepięknych urn twarzowych, kulturą pomorską. - Tych cmentarzysk jest bardzo wiele. Uważa się, że najwcześniejsze elementy kultury pomorskiej to jest okres Hallstatt C, czyli VIII wiek przed Chrystusem, i to głównie północ Wielkopolski – wyjaśnia i dodaje, że też w okolicach Gniezna są przykłady, chociażby z Ostrowa Lednickiego gdzie są znane trzy cmentarzyska z pięknymi urnami pomorskimi.

- To wszystko nie jest rozpoznane całościowo, są to rozpoznane fragmentarycznie rzeczy i nie są one zebrane, poza kilkoma artykułami, brakuje takich prac monograficznych. Myślę, że to jest duża szansa na przyszłość do badań nad Ziemią Gnieźnieńską – podsumowuje Ł. Kaczmarek.

A już wkrótce poinformujemy o kolejnych ciekawostkach historycznych w naszym powiecie.

(kfs)