„Powstanie wielkopolskie ma swoją historiografię, ale i swoją legendę”
Dodane przez admin dnia Grudzień 11 2013 17:00:00
„Udział księży w powstaniu wielkopolskim w powiecie gnieźnieńskim”, „Pieśni powstania wielkopolskiego”, „Aktywność Gnieźnianek w powstaniu wielkopolskim”, „Ślady i pozostałości źródłowe powstania na ziemi kiszkowskiej” – to tylko niektóre z ciekawych wykładów, które dziś zostały przedstawione w auli Instytutu Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie. Odbyła się tam ogólnopolska konferencja naukowa poświęcona problematyce badań Ziemi Gnieźnieńskiej, ze szczególnym uwzględnieniem Powstania Wielkopolskiego w związku z 95. rocznicą jego wybuchu.
Treść rozszerzona
Organizatorzy zaproponowali szeroki zakres chronologiczny i merytoryczny problematyki badawczej, obejmujący zarówno historię, jak też inne szeroko rozumiane dyscypliny humanistyki. Słowo wstępne wygłosił prof. Grzegorz Łukomski, który później przedstawił gościom swój wykład, pt: „Historiografia powstania wielkopolskiego – sine ira et studio”. – Mówiono, że to jedyne zwycięskie powstanie. Powstanie wielkopolskie ma swoją historiografię, ale i swoją legendę. 95 rocznica to dobra okazja spotkać się i porozmawiać na temat tego wydarzenia. Ziemia Gnieźnieńska miała bardzo istotny udział w tym powstaniu, dlatego to zagadnienie wymaga omówienia i opracowania – zaznacza prof. G. Łukomski, wykładowca UAM.

Pierwszego listopada 1918 roku zakończyła się I wojna światowa. Niemcy skapitulowały na froncie zachodnim, mimo to nie miały zamiaru ustępować z Wielkopolski, Pomorza i Górnego Śląska. Od 3 do 5 grudnia w zaborze pruskim obradował Sejm Dzielnicowy, który postanowił, że należy czekać na rozstrzygnięcia konferencji pokojowej co do dalszych losów Wielkopolski. Przyjazd Ignacego Paderewskiego do Poznania 26 grudnia stał się powodem eskalacji nastrojów patriotycznych wśród polskich mieszkańców miasta. Wtedy grupy żołnierzy niemieckich zaczęły atakować Polaków, zrywać flagi polskie oraz alianckie. Działania ludności polskiej zamieniły się w powstanie przeciwko Niemcom. Gniezno ze względu na swe znaczenie historyczne, jako symbol polskiej państwowości oraz kolebka chrześcijaństwa i siedziba prymasów, zajmowało bardzo ważne miejsce w zmaganiach z germanizacją. Wszelkie działania niepodległościowe musiały być prowadzone z wielką ostrożnością. W mieście stacjonował bowiem bardzo silny garnizon wojskowy z 49. pułkiem piechoty (koszary przy ul. Sobieskiego) i 12. pułkiem dragonów pruskich (koszary przy ul. Wrzesińskiej).

Konferencja naukowa pt. „Ziemia Gnieźnieńska w Powstaniu Wielkopolskim 1918 – 1919” rozpoczęła się z samego rano od przemówień specjalnie zaproszonych gości. – Jesteśmy jeszcze tym pokoleniem, które może powiedzieć, że znaliśmy powstańców wielkopolskich. Jeżeli nie bezpośrednio to nasi rodzice, dziadkowie byli powstańcami, którzy tę wolność wywalczyli dla nas. Żebyśmy mądrze dzisiaj tę wolność wykorzystywali potrzeba wielkiej roztropności i myślę, ze ta konferencja przyniesie owoce i efekty. Powstanie wielkopolskie cały czas uważam, ze nie zajęło jeszcze swojego należytego miejsca w pozycjach edukacyjnych i szkolnych – podkreśla Dariusz Pilak, starosta gnieźnieński i dodaje: - Przez lata okupant wyniszczał Polskę i polskość. Usunięcie języka polskiego ze szkół, urzędów i walka z kościołem miały doprowadzić do osłabienia polskiego ducha i triumfu procesu germanizacji nad polską kulturą i tradycją. Wielkopolanie wbrew szeroko zakrojonej polityce Prus nie poddali się woli i dominacji. Wspólny cel i walka o dobroć ojczyzny sprawiły, ze Polacy znaleźli w sobie siłę aby przez zjednoczenie przeciwstawić się Prusom zarówno gospodarczo jak i militarnie. W dobie globalizacji znajomość naszych korzeni jest nie mniej ważna niż w minionych okresach

Dzisiejsza konferencja ukazująca powstanie z perspektywy walczącej społeczności powiatu gnieźnieńskiego była wspaniałą okazją do przybliżenia tego wspaniałego momentu zarówno mieszkańcom Gniezna jak i całego powiatu. Nie zabrakło również zastępcy prezydenta miasta, Czesława Kruczka, który nawiązał do wątków gnieźnieńskiego starosty. - My w oczywisty sposób odnosimy się do tego kapitału historycznego, jakim są początki państwowości polskiej. Nie wybrzmiewa jednak ten głos, który odnosi się do historii współczesnej, a więc do wieku XX. Jeżeli przyjrzeć się śladom obecności tej historii to odnajdziemy jej materialne znaki, np. na Akropolu Bohaterów, na cmentarzach. Gniezno wpisuje obchody rocznicy powstania wielkopolskiego w cykl imprez miejskich. Powstanie zwycięskie – na tym powinniśmy opierać swój patriotyzm. Jeżeli spojrzeć w głąb historii ma on dosyć mroczne oblicze – twierdzi Cz. Kruczek.

Swoje słowo dodał również najdostojniejszy z gości, ks. abp Henryk Muszyński: - Z wielką radością uczestniczę w spotkaniach małych ojczyzn. Nie tylko jako arcybiskup, ale przede wszystkim jako gnieźnianin czuję się jak najbardziej na swoim miejscu. Małe ojczyzny są przecież nie tylko cząstką tej wielkiej, ale w nich kształtują się postawy, których działalność owocuje w większej ojczyźnie. Jestem przekonany, że ta konferencja jest bardzo potrzebna. Nie wiem czy dziś większym niebezpieczeństwem nie jest dotyk globalizacji, zwłaszcza w odniesieniu do młodego pokolenia. Staremu pokoleniu to już na pewno nie wiele zaszkodzi, ale w dobie globalizacji znajomość naszych korzeni jest nie mniej ważna niż w minionych okresach.

Podczas konferencji zainteresowani mogli wziąć czynny udział w dyskusji na temat roli naszego regionu w powstaniu wielkopolskim. Szkoda tylko, że całodniowe, niezwykle interesujące wykłady w IKE nie cieszyły się zbyt dużym zainteresowaniem.

Monika Mężyńska