Sery zagrodowe – skarb polskich spiżarni
Dodane przez admin dnia Wrzesień 10 2012 13:15:00
Różnorodność polskich serów jest doprawdy niezwykła. Prym pod względem jakości wiodą oczywiście sery zagrodowe, a więc takie, które produkuje się w niewielkich ilościach w gospodarstwach. Smakosze wyjątkowych serów mieli okazję skosztować wyborne przetwory podczas pierwszej edycji Laboratorium Smaku, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Światowid wspólnie z organizacją „Slow Food” w ramach Festiwalu Serów i Nalewek na terenie Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach.
Treść rozszerzona
Polskie sery zagrodowe są typowym produktem doskonale pasującym do powiedzenia „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Wykwintny smak i jakość tych produktów są chlubą producentów, którzy prezentują swoje produkty przy okazji jarmarków czy też wszelakiego rodzaju festynów, bowiem wówczas dla lokalnych twórców jest to także sposób na bezpośrednie komunikowanie się z konsumentami oraz opowiadanie o swoich serach.

Autorem sformułowania „sery zagrodowe” jest Eugeniusz Mientkiewicz, rzecznik i promotor lokalnych serowarów, który konsekwentnie bada, wyszukuje i nakłania lokalnych producentów serów do szerszej promocji własnych wyrobów. Prowadzi program „Przez dziurkę do sera” na antenie „Kuchnia +” oraz popularny blog serypolskie.blox.pl.

Spotkanie w ramach Laboratorium Smaku odbyło się na terenie Zagrody z Krobi Starej Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach. W trzech turach spotkań wzięły udział łącznie 82 osoby, pośród których można było znaleźć prawdziwych znawców serów, a także zupełnych laików, którzy zechcieli poznać tajniki produkcji tychże wytworów. Pośród dziesięciu serów zgromadzeni widzowie mieli okazję posmakować m.in. sery łomnickie, tzw. „bursztyn”, oscypek, sery z kaszub oraz z Dolnego Śląska. - Dzisiaj mieliśmy do czynienia z serami dość dojrzałymi, które można określić jako 4 - 6 miesięczne. Myślę, że nie będzie przesady w tym, że powiem, że na tle tego, co się tworzy pod hasłem „sery zagrodowe”, to była „mała reprezentacja” – mówi E. Mientkiewicz.

Sery zagrodowe są produkowane w sposób tradycyjny, dlatego też ich domowa produkcja wymaga ogromnej dozy cierpliwości. Niestety, efektów tej pracy nie dostaniemy w pierwszym z brzegu sklepu spożywczym. Nie są to sery, które nagminnie leżą na sklepowych półkach, chyba, że są to sklepy specjalistyczne bądź internetowe.

Licznie zgromadzona publiczność żywo interesowała się prelekcją Eugeniusza Mientkiewicza. Zadawano wiele pytań, które dotyczyły m.in. kwestii produkcji serów z mleka niepasteryzowanego. Jak się okazuje, pasteryzowane mleko spłaszcza swoją strukturę smakową, aromatyczną, a mleko niepasteryzowane przynosi aromaty łąki i z pewnością było to czuć - zostało to docenione. Ogromną uwagę podczas degustacji sprawiała olbrzymia paleta smakowa serów – od bardzo łagodnych po „duszące”, gdzie można było spróbować tylko kawałek.

Paweł Brzeźniak

Na ten temat:
„Aż się prosi, aby w tak pięknym miejscu jak Dziekanowice, zrobić coś takiego”
„Pożegnanie lata”, czyli poczuć klimat znikającego krajobrazu naszej wsi
Tłumy gości podczas Festiwalu Serów i Nalewek!