Pod żaglami w Kłecku
Dodane przez admin dnia Lipiec 24 2013 11:00:00
Jedni spędzają wakacje nad morzem, inni w górach albo na zagranicznych wojażach, ale można przecież także wspaniale wypoczywać, nie wyjeżdżając z domu. Wykorzystując walory lokalnego środowiska naturalnego. Taki właśnie wypoczynek zorganizował, już po raz trzeci z rzędu, Uczniowski Klub Sportowy „ Mitra”, działający przy Gimnazjum im. prof. Władysława Nehringa w Kłecku.
Treść rozszerzona
W zajęciach, które odbywały się w ciągu trzech pierwszych tygodni lipca, wzięli udział uczniowie z miejscowych szkół, w wieku 8 - 14 lat, chętni do poznania tajników żeglarstwa jachtowego. Ogółem w zajęciach uczestniczyło 31 dzieci z różnych miejscowości gminy Kłecko. Z uwagi na duże zainteresowanie taką formą rekreacji zajęcia odbywały się w dwóch turnusach. Bazę do nauki żeglowania stanowiły żaglówki klasy „ Optymist” oraz jacht kabinowy, a miejscem spotkań była Przystań Żeglarska „ Korsarz”. Wypoczynek został dofinansowany przez Urząd Miejski Gminy Kłecko.

Młodzi adepci sztuki żeglarskiej zapoznali się z teoretycznymi i praktycznymi podstawami żeglarstwa, łącząc je z wypoczynkiem nad jeziorem. W programie obozu była nauka żeglowania, w tym między innymi: budowa jachtu, technika wykonywania manewrów, zwrotów, przepisy dotyczące żeglugi oraz zasady bezpiecznego zachowania się podczas żeglowania. Uczestnicy, korzystając z ładnej pogody, zażywali także kąpieli wodnych i słonecznych. Głównym organizatorem i prowadzącym zajęcia był Paweł Tomczyk, pasjonat sportów wodnych, instruktor żeglarstwa, na co dzień nauczyciel wychowania fizycznego w kłeckim gimnazjum. Nad bezpieczeństwem na wodzie czuwał Maciej Tomczyk, trener pływania i ratownik WOPR.

Dla młodych adeptów sztuki żeglarskiej uczestnictwo w zajęciach było dużym przeżyciem i jednocześnie wyzwaniem. Wiązało się ono bowiem z pokonywaniem własnych lęków i słabości. Atrakcją każdego turnusu były rejsy łodzią „Korsarz” do ośrodka wypoczynkowego Borzątew. Trasa wiodła przez niewielki przesmyk pomiędzy trzcinami. Wiąże się z nim legenda, mówiąca o tym, że Szwedzi podczas oblężenia miasta usypali go, nosząc piasek w hełmach, by przedostać się na drugi brzeg. Przesmyk jest bardzo płytki i można go przepłynąć tylko łodziami płaskodennymi.

Na zakończenie każdego turnusu organizowane były wewnętrzne regaty, podczas których młodzi żeglarze mogli sprawdzić swoje umiejętności i rywalizować o miano najlepszego. Zajęcia kończyło wspólne grillowanie i snucie planów na następny rok. Uczestnicy byli bardzo zadowoleni z takiej formy wypoczynku i jednoznacznie stwierdzili, że absolutnie nie kończą swojej przygody z żeglarstwem, a wręcz przeciwnie, będą doskonalić własne umiejętności na zajęciach z żeglarstwa sportowego, prowadzonych w ramach UKS „Mitra”. Wszyscy wyrazili także chęć udziału w przyszłorocznym obozie. Zatem, ahoj żeglarze i do zobaczenia za rok!

Zbyszek Beling