Nalewka wiśniowa nie ma sobie równych!
Dodane przez admin dnia Wrzesień 11 2012 17:30:00
Pierwsza edycja konkursu „Wielkopolska Nalewka roku 2012” okazała się zwycięska dla tradycyjnej nalewki wiśniowej, przygotowanej przez Borysławę Nalewską, mieszkankę Owieczek. Rywalizacja była przeznaczona dla regionalnych, tradycyjnych smaków z terenu działania Stowarzyszenia Światowid. W rywalizacji udział wzięło 18 nalewek. O tym, jak wyglądało przygotowanie zwycięskiej nalewki opowiada Borysława Nalewska. Rozmawia Paweł Brzeźniak.
Treść rozszerzona
Borysława Nalewska, mieszkanka Owieczek, jest od trzech lat związana ze Stowarzyszeniem Światowid. Jest wystawcą, jeździ na Targi Wiejskie, na których prezentuje to, co urodzi jej ogród. Jak udało nam się dowiedzieć, podczas niedzielnego Targu Wiejskiego w Dziekanowicach, wszystkie produkty pani Borysławy zostały sprzedane.

- Jaki jest sekret zwycięskiej nalewki wiśniowej?
- Myślę, że nie można mówić o sekrecie, bowiem składniki są bardzo proste. Wystarczy dodać w odpowiednich proporcjach spirytus, cukier, wiśnie i gotowe. Muszę zaznaczyć, że tegoroczna nalewka pochodzi z moich własnych, niepryskanych, ekologicznych wisienek z ogrodu.

- Jakie jest Pani doświadczenie w produkcji nalewek?
- Od czterech lat, kiedy jestem na emeryturze, zainteresowałam się tym zajęciem. Mamy duży ogród i postanowiliśmy coś z tym zrobić. Nie ukrywam, że dodatkowym czynnikiem mobilizującym był moment w którym zachorowała moja córka. Miała ona usunięte migdały w stanie zapalanym i bez przerwy miała problemy z gardłem. Nabyłam książkę o nalewkach zdrowotnych i efektem tego był fakt, że udało mi się ją wyleczyć nalewką malinową.

- Czy aby wyprodukować dobra nalewkę należy poświęcić na to dużo czasu?
- Myślę, że czas jest potrzebny, ale także należy w to włożyć serce i zaangażowanie. Tylko wtedy całość może wyjść dobrze. Wszystko po to, aby produkty służyły, bowiem są to nalewki zdrowotne. W moim przypadku, pośród nich znajduje się nalewka malinowa, wiśniowa i inne, ale nie ukrywam, że zamierzam rozszerzyć swoje plany związane z nalewkami, jeśli tylko zdrowie pozwoli.

- Skąd czerpie Pani wiedzę na temat nalewek?
- Z pewnością z literatury fachowej, ale także z domu, bowiem w naszym gospodarstwie robiło się dużo przetworów – rodzice wprowadzili mnie w tajniki produkcji i tak zostało.

Warto nadmienić, że druga konkursowa nalewka pani Borysławy, nalewka z aronii, zajęła 3 miejsce w konkursie. Przypomnijmy, iż o końcowej rywalizacji konkursowej decydowali: Katarzyna Jórga, członek zarządu Stowarzyszenia Światowid, Hieronim Błażejak, znany w całym kraju twórca nalewek domowych, Marek Gąsiorowski z Convivium Wielkopolska Slow Food, Zygmunt Kalinowski, wicedyrektor Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy oraz dr Lucjan Rutkowski z Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Na ten temat:
Sery zagrodowe – skarb polskich spiżarni
„Aż się prosi, aby w tak pięknym miejscu jak Dziekanowice, zrobić coś takiego”
„Pożegnanie lata”, czyli poczuć klimat znikającego krajobrazu naszej wsi
Tłumy gości podczas Festiwalu Serów i Nalewek!