Wędrowali po malowniczych Bieszczadach Kłeckich
Dodane przez admin dnia Wrzesień 24 2013 20:00:00
Blisko sto osób z Wielkopolski i Pałuk uczestniczyło w I Rajdzie Pieszym im. Pawła Występskiego po Bieszczadach Kłeckich, którego organizatorami było Piastowskie Towarzystwo Historyczno-Turystyczne oraz Stowarzyszenie Światowid. Szlak wędrówki prowadził ze Sławna, przez Imiołki, Dziećmiarki, Kamionek, okolice Zakrzewa z metą w Sławnie, gdzie na wszystkich czekało ognisko, nagrody oraz kamizelki odblaskowe ufundowane przez Stowarzyszenie Światowid.
Treść rozszerzona
Bieszczady Kłeckie to urokliwy zakątek na pograniczu gmin Kłecko i Kiszkowo, w granicach Lednickiego Parku Krajobrazowego. Przebiegają tędy dwa szlaki rowerowe (10 i 11) oraz szlak czerwony (Fałkowo - Mielno) i ścieżka przyrodnicza.

Interesujący nas obszar to czworobok, którego wierzchołki to wsie Dziećmiarki, Zakrzewo, Sławno, Waliszewo. Obszar w większej części porośnięty lasem, wyrzeźbiony przez lodowiec i temu zawdzięcza swój niepowtarzalny urok. W głębokich rynnach o stromych, porośniętych lasem zboczach utworzonych przez wody topniejącego lodowca znajdują się trzy jeziorka Linie, Bachorce, Kamionek.

Ku czci Pawła
Startu rajdu odbył się przy Szkole Podstawowej w Sławnie. - Paweł Występski od pierwszych spotkań był dobrym duchem naszego Towarzystwa. Od początku bardzo mocno zaangażował się działalność Piastowskiego Towarzystwa Historyczno-Turystycznego. Miał wiele pomysłów, które chciał w ramach Towarzystwa organizować... – mówi Karol Soberski, prezes Piastowskiego Towarzystwa Historyczno-Turystycznego. - Jego śmierć była dla nas ogromnym szokiem, a dla naszego środowiska niepowetowaną stratą. Odszedł kolejny człowiek, wielki pasjonat historii i turystyki, który ogromną wiedzę na temat naszego regionu zabrał ze sobą... Dlatego już kilka dni po jego śmierci uznaliśmy, że należy go w jakiś szczególny sposób uczcić, by pamięć o nim pozostała na wieki, stąd pomysł na ten rajd – dodaje.

Jak dodaje K. Soberski, rajd będzie co roku organizowany w miesiącu wrześniu – miesiącu urodzin Pawła Występskiego.

Paweł Występski, członek-założyciel Piastowskiego Towarzystwa Historyczno-Turystycznego (w Zarządzie PTH-T pełnił funkcję skarbnika) zmarł 24 lutego tego roku w wieku 56 lat. Był miłośnikiem historii i turystyki, szczególnie kochał rajdy piesze (często właśnie po Bieszczadach Kłeckich), które osobiście przez wiele lat organizował. Był czynnie zaangażowany w promocję swojej „małej Ojczyzny” - gminy Kłecko. Paweł był niestrudzonym propagatorem krajoznawstwa, turystyki, rajdów i historii. Wielokrotnie samotnie przemierzał szlaki po których później oprowadzał miłośników turystyki. Był też wielkim miłośnikiem historii regionu.

Kierunek – Imiołki
Ze Sławna uczestnicy rajdu pod wodzą Bartosza Krąkowskiego, komandora rajdu, wiceprezesa PTH-T powędrowali do Imiołek, gdzie mogli zobaczyć teren działania Fundacji „Patria”, ale docelowym miejscem ich wędrówki było grodzisko określane też jako szaniec szwedzki znajdujący się tuż przy brzegu jeziora Lednickiego.

- To grodzisko znajdujące się w Imiołkach usytuowane jest tuż nad brzegiem jeziora Lednickiego. Miejscowość ta jest najstarszą wzmiankowaną piśmiennie wsią w Gminie Kiszkowo. Informacje o niej znajdujemy już w 1136 roku w bulli papieża Innocentego II – mówi B. Krąkowski. - Dzięki przeprowadzonym badaniom archeologicznym wiadomo jednak, iż życie w tym miejscu toczyło się już znacznie wcześniej. Znalezione i wykopane na terenie miejscowości przedmioty, pochodzą ze środkowej epoki kamiennej, czyli mezolitu. Odkryto też wiele przedmiotów pochodzących z późniejszych okresów. Stożek ziemny w Imiołkach posiada stosunkowo niewielki obszar i otoczony jest fosą o prawie 2 metrowej głębokości. Od strony jeziora fosa jest mniej widoczna. Praktycznie całe wzniesienie porośnięte jest krzewami tarniny i głogów a przy fosie zachowało się kilka starych głowiastych wierzb – podkreśla i dodaje, że na szczycie stoi drewniany krzyż z pasyjką z Wejherowa. U podnóża kopca leży duży kamień, na którym wyryta jest następująca inskrypcja: „Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy 1996. Dawna Mogiła Żołnierska w Imiołkach”.

- Do końca nie jest wyjaśniona sprawa pochodzenia tego grodziska. Inna teoria głosi iż kopiec ten iż służył jako mogiła dla rycerzy poległych pod Kłeckiem w walce ze Szwedami w 1656 roku. Badany był trzykrotnie i do dziś jego tajemnica nie została odkryta – zaznacza.

Po tym wstępie wielu uczestników rajdu postanowiło na własne oczy zobaczyć to tajemnicze wzniesienie z krzyżem na szczycie. Wielu uczestników rajdu nie kryło zaskoczenia, że w naszym regionie jest tak piękne, aczkolwiek nieznane miejsce.

Urokliwa przyroda
Z Imiołek, grupa powędrowała przez piękne i malownicze tereny Bieszczad Kłeckich do drogi prowadzącej do Kamionka, by zobaczyć rosnące tam dęby królewskie.

Zanim jednak dotarli do tych pięknych drzew, po drodze mogli podziwiać przepiękne tereny tego kompleksu leśnego. Wielu z „rajdowiczów” było zaskoczonych, że na tym pograniczu gminy Kłecko i Kiszkowo są tak urokliwe miejsca. Miejsca, gdzie turysta znajdzie wszystko to, co najlepsze, czyli czyste powietrze, urocze wąwozy, ciche oczka wodne, krystaliczne cieki wodne, malownicze wzgórza, cieniste lasy, tajemnicze uroczyska, przyrodnicze osobliwości, a do tego miejsca, gdzie można zbierać grzyby, jak również jeździć na rowerze.

Dęby królewskie
Po trzech kilometrach wędrówki można było wreszcie zobaczyć Trakt Królewskich Dębów. - Kilka lat temu narodził się pomysł, żeby siedmiu dębom rosnącym przy drodze do miejscowości Kamionek, będącym pomnikami przyrody, nadać imiona związane z postaciami tworzącymi państwo polskie – wyjaśnia B. Krąkowski.

Na wspomnianej drodze, na odcinku około 100 metrów ujrzymy piękne, wiekowe dęby...

Jest tutaj dąb o obwodzie 350 cm, który nosi imię Otton III, dąb o obwodzie 340 cm noszący imię biskupa Jordana, dalej jest dąb o obwodzie 310 cm - Mieszka I, dąb o obwodzie 310 cm noszący imię Czcibor, idąc dalej spotykamy najokazalszy z rosnących tutaj dębów o obwodzie 440 cm nie przypadkowo nosi on imię Chrobry. Wędrując dalej napotkamy jeszcze dąb o obwodzie 340 cm noszący imię Mieszka II oraz o obwodzie 430 cm o imieniu Kazimierz Odnowiciel.

Okazałe i długowieczne dęby zrobiły na uczestnikach rajdu ogromne wrażenie. A wielu wsłuchującym się w szum tych drzew wydawało się, że słyszy opowieści o prastarych czasach...

Tajemniczy krzyż i dąb „Paweł”
Maszerując Traktem Królewskich Dębów, grupa przeszła przez wieś Kamionek i ponownie zagłębiła się w piękne Bieszczady Kłeckie i dotarła do pewnego tajemniczego uroczyska, gdzie nastąpił kulminacyjny moment rajdu – uroczystość nadania rosnącemu tam ponad 120-letniemu dębowi imienia „Paweł” (na cześć Pawła Występskiego).

Zanim jednak doszło do tej uroczystości, grupa zatrzymała się przed tajemniczym krzyżem, który od ponad stu lat stoi w tym kompleksie leśnym. Jak się okazuje, historia krzyża związana jest z właścicielem Zakrzewa – hr. Albinem Węsierskim.

- Ten drewniany krzyż został postawiony przez hrabiego Albina Węsierskiego w podziękowaniu za szczęśliwe wyzdrowienie jego jedynego syna Zbigniewa. 10 września 1861 roku Zbigniew w tym właśnie miejscu spadł z konia i mocno się poturbował. Po tym zdarzeniu wszystko wskazywało na to, że Zbigniew umrze, ale okazało się inaczej i szczęśliwie wyzdrowiał. I w podziękowaniu hrabia Węsierski postawił właśnie ten krzyż – opowiada K. Soberski. - Okoliczni mieszkańcy Kamionka twierdzą, że w okolicach krzyża zdarzają się dziwne historie… - dodaje.

Wędrując dalej uczestnicy wyprawy dotarli do miejsca, gdzie rośnie dąb, który będzie nosił imię „Paweł”. - Ten piękny, pomnikowy dąb, nie ma swojego imienia. Uznaliśmy, że wystąpimy do odpowiednich władz z propozycją, by ten dąb uczynić pomnikiem przyrody i nadać mu imię „Paweł” - podkreśla K. Soberski.

O tej niecodziennej uroczystości, w której wzięli udział: January Giżycki, wiceburmistrz Kłecka i Tadeusz Bąkowski, wójt gminy Kiszkowo, już wkrótce w naszym portalu.

Po tej wzruszającej uroczystości z udziałem rodziny Pawła Występskiego, i po krótkim odpoczynku, grupa powędrowała dalej, kierując się w stronę Sławna. Tym razem celem była drewniana kaplica pw. św. Rozalii znajdująca się na cmentarzu w Sławnie.

Na cmentarnym wzgórzu
Po wejściu na wzgórze na którym stoi drewniana kaplica pw. św. Rozalii, na uczestników rajdu czekał Paweł Robakowski, miejscowy nauczyciel historii w szkole podstawowej, regionalista, który po wejściu do wnętrza świątyni opowiedział o jej historii.

- Ta kaplica została wzniesiona w 1783 r., a konsekrowana w 1785 roku z fundacji księdza Józefa Sztolzmana. Według legendy w pobliżu wzgórza miejscowemu pastuszkowi ukazała się św. Rozalia, co spowodowało, że ksiądz Sztolzman wybudował w tym miejscu kaplicę. Inna wersja mówi, że ksiądz Sztolzman zachorował na chorobę zakaźną i obiecał, że jak wyzdrowieje, to postawi tę świątynię – opowiada P. Robakowski i dodaje, że przypuszczalnie kościół postawiony jest na pozostałościach grodziska stożkowego, ale w tej kwestii badania nigdy nie były przeprowadzone.

- Kościół jest konstrukcji zrębowej, oszalowany. Od strony zachodniej mamy wieżę. Kościół jest orientowany, czyli zwrócony w kierunku na Jerozolimę, czyli na wschód – kontynuuje opowieść P. Robakowski. - Pod nawą znajduje się krypta grobowa ostatnich właścicieli Zakrzewa, rodu Chełmickich. W krypcie pod prezbiterium spoczywa ksiądz Józef Sztolzman. Ołtarz główny pochodzi z około 1785 r. ze współczesnym obrazem św. Rozalii. W ołtarzach bocznych figury Matki Boskiej i św. Teresy – dodaje.

Ognisko i losowanie upominków
Po obejrzeniu świątyni i zapoznaniu się z historią, uczestnicy rajdu powędrowali na boisku przy szkole w Sławnie, gdzie na wszystkich czekał poczęstunek i ognisko.

W trakcie ogniska odbyło się także losowanie upominków (blisko 50 nagród), które na rajd ufundowało Piastowskiego Towarzystwo Historyczno-Turystyczne, a także wójt gminy Kiszkowo i burmistrz gminy Kłecko. Specjalne nagrody ufundował też starosta gnieźnieński, Dariusz Pilak.

Dodatkowo dwie grupy uczestniczące w rajdzie – dzieci i młodzież ze szkoły podstawowej w Dębnicy i w Kłecku - otrzymały kamizelki odblaskowe, które ufundowało Stowarzyszenie Światowid.

I tym akcentem zakończył się I Rajd Pieszy im. Pawła Występskiego po Bieszczadach Kłeckich, który w niedzielę, 22 września wyruszył o godz. 9.00, a zakończył się o godz. 15.00. Uczestnicy rajdu, którego trasa wyniosła blisko 14 kilometrów, nie ukrywali radości z tak ciekawie przygotowanej trasy i tylu niespodzianek, i dopytywali, kiedy kolejna impreza zorganizowana przez PTH-T.

Patronat nad rajdem sprawowali Dariusz Pilak, starosta gnieźnieński, Marek Kozicki, burmistrz gminy Kłecko i Tadeusz Bąkowski, wójt gminy Kiszkowo.

(as)
Fot. A. Soberska, L. Olejniczak, K. Soberski

Piastowskie Towarzystwo Historyczno-Turystyczne dziękuje Tadeuszowi Bąkowskiemu, wójtowi gminy Kiszkowo i Markowi Kozickiemu, burmistrzowi gminy Kłecko za pomoc w zorganizowaniu rajdu, a panu Michałowi Leśnemu, właścicielowi firmy przewozowej „Mile” z Kłecka za przewiezienie dzieci z Kłecka i Dębnicy na start rajdu.