Święto Dyni w Dębnicy!
Dodane przez admin dnia Listopad 08 2012 18:00:00
W Szkole Podstawowej w Dębnicy (gmina Kłecko) w środę o godzinie 10.05 rozpoczęło się Święto Dyni. Skąd tak dokładny czas rozpoczęcia? 10.05 to początek dużej przerwy i pan woźny zaczął wydawać dynie. Święto Dyni w tej placówce stało się już tradycją.
Treść rozszerzona

Uczniowie z zapałem zabrali się do pracy. Niektórzy zapomnieli, że praca zaplanowana była co najmniej na dwie lekcje, zleci polski i matematyka, i już pod koniec przerwy dynie były opróżnione z pestek i nadmiaru treści. Dzwonek kończący przerwę otrzeźwił największych zapaleńców i teraz ze spokojem i na „zimno” kalkulując czas pracy, projektowali wzór jaki miał ozdobić dynie.

Większość to tradycyjne maski, częściej śmieszne niż straszne, ale pojawiły się też nowe wzory. Na przykład w klasie drugiej nie było ani jednego „straszydła”, były za to gwiazdki, kwiatki, serduszka i jabłuszko. Dał zauważyć się jeszcze jeden trend, malowanie dyń i ozdabianie dodatkowymi elementami. Ten sposób wylansowany w ubiegłym roku przez „zerówkę” twórczo rozwinęła w tym roku klasa piąta. Tak pracowicie minął pierwszy dzień Święta Dyni.

Kulminacja Święta Dyni to czwartek rano. Około godziny siódmej, kiedy przyjechały autobusy dowożące uczniów do szkoły (lekcje zaczynają się o 7.30), wszystkie „straszydła” i lampiony były przed szkołą i z zapalonymi światełkami prezentowały się w pełnej okazałości. I na tym skończyło się świętowanie, w czwartek lekcje odbywały się normalnie, tylko dynie przed szkolą można było podziwiać do końca zajęć.

Dynie zafundował nam Jarosław Frankowski, plantator z Dębnicy, który miejmy nadzieję w przyszłym roku też posieje dynie. A za tegoroczne serdecznie dziękują uczniowie, dyrektor szkoły i panie nauczycielki, mimo pewnych minusów (bałagan dookoła i „to” klei się do rąk) to niezła zabawa.

Paweł Występski