Rzeki Wełna i Mała Wełna przyciągną turystów?
Dodane przez admin dnia Kwiecień 28 2013 20:00:00
Od wielu lat miłośnicy turystyki zastanawiają się, jak przyciągnąć turystów do naszego regionu i zaoferować im choćby jedną konkretną i ciekawą propozycję spędzenia wolnego czasu. Pojawiały się już różne pomysły, ale w większości albo zabrakło funduszy, albo zapału do ich realizacji. Zupełnie nowy pomysł przyciągnięcia turysty ma Stowarzyszenie Światowid, który wspólnie z Lokalną Grupą Działania „Dolina Wełny” z Wągrowca i LGD „Kraina Trzech Rzek” z Obornik, chce ożywić dla turystów rzeki Wełną i Małą Wełnę.
Treść rozszerzona
O projekcie
- Nasz projekt współpracy między tymi trzema Lokalnymi Grupami Działania oparty jest na dwóch rzekach: Wełna i Mała Wełna, ale nie zamyka się na inne akweny znajdujące się na terenie naszego działania. Projekt współpracy jest finansowany przez te trzy wspomniane podmioty: Stowarzyszenie Światowid, „Dolinę Wełny” z Wągrowca i „Krainę Trzech Rzek” z Obornik – mówi Katarzyna Jórga, dyrektor Biura Stowarzyszenia Światowid.

Jak poinformowała uczestników spotkania K. Jórga, projekt zakłada: oznakowanie szlaków kajakowych Wełny i Małej Wełny, wydanie przewodnika dla kajakarzy i turystów, zakup 30 kajaków oraz organizację około trzydziestu spływów kajakowych rzeką Wełną i Małą Wełną w roku 2013 i 2014. - Przy tak dużym potencjale podmiotów zajmujących się spływami spokojnie sobie z tym poradzimy – zaznacza Karol Soberski, członek zarządu Stowarzyszenia Światowid. - My nie chcemy sportowej rywalizacji na rzekach, ale nam chodzi o to, by jak najwięcej mieszkańców naszego regionu wsiadało w kajaki i pływało po naszych rzekach. Nie chcemy, żeby te kajaki kursowały po tych rzekach jak PKS, ale by turystyka kajakowa była obecna we wszystkich akwenach na naszym terenie – dodaje K. Jórga.

Założenie projektu zostały przedstawione organizacjom i stowarzyszeniom związanym z turystyką na terenie powiatu gnieźnieńskiego, poznańskiego i wągrowieckiego. Na spotkanie do Łubowa zostały zaproszone: Gnieźnieński Klub Turystyki Wodnej PTTK „Horyzont”, Klub Żeglarski „Korsarz” z Kłecka,, Stowarzyszenie „Pod żaglami” z Trzemeszna, Piastowskie Towarzystwo-Historyczno Turystyczne z Gniezna, Klub Wioślarski 04 Poznań, PTTK Janowiec Wlkp., Klub Motorowodny „Turbina” z Kłecka oraz Stowarzyszenie Rozwoju Rekreacji i Ochrony Środowiska w Czerwonaku.

- Nasze trzy podmioty starają się o dotacje finansowe, jesteśmy podmiotami partnerskimi, ale nie mamy praktycznej wiedzy i nie mamy osób, które fizycznie zajmowałby się organizacją tych spływów. Oczekujemy więc od państwa czynnego udziału we wszystkich tych imprezach kajakowych – wyjaśniła zebranym powód ich zaproszenia K. Jórga.

„Działać razem na rzecz turysty”
Podczas dyskusji członkowie Zarządu Stowarzyszenia Światowid wyraźnie podkreślali, że projekt ma przede wszystkim wypromować turystykę i organizację działające w ramach tego projektu oraz organizujące te spływy. - Możemy sobie wszyscy działać na własną rękę i wchodzić sobie w drogę, ale tym sposobem daleko nie zajedziemy. Ale jeśli zaczniemy ze sobą współpracować i zaczniemy działać razem na rzecz tego turysty – podkreśla K. Jórga. - Chodzi nam o to, by turyści przestali szukać wrażeń kajakowych na Krutyni, która jest autostradą turystyczną, tylko zaczęli szukać u nas, gdzie też coś mogą znaleźć – wskazuje Zygmunt Nowaczyk, prezes Stowarzyszenia Światowid.

Obecni na spotkaniu zgodzili się z faktem, że w naszym regionie mamy piękne, niezbadane i niewykorzystane przez zwyczajnych turystów tereny.

- Rzeki Wełna i Mała Wełna są do zagospodarowania dla kajakarza trochę bardziej pływającego, ale w okresie na pewno nie lipiec czy sierpień, tylko w okresie od kwietnia do czerwca. Początkujących będziemy musieli zawieźć na takie rzeki na których będą mogli się zarazić kajakarstwem – mówi Borysław Tomczak z PTTK w Janowcu Wlkp. - Tych początkujących zabierzemy na jeziora, by nauczyli się manewrów. A gdy już złapią bakcyla wówczas jedziemy na rzeki – zaznacza Marek Kurek, prezes Klubu Wioślarskiego 04 Poznań.- Nam nie chodzi o powszechną turystykę na rzekach jak np. turystyka rowerowa, ale by te rzeki zaczęły żyć – dodaje K. Jórga.

Janusz Woźniak, prezes Lokalnej Grupy Działania „Dolina Wełny” z Wągrowca podkreślił, że wspomniane spływy mogą być też organizowane w ramach różnych imprez organizowanych przez uczestniczące w spotkaniu klubu i stowarzyszenia.

- Wielu pasjonatów kajakarstwa, których znam, bardzo chętnie popływało by po naszych rzekach. Wełnę znają, ale Mała Wełna jest dla nich czymś zupełnie nowym – włącza się do dyskusji Paweł Czudowski z Gnieźnieńskiego Klubu Turystyki Wodnej PTTK „Horyzont”.

„Jak na Mazurach”
Spotkanie w Łubowie miało na celu zainteresowanie wszystkich obecnych włączeniem się w ten projekt, co się udało, ponieważ wszyscy uczestniczący wyrazili chęć podjęcia współpracy.
- Na jeziorze Kłeckim mamy świetną przystań żeglarską i chętnie włączymy się w to przedsięwzięcie – deklaruje Andrzej Molenda z Klubu Żeglarskiego „Korsarz” z Kłecka. - A warto w tym rejonie o którym mówi Andrzej organizować różne wodne przedsięwzięcia, ponieważ jest to jezioro naprawdę piękne, a z drugiej strony prawie zupełnie nieznane wśród szerokiego grona turystów – wtrąca K. Soberski. - To prawda, jezioro Kłeckie to przepiękny akwen o długości prawie 8 kilometrów, który warto promować i warto zapraszać na te wody żeglarzy oraz kajakarzy – dodaje A. Molenda.

- Jest to piękne jezioro, które każdy powinien przepłynąć, zalesione brzegi, piękne tereny od Kłecka do Borzątwi, warte przepłynięcia. Te lasy powodują, że człowiek czuje się tam jak na Mazurach – uważa Kazimierz Mazur z Gnieźnieńskiego Klubu Turystyki Wodnej PTTK „Horyzont”.

„Trzeba to wykorzystać”
- Jestem „za” tym pomysłem, który tu omawiamy i uważam, że nie powinniśmy patrzeć na innych, tylko róbmy swoje. Nie robimy tego pojedynczo, tylko jest nas grupa i są to osoby mające obeznany swój teren. Dlatego trzeba wykorzystać tych pasjonatów – podkreśla P. Czudowski.

- Bardzo ważną rzeczą przemawiającą za tą turystyką wodną, jest fakt, iż we współczesnym świecie mamy coraz mniej możliwości na bardzo długie urlopy. Dla mnie nie ma nic bardziej relaksacyjnego jeśli na trzy dni pojedziemy sobie na kajaki i te trzy dni spędzamy na wodzie, gdzie najczęściej nie ma sygnału w komórkach, nikt nie jest w stanie nas złapać. I po tych trzech dniach czuję się lepiej wypoczęta, niż podczas leżenia na plaży – mówi K. Jórga. - Szczególnie że ten wypoczynek na kajakach może na nas czekać już kilka kilometrów od naszych domów, a nie gdzieś daleko, gdzie trzeba kilka godzin jechać – dodaje K. Soberski.

- Szkoda, że nie przyniosłem zdjęcia zrobionego z lotni, które pokazuje jak piękny układ jezior mamy wokół Gniezna. I wszyscy oglądający to zdjęcie się dziwią, że mamy tak piękne jeziora – wskazuje P. Czudowski. - Mamy naprawdę piękne tereny i trzeba to wykorzystać, tym bardziej, że są ludzie, którzy chcą to robić – podkreśla.

- Temat jest świetny, projekt ma sens i jako Stowarzyszenie „Pod żaglami” z Trzemeszna wchodzimy w to i na naszym jeziorze w Trzemesznie możemy kilka spływów zrobić – deklaruje Robert Nawrocki, prezes Stowarzyszenia „Poz żaglami”. - I dobrze, że w ten projekt nie mieszają się politycy, ale czynią to osoby, które to lubią i kochają – dodaje.

Na koniec spotkania stwierdzono także, że do projektu trzeba koniecznie dopisać dwa elementy: edukacja i szkolenia adeptów kajakarstwa.

(fr)