Stacja Gniezno – od rozkwitu do degradacji
Dodane przez admin dnia Sierpień 18 2012 12:00:00
Bogata historia głównej stacji kolejowej w Gnieźnie to przeszło 140 lat ciągu wydarzeń, rozwoju infrastruktury i połączeń, po którym nastąpiła degradacja i zdecydowany spadek znaczenia. Jak na przestrzeni lat zmieniało się to miejsce? Czy budynek dworca oraz stacja w Gnieźnie ma szansę na to, aby stać się miejscem równie urokliwym i przyciągającym jak przed laty? O tym, w kolejnej publikacji wakacyjnego cyklu „Po kolei”, realizowanego wspólnie z Krzysztofem Modrzejewskim, gnieźnieńskim miłośnikiem kolei.
Treść rozszerzona
140 lat historii…
Początki gnieźnieńskiej stacji kolejowej sięgają 1872 roku, kiedy to przez Gniezno przebiega pierwsza linia jednotorowa z Poznania przez Inowrocław do Bydgoszczy i Torunia. Jest to inwestycja prywatnej kolei Oberschlesienbahn (Kolej Górnośląska). Wtedy też powstaje tzw. Dworzec Górnośląski. Wówczas, miejsce gdzie stoi współczesny Dworzec Główny, należał do peryferii miasta Gniezna. Doprowadzono tu wówczas obecną ulicę Lecha. Tory kolejowe przecinały miasto na pół, a dzielnica znajdująca się na południe od torów uzyskała nazwę Zatorze. Takie arterie jak obecna ulica Mieszka I (wówczas Kawiarystraβe) czy też Bolesława Chrobrego przestały mieć wówczas znaczenie przelotowe – stały się ulicami wewnątrzmiejskimi.

Piękny dworzec i lata rozwoju
W tamtym okresie wybudowano piękny budynek dworca, mającego charakter neorenesansowy. - Czerwona cegła, drewniane wykończenia, pomieszczenia poczekalni dla III i II klasy, restauracja dworcowa, drewniane kasetony na dachach. Podobnie wygląda obecny dworzec w Trzemesznie, który pochodzi zresztą z tego samego okresu. Jest wykonany z podobnych materiałów, jest to zbliżona bryła, ale mimo wszystko wielokrotnie mniejsza – mówi Krzysztof Modrzejewski, gnieźnieński miłośnik kolei. W pierwszych latach działalności rozwinięto sieć kolejową w kierunku Oleśnicy, Nakła n. Notecią, Kłecka i Sławy Wielkopolskiej. Należy wspomnieć, że ruch na dworcu był zorganizowany w taki sposób, aby pociągi poruszające się na poszczególnych liniach odjeżdżały z przydzielonego peronu.

PRL-owska estetyka
Niestety, w latach 60 XX wieku ze strony władz PRL-owskich nadszedł potężny cios w postaci wyburzenia budynku dworca. Co ciekawe, budynek był w tamtym okresie funkcjonalny, a także przyjemny dla oka. Powodem zniszczenia był fakt, iż dworzec był wybudowany przez… Niemców. - Wtedy był taki trend. Zdecydowano się to wyburzyć i zbudować budynek ohydny w porównaniu z tym, co było. Straciliśmy niesamowite dziedzictwo, skarb, który dopełniłby całego widoku naszej stacji kolejowej – stwierdza K. Modrzejewski, odnosząc się po chwili do obecnego budynku dworca, który delikatnie rzecz ujmując, nie jest wizytówką Pierwszej Stolicy Polski. - To powoduje, że mamy szramę na twarzy miasta. Trudno znaleźć mi osobę, która uważałaby to za obiekt urokliwy - zapach unoszący się w środku jak i wygląd odstrasza. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś przyjdzie po rozum do głowy i coś się z tym budynkiem zrobi. Obecnie jest to dla mnie jakiś dramat – wyznaje ze smutkiem nasz rozmówca.

O tym wie niewielu…
Głównym centrum dowodzenia gnieźnieńskiego dworca jest budynek „Gna” - stąd odchodzą wszystkie rozkazy dotyczące jazdy na całej stacji Gniezno; są też nastawnie wykonawcze. Ponadto, na terenie stacji znajduje się szeroki na kilka metrów stół elektromechaniczny, gdzie przeciągano specjalne gałki celem przełączenia zwrotnic i sygnałów. Znaczącą ciekawostką jest istnienie śladów infrastruktury parowozowej. - Na końcu peronu pierwszego, kiedy skierujemy się w kierunku wiaduktu, zauważamy ślad po kranie wodnym. Np. kiedy przyjeżdżał pociąg z Nakła czy Torunia, tutaj stawał parowóz i w kilka minut woda była zatankowana. Przez długi czas parowozy istniały obok elektrowozów, szczególnie na linii do Nakła n. Notecią i Sławy. Warto pamiętać, że w tym miejscu parowozy obsługiwano do początków lat 90 – mówi nasz rozmówca.

Innym reliktem z początków stacji Gniezno jest rampa rozładunkowa, która nie była odgrodzona współczesnymi barakami, lecz była włączona w ulicę (obecnie ul. Dworcowa). W owym czasie, przyjeżdżały tutaj wozy, furmanki i wszystkie dobra były ładowane do wagonów. Nieopodal, znajduje się budynek ze stalowymi okiennicami – zapewne nie każdy wie, że to miejsce spełniało rolę kolejowej centrali telefonicznej, która była głównym węzłem na całe miasto. Przyszłość tego miejsca jest niepewna, w związku z planowaną modernizacją jezdną tego terenu. Kolejną tajemnicę kryje w sobie budynek, w którym obecnie znajduje się dworzec autobusowy oraz sklep. Przed laty, istniała tutaj poczta przydworcowa.

Jaka przyszłość?
Obecnie, na terenie Dworca Głównego trwa postępująca degradacja, których początki można dostrzec w latach 80 XX wieku. Systematyczne wycofywanie poszczególnych kursów, coraz gorsza infrastruktura, niedoinwestowany teren – to te elementy stały się czynnikami, które sprawiają, że gnieźnianie nie czują powodu do dumy spoglądając na miejsce, które przed laty było jednym z reprezentacyjnych miejsc w mieście. Nadzieją dla tej lokalizacji jest głośno zapowiadany remont, którego skutków wciąż nie można dostrzec. - Czy to będą kosmetyczne prace czy też faktycznie będzie to gruntowny remont – trudno powiedzieć. Moim cichym marzeniem jest, aby to miejsce wyglądało tak jak kiedyś. I mogę zostać uznany za staroświeckiego, ale wiem, że taka bryła nie jest ani funkcjonalna ani ładna – ocenia K. Modrzejewski.

Stacja w Gnieźnie składa się obecnie z czterech peronów: drugiego peronu, z którego obecnie podróżni odjeżdżają najczęściej - to linia Poznań – Inowrocław; pierwszego peronu, skąd odjeżdża się do Nakła n. Notecią, trzeciego peronu, z którego pociągi prowadziły do Wrześni i Jarocina oraz peronu 1a (na końcu peronu 1), który obsługiwał ruch do Sławy Wielkopolskiej i Wągrowca. Obecny ruch to głównie trasa w kierunku Poznania – Inowrocławia, do Trójmiasta, Olsztyna, Wrocławia, Zielonej Góry, Leszna, Bydgoszczy, Torunia. Do tego dochodzi nowoczesny Eurocity, jadący z Gdyni do Berlina.

Obsługa pasażerskiego ruchu lokalnego do Poznania zostanie od 1 stycznia 2013 przejęta przez Koleje Wielkopolskie.

Paweł Brzeźniak

(Plan dworca kolejowego w Gnieźnie pochodzi z książki Mirona Urbaniaka pt. „Zabytkowa stacja kolejowa Gniezno”)