„A gdy wódz w boju padnie...”
Dodane przez admin dnia Sierpień 18 2013 16:00:00
To już po raz czternasty wojownicy zjechali się do grodu w Grzybowie. Międzynarodowy Zjazd Wojowników Słowiańskich to jedna z popularniejszych w rejonie imprez o zabarwieniu historycznym, cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Nadal przyjeżdżają tu zarówno wojowie, jak i turyści, którzy chcą dać się porwać historii. Tym razem motywem przewodnim imprezy była śmierć wodza.
Treść rozszerzona
- Jak wiadomo śmierć wodza była naturalnym zdarzeniem w historii, dlatego chcemy przybliżyć związane z tym obrzędy, tak jak miały one miejsce przed tysiącem lat włącznie z całopaleniem, oczywiście w formie teatralnej – mówi Jacek Wrzesiński, kierownik Rezerwatu Archeologicznego Gród w Grzybowie.

- Gdy wódz w boju padnie to trzeba go pożegnać i pochować, wykonać różnego rodzaju obrzędy i to było myślą przewodnią tegorocznego Zjazdu Wojowników – podkreśla J. Wrzesiński. - Zawsze jest bitwa i zawsze ktoś ginie w tej bitwie. W tym roku chcieliśmy szczególnie pokazać tę obrzędowość związaną z pogrzebem, z pożegnaniem, zarówno wodza, czyli kogoś szczególnego, jak i zwykłego wojownika, które też ginie w boju. To są dwa różne sposoby żegnania i chowania zmarłych – dodaje.

Przez dwa dni Gród Grzybowo ożywa ze wzmożoną siła. Właśnie podczas Międzynarodowego Zjazdu Wojowników Słowiańskich w Grzybowie. Obok bitw i szczęku oręża, można wówczas podziwiać także rzemiosło z epoki, strzelać łuku i skorzystać z wielu atrakcji. - Choć w tym roku finanse zmusiły nas do pewnego ograniczenia liczby uczestników, wydaje się, że ponownie udało nam się stworzyć na tyle atrakcyjną ofertę, by przyciągnąć wielu turystów – powiedział nam Zbigniew Dzierżyński, komes grodu w Grzybowie.

Faktycznie dla odwiedzających imprezę w Grzybowie te wspomniane ograniczenia były mało odczuwalne. A zainteresowaniem cieszą się zarówno szczęk oręża jak i działanie maszyn oblężniczych czy oferta handlu z epoki. Było wiele atrakcji dla dzieci, jak i dla dorosłych.

- Dla dzieci była Grzybowska Akademia Małego Archeologa, było można wejść do wykopu i popracować w tym wykopie, i dowiedzieć się co dzieje się z zabytkami. Ale i dla dorosłych będących bardziej zaangażowanych w historię były wykłady – zaznacza J. Wrzesiński.

Po raz kolejny powiat wrzesiński może poszczycić się dobrze zorganizowaną imprezą historyczną, zbudowaną na zgliszczach dzięki pasji, nie tylko członków Towarzystwa Przyjaciół Grodu w Grzybowie. Nie mały wkład w to przedsięwzięcie mają władze samorządowe zarówno powiatu, jak i samego Miasta i Gminy Września. Zjazd Wojowników i sława grodu w Grzybowie to także Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy.

Bogata oferta zjazdu to wypadkowa starań przede wszystkim tych którzy pokochali gród i historię. Niesłabnące zainteresowanie dowodzi, że nieprawdą jest, iż popularność imprez historycznych jest w odwrocie, być może słabnie ona jedynie w miastach takich jak Gniezno, ale przyczyny można jedynie domniemywać w nie najciekawszej ofercie lub przegrzaniu tematu.

(jm)