Tej książki hitlerowcy nie zdążyli zniszczyć...
Dodane przez admin dnia Sierpień 16 2012 19:00:00
Już wkrótce na rynku wydawniczym ukaże się unikatowa pozycja. Będzie to reprint książki Franciszka Ksawerego Tuczyńskiego „Ofiary zabobonu” mówiącej o dziejach Kiszkowa. Jest to jedyna znana – jak na razie – książka mówiąca o historii Kiszkowa. Ale warto też podkreślić, że egzemplarz będący obecnie w posiadaniu władz gminy Kiszkowo, ma też swoją, bardzo ciekawą historię. Historię, którą warto przytoczyć...
Treść rozszerzona
Z ukazania się tej pozycji dumy nie kryje gospodarz gminy Kiszkowo. - Wkrótce ukaże się reprint książki traktującej o Kiszkowie, napisanej w Kiszkowie i opisującej Kiszkowo. Jak na razie jedynej na którą udało nam się natrafić. Tytuł tej pozycji to „Ofiary zabobonu” autorstwa Franciszka Ksawerego Tuczyńskiego – mówi Tadeusz Bąkowski, wójt gminy Kiszkowo.

Jak podkreśla Anna Frąckowiak z Urzędu Gminy w Kiszkowie, jedna z inicjatorek wydania reprintu, książka ta po raz pierwszy ukazała się w 1910 roku i wydrukowana została w mikołowskim Wydawnictwie Dzieł Ludowych Karola Miarki. - Należy podkreślić, iż stało się to dwadzieścia lat po śmierci jej autora. Niestety dokładna data napisania utworu nie jest nam znana. Możemy się jedynie domyślać, że było to w latach, kiedy autor był mieszkańcem Kiszkowa – zaznacza A. Frąckowiak.

- Wydając tę pozycję chcemy, żeby był w niej akcent kiszkowski. Stąd pomysł zaangażowania w ten projekt od strony graficznej Dawida Sierzchulskiego, absolwenta Gimnazjum w Kiszkowie. Został on poproszony o przeczytanie „Ofiar zabobonu”. Szesnastoletni artysta, zachwycony wspaniałymi opisami, wykonał na ich podstawie dwanaście grafik, które zostaną umieszczone w tym reprincie. Te grafiki nie są wiernym odzwierciedleniem tego co jest w tej książce, a jedynie jego wyobrażeniem - dodaje wójt.

Jak informuje wójt, pierwsze egzemplarze książki będą dostępne już 26 sierpnia podczas dożynek gminnych w Turostowie.

Hitlerowcy nie zdołali jej zniszczyć...
Jeden z wydrukowanych w 1910 r. egzemplarzy trafił do Podkomitetu Towarzystwa Czytelni Ludowych w Śmiglu, nadano mu numer 798 i znajdował się tam do rozpoczęcia II wojny światowej. Niestety czas wojny nie był łaskawy zarówno dla ludzi, jak i dla książek. Ludzi mordowano, a książki palono. Niemcy w ten sposób niszczyli dorobek polskiej kultury i nauki. - Tak było i w Śmiglu, gdy we wrześniu 1939 roku okupanci wkroczyli do miasta, zajęli m.in. budynek biblioteki. Jej księgozbiory zostały wyrzucone na ulicę, znajdującą się przy rynku. Ludzie, którzy obserwowali sytuację, zbierali pospiesznie książki, starając się ocalić ich jak najwięcej, uchronić od zniszczenia. Tak postąpiły również czteroletnia Stefania Wilczyńska (obecnie Jaster) i jej siedmioletnia siostra, które chwyciły po kilka książek i uciekły do swojego domu. Wśród ocalałych tekstów znajdował się egzemplarz „Ofiar zabobonu”. Pozostałe książki Niemcy polali benzyną, a następnie spalili – mówi A. Frąckowiak.

Po wojnie rodzina Wilczyńskich przeprowadziła się ze Śmigla do Murowanej Gośliny. W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, pani Stefania, podarowała książkę swej przyjaciółce Emilii Nowak. Ówczesny narzeczony, a obecnie mąż pani Emilii, pochodzi z okolic Kiszkowa, a dokładnie z Łubowic i mógł być zainteresowany książką, której akcja rozgrywa się w jego rodzinnych stronach.

- W 2006 roku, pan Stanisław odwiedził Kiszkowo. Poinformował dyrektorkę Biblioteki Gminnej w Kiszkowie Renatę Domagalską oraz sekretarza gminy Radosława Występskiego o istnieniu publikacji. W czasie krótkiej wizyty książeczka została zeskanowana. Nie wiadomo było wówczas, kto jest jej autorem, ponieważ brakowało kilku pierwszych stron, a jak się później okazało, zaledwie jednej. Trudu przepisania zeskanowanej wersji powieści podjęły się Anna Frąckowiak i Joanna Wołczyk (obecnie Kubiak). W takiej formie została zachowana do 2012 roku – dodaje Bartosz Krąkowski z Urzędu Gminy w Kiszkowie, drugi z inicjatorów wydania reprintu.

Reprint musi być!
Gdy w 2011 roku gmina Kiszkowo wygrała plebiscyt organizowany przez Głos Wielkopolski i Wielkopolską Organizację Turystyczną, pod patronatem Marszałka Województwa Wielkopolskiego „Wielkie Odkrywanie Wielkopolski Perły w Koronie 2011”, coraz więcej osób zaczęło interesować się lokalną historią Kiszkowa. Główne zainteresowanie w tej dziedzinie wykazali wspomniani w tym tekście pracownicy Urzędu Gminy: A. Frąckowiak i B. Krąkowski, którzy postanowili zbierać wszelkie informacje, zapiski, dokumenty oraz stare fotografie, dotyczące Kiszkowa i jego okolic.

- Ze względu na fakt, iż w obiegu elektronicznym był fragment książki, wspaniale opisujący Kiszkowo i historię spalonych czarownic, który cieszył się ogromnym zainteresowaniem, postanowiliśmy wydać reprint owego dzieła. Wielkim zwolennikiem tego pomysłu stał się wójt Tadeusz Bąkowski, który jest również pasjonatem lokalnej historii i zdaje sobie sprawę, jak cenną i ważną rzeczą jest zachowanie lokalnego dorobku kulturowego – podkreśla A. Frąckowiak.

Przełom nastąpił 22 grudnia 2011 r., gdy A. Frąckowiak przeglądając zasoby Wielkopolskiej Biblioteki Cyfrowej, natrafiła na pierwszy fragment powieści, opublikowany w „Orędowniku na powiaty nowotomyski i wolsztyński” z dnia 11 stycznia 1938 roku. Wówczas to dowiedzieliśmy się, kto jest autorem „Ofiar zabobonu”. Identyfikacja autora książki pozwoliła na sprecyzowanie daty wydania publikacji i wydawnictwa, a pomysł wydania reprintu stał się bardzo prawdopodobny.

- 26 grudnia 2011 roku, na portalu internetowym „Piastowska Korona”, opublikowany został fragment książki, opisujący Kiszkowo. Przeczytała go również wnuczka brata autora, pani Maria Dolata z Poznania, która w lutym 2012 roku, przybyła do kiszkowskiego Urzędu Gminy, by podzielić się informacjami o autorze. Pani Dolata była kiedyś bibliotekarką i z racji wykonywanego zawodu, zbierała informacje o słynnym przodku. Od niej uzyskano fotografie autora oraz jego biografię, napisaną przez Tadeusza Pietrykowskiego, wydaną w 1930 roku, w czterdziestą rocznicę śmierci Tuczyńskiego – zaznacza B. Krąkowski.

W styczniu 2012 r. zapoznano się jeszcze z aspektami prawnymi wydawania reprintu. Gdy okazało się, że już nic nie stoi na przeszkodzie w ponownym wydaniu książki, został złożony wniosek o dofinansowanie wydania do Lokalnej Grupy Działania Stowarzyszenie Światowid w Łubowie – w ramach tzw. małych projektów. Napisaniem i koordynacją całego projektu zajął się B. Krąkowski.

Oryginał trafi do biblioteki
W sierpniu tego roku państwo Emilia i Stanisław Nowakowie spotkali się z A. Frąckowiak i B. Krąkowskim. W czasie spotkania podzielili się wspomnieniami dotyczącymi ich egzemplarza powieści pt. „Ofiary zabobonu”. Informacja o wydaniu reprintu książki wzbudziła wzruszenie i radość. Powieść, która była w ich posiadaniu przez ponad pięćdziesiąt lat, trafi bowiem do szerszego grona czytelników. - Pan Stanisław, który jest bardzo związany z Kiszkowem i jego okolicami, gdyż tu właśnie spędził swoje dzieciństwo, postanowił podarować oryginał książki, który zostanie oprawiony i zajmie honorowe miejsce w Bibliotece Publicznej Gminy Kiszkowo – podkreślają nasi rozmówcy.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że po wydaniu reprintu powieści zostanie przeprowadzona kampania informacyjno-promocyjna wśród mieszkańców gminy Kiszkowo. Jak poinformowali nas A. Frąckowiak i B. Krąkowski, do współpracy zostały zaproszone nauczycielki języka polskiego z miejscowego gimnazjum i szkoły podstawowej: Alicja Górna i Izabela Wampach. Przygotowały one konspekty lekcji, które odbędą się jesienią w szkołach. Ich zadaniem będzie przybliżenie wszystkim uczniom naszej gminy treści utworu, informacji o autorze oraz przedstawienie jego bogatego dorobku literackiego.

(kfs)

Na ten temat:
„Ofiary zabobonu” - nieznana opowieść o dziejach Kiszkowa!