Kapitan Paweł Cyms powrócił do Gniezna…
Dodane przez admin dnia Grudzień 27 2013 22:30:00
- Syn wielkopolskiej ziemi wraca do Gniezna na Akropol Bohaterów – tymi słowami Robert Gaweł, prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego rozpoczął uroczystości pogrzebowe bohatera narodowego. Dziś odbyło się wielkie wydarzenie, które na zawsze utkwi w pamięci mieszkańcom naszego miasta. 27 grudnia powrócił do nas kpt. Paweł Cyms, który spoczął wśród swoich żołnierzy na Akropolu Bohaterów. - 95 lat minęło od powstania i on wrócił do żołnierzy, którymi dowodził, a więc spoczął koło swoich kolegów, na najpiękniejszym cmentarzu wojennym w Wielkopolsce – podkreśla R. Gaweł.
Treść rozszerzona
Tę solidną i niezwykle piękną lekcję historii zafundowało mieszkańcom przede wszystkim Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego wraz z rodziną kapitana. Cały proces ekshumacji i przewiezienia prochów kapitana Cymsa do Gniezna rozpoczął się już 21 grudnia w Bystrej, gdzie został pochowany dowódca. Stamtąd trafił on do Inowrocławia. Dziś, w uroczystej eskorcie prochy kpt. Pawła Cymsa zostały przewiezione do kościoła garnizonowego w Gnieźnie, a następnie trafiły na cmentarz św. Piotra i Pawła. Tam, szczątki bohaterskiego dowódcy spoczęły na Akropolu Zwycięzców.

– Ziściły się marzenia Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego, które ma za zadanie kultywować pamięć o powstańcach wielkopolskich i o tym wielkim czynie zbrojnym, który przyniósł nam niepodległość – przyznaje R. Gaweł.

Uroczystości rozpoczęła msza święta w kościele garnizonowym o godz. 17.45, gdzie nastąpiło wprowadzenie trumny i nakrycie jej biało–czerwoną flagą. Następnie kondukt żałobny przeszedł przez miasto na Akropol Bohaterów. Za trumną podążała duża grupa gnieźnian, która razem z organizatorami, wojskiem, harcerzami i władzami miasta uczestniczyła w uroczystościach pogrzebowych na cmentarzu św. Piotra. Ludzie spontanicznie wychodzili na ulice i coraz więcej osób przyłączało się do tego wydarzenia.

Uroczystości miały niezwykle podniosły przebieg. Obrzędom religijnym przewodniczył ks. abp Henryk Józef Muszyński. Swój list do uczestników uroczystości skierował również Bronisław Komorowski, prezydent RP. Podczas tego wydarzenia nie mogło także zabraknąć władz miasta i powiatu, na czele z Jackiem Kowalskim i Dariuszem Pilakiem.

– Powrót dowódcy zakończył się po roku działań i przygotowań. Dziś cały dzień uroczystości, m.in. w Inowrocławiu, gdzie był wielbioną postacią. Dzień dzisiejszy jest dla mnie szczęśliwy i pewnie dla wszystkich gnieźnian, którzy mogą dziś na Akropolu Bohaterów powitać Pawła Cymsa. 95 lat minęło od powstania i on wrócił do żołnierzy, którymi dowodził, a więc spoczął koło swoich kolegów, na najpiękniejszym cmentarzu wojennym w Wielkopolsce – podkreśla Robert Gaweł, prezes TPPW w Gnieźnie.

Zgromadzeni byli świadkami powtórnego pochówku szczególnej postaci, człowieka, dzięki któremu mogą dziś żyć w wolnym kraju. Bohatera Powstania Wielkopolskiego, żołnierza z krwi i kości, który walczył w ostatniej bitwie kampanii wrześniowej. Niewątpliwie należał mu się szczególny pochówek.

Piękna lekcja historii
Jeden z bohaterów Powstania Wielkopolskiego - kapitan Paweł Cyms, został pochowany wśród swoich żołnierzy, w Gnieźnie. Kawaler Orderu Virtuti Militari, czterokrotnie nagradzany także Krzyżem Walecznych, uczestnik III powstania śląskiego i wojny polsko-bolszewickiej. Po śmierci został pochowany na południu Polski. Powrót bohatera do Gniezna na pewno nie był łatwą decyzją dla jego rodziny, która nie ukrywała swojego wzruszenia.

– Już wielokrotnie podkreślałem, że wzruszenie rozpoczęło się od samego początku ekshumacji poprzez uroczystość pożegnania w Bystrej. Tam przekonaliśmy się jak wiele znaczył dla miejscowego społeczeństwa. W Inowrocławiu pożegnanie, które było miastem bardzo ważnym w życiu kapitana. Bardzo spontaniczne spotkania z ludźmi, bo oni się w zasadzie nie przygotowywali do tego. Nikt im nie kazał tam przyjść. Trasa była udekorowana flagami. Eskortowały nas zarówno zastępy straży pożarnej, jak i policji. Także przez całą drogę ktoś nam towarzyszył. Na koniec oczywiście zwieńczenie uroczystości tutaj w Gnieźnie w niesamowicie uroczystej oprawie – zaznacza Rafał Cyms, wnuk dowódcy.

Jak się okazuje, postać kpt. Pawła Cymsa budzi niezwykły szacunek nie tylko w Gnieźnie. Do dzisiaj dowódca jest ciepło wspominany chociażby w Inowrocławiu. - W Inowrocławiu przed wojną Paweł Cyms był idolem. To była postać dowódcy z ludu, który nie zawiódł. Gdyby nie jego decyzje, to nie wiadomo, czy Inowrocław byłby wtedy wyzwolony. Do dzisiaj to miasto zachowuje wdzięczność – mówi R. Gaweł.

Dziś minęło równo 95 lat, od wybuchu Postania Wielkopolskiego. Pamiętamy o nim nie tylko dzięki podręcznikom historii, pamiętamy o tamtych wydarzeniach i ich bohaterach dzięki naszym przodkom, ich opowieściom, czy też historycznym fotografiom. Naszym zadaniem, jest więc przekazywanie pamięci i tradycji Powstania Wielkopolskiego kolejnym pokoleniom. Wszyscy mieszkańcy Wielkopolski powinni pamiętać o narodowym bohaterze i oddać mu cześć.

– Nie do wiary, że tak dużo osób brało udział w tym wydarzeniu. Powtórny pochówek kapitana Cymsa to coś szczególnego dla Wielkopolski. Myślę, że taka lekcja historii przyda się szczególnie młodemu pokoleniu, które nie może zapomnieć o ludziach, dzięki którym może żyć w niepodległej Polsce – zaznacza Bartosz, mieszkaniec Gniezna, który uczestniczył w uroczystościach pogrzebowych dowódcy.

Wzruszenia z faktu przeniesienia prochów kpt Pawła Cymsa nie krył jego wnuk, Rafał Cyms. - Trudno zebrać myśli ze wzruszenia. Czuję się po prostu szczęśliwy – mówi potomek dowódcy.

Monika Mężyńska
Mateusz Fąfara