Mieszko II królem Polski!
Dodane przez admin dnia Lipiec 28 2013 13:30:00
25 grudnia 1025 roku, tuż po śmierci swojego ojca Bolesława Chrobrego, Mieszko II został koronowany na króla Polski. Uroczystość ta miała miejsce w gnieźnieńskiej katedrze. Wczoraj w tym miejscu mieszkańcy naszego miasta, przeżyli to wydarzenie na własne oczy. Teatr z Nowej Soli zainscenizował koronację drugiego syna Bolesława Chrobrego - Mieszka II. Była to kulminacja tegorocznej edycji „Koronacji Królewskiej”.
Treść rozszerzona
Po dniu pełnym atrakcji, które odbyły się na Placu św. Wojciecha, tuż po niesamowitym koncercie Anny Faber, odbył się najważniejszy punkt tegorocznej „Koronacji Królewskiej”. – Cała koronacja wiąże się z tym, że chcemy przypomnieć turystom, mieszkańcom Gniezna historię naszego miasta i początki naszej państwowości. Mieliśmy przypomnienie Zjazdu Gnieźnieńskiego w roku 1000, mówiliśmy o staraniach Mieszka I i Bolesława Chrobrego o niezależność i uzyskanie statusu królestwa. W 1025 roku udało się to Bolesławowi Chrobremu, jednak nieszczęście w tym było takie, że niedługo po tym zmarł. Do tego będzie nawiązywał dzisiejszy spektakl w dniu dzisiejszym, a przede wszystkim przedstawimy następcę tronu Mieszka II. Całość przygotował teatr, z którym współpracujemy już od dawna Teatr Terminus A Quo z Nowej Soli – mówi Paweł Kostusiak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie.

Przedstawienie w otwartej przestrzeni jest jeszcze bardziej niesamowite, niż spektakle wystawiane na deskach teatru. Po zmroku i w nocnej ciszy, pod katedrę z Rynku zeszli z płonącymi pochodniami aktorzy. Tam rozpoczęło się przedstawienie. Widzowie, byli jakby ludem, który słucha i przygląda się koronacji drugiego syna Bolesława Chrobrego.

Aktorzy z teatru „Terminus A Quo”, nie mieli zbyt dużo czasu na przygotowanie tegoż widowiska, po mimo tego przedstawienie robiło ogromne wrażenie. – O tym , że Koronacja będzie aktualna, dowiedziałem się dopiero późną wiosną. Od tego momentu mogłem już pracować nad scenariuszem takiej nietypowej koronacji, bo ona może niewiele ma wspólnego z koronacją, ale z opowieścią o władcy Mieszku II, który wydaje się postacią bardzo interesującą, dlatego, że nie był zwycięzcą. Dla nas to przedstawienie to jest na pewno wyzwanie, bo jesteśmy teatrem alternatywnym, czyli takim który poszukuje bardziej innych form wyrazu. Jednak mam nadzieje, że te sceny przez nas wymyślone trafią do ludzi i zaciekawią ich – mówi Edward Gramont z Teatru Terminus A Quo z Nowej Soli.

Liczna publiczność zgromadzona wokół widowiska, wytrwale stałą do samego końca przedstawienia. Nietypowego przedstawienia, które pozwoliło przenieść się w czasie. Było to o tyle wyjątkowe, że wszystko działo się dokładnie w tym samym miejscu co tysiąc lat temu. Pozostaje tam tylko podziękować aktorom z teatru Terminus A Quo, że w tak bardzo ciekawy sposób zakończyli tegoroczną „Koronację Królewską”.

Inez Fiszer