„Świat win” bez tajemnic
Dodane przez admin dnia Listopad 17 2012 10:30:00
Drugie już spotkanie z cyklu „Świat win”, odbyło się wczoraj w Restauracji Królewskiej Hotelu Pietrak. Tak, jak poprzednio przybyłym gościom zaproponowano nowe dania z karty menu wraz z degustacją odpowiednio dobranych win. Do tego muzyka na żywo oraz atmosfera miejsca sprawiły, że winiarski savoir-vivre, zmienił się w wyjątkowy wieczór.
Treść rozszerzona
Przybyłych gości, powitała Izabela Nawrocka, szef marketingu sieci Hoteli Pietrak. - Witam bardzo serdecznie i mam nadzieję, ze dzisiejszy wieczór zapadnie Państwu w pamięci. Jest to drugie spotkanie z cyklu „Świat win”. Pierwsze odbyło się miesiąc temu, gdzie poznaliśmy nowe potrawy z karty menu, która znajduje się w Restauracji Królewskiej. Dzisiejsze spotkanie będzie miało nie co inny charakter. Co prawda dalej będziemy degustować nowe potrawy i wina do nich dobrane, ale tym razem sommelier zdradzi wiele ciekawostek związanych z winami oraz obali kilka mitów na temat tego wyśmienitego trunku – zaczęła spotkanie I. Nawrocka.

Następnie przedstawiła pokrótce historię miejsca w którym odbywała się degustacja, gdyż jest to miejsce historyczne. Jak wykazały badania archeologiczne w tym miejscu znajdował się niegdyś dziedziniec. Świadczy o tym między innymi odkopana studnia. Dzisiaj w miejscu, gdzie znajdowała się studnia stoi fontanna. Po pożarze Gniezna w 1819 roku zdecydowano o nowym układzie przestrzennym miasta. Wytyczono wtedy rynek i ulicę Bolesława Chrobrego. W okresie międzywojennym w miejscu tej kamienicy znajdowała się Fabryka Wódek i Likierów Bolesława Kasprowicza. Aby podkreślić historyczną wagę tego miejsca do dziś można kosztować tutaj gnieźnieńskiej Soplicy Staropolskiej, wódki która się stąd wywodzi.

Jak podkreśliła dalej Izabela Nawrocka, można przypuszczać, że właśnie w podziemiach fabryki, czyli w Restauracji Królewskiej, znajdował się magazyn wódek produkowanych przez Kasprowicza. Po zarysie historycznym, Wojciech Gubański, szef kuchni Sieci Restauracji Hoteli Pietrak, przedstawił nowe propozycje w karcie menu. - Na dzisiejszy wieczór połączony z degustacją win, przygotowaliśmy dania, które znajdują się w naszej karcie. Jako przystawkę zaproponowaliśmy Mus z gęsich wątróbek z pistacjami podany z tostem. Druga przystawka to ryba papuzia na cannelloni ze szpinakiem - poinformował W. Gubański.

Kiedy na stół trafiła pierwsza przystawka, Piotr Gładysiak przedstawiciel firmy Casa De Vinos, importera win z całego świata, który zajmuje się tymi wyśmienitymi trunkami od ośmiu lat, w luźnej prelekcji przedstawił kilka rodzajów win, które najlepiej nadają się do przystawek, zaproponowanych przez Restaurację Królewską. - Dzisiejsze spotkanie powiązane jest z 11 listopada, czyli gęsiną na św. Marcina i wczorajszym świętem Beaujolais, świętem młodego wina. Na poczatek mamy przystawkę z gęsich wątróbek i pierwsze wino w kieliszkach, wino białe Gamla Chardonnay, beczkowane przez pół roku, pochodzące z Izraela. Ciekawostką jest to, że w winie tym ewidentnie wyczuć można aromat czerwonych owoców, a dokładnie czerwonych pożeczek. I właśnie tłuste potrawy świetnie komponują się z kwaśnym i mocno zbudowanym winem. To wszystko świetnie łączy się w jedną całość – zaczął P. Gładysiak.

Następnie przedstawił wina, które najlepiej nadają się do dań głównych. Tutaj kucharze Restauracji Królewskiej zaproponowali przepyszny Duet z soczystych mięs: kurczaka i polędwicy wieprzowej z pastą truflową, podane na grillowanych warzywach w asyście pikantnego sosu paprykowego i puree z ziemniaków z boczkiem i cebulką. Prawdziwie soczyste i pyszne mięsa świetnie komponowały się z winem, zaproponowanym przez P. Gładysiaka, a było to Il Passo Nerello Mascalece. Z dużą uwagą uczestnicy spotkania wysłuchali kilku ciekawostek i mitów na temat wina. Na początku sommelier obalił mit, że wino z nakrętką jest gorsze od tego korkowanego. Jak podkreślił wina z nakrętkami są tak samo dobre, jak te z korkiem. Jeśli chodzi o jakość, to nie ma różnicy, w jaki sposób zamknięte jest wino. - Jedyna różnica jest taka, że wina z nakrętką są winami świeżymi. Nakrętka powoduje, że świeżość jest zatrzymana, ale nie dłużej niż cztery lata. Później wino traci swoje wszystkie walory, jest płytkie i nie ma aromatu, jest po prostu nie dobre - powiedział P. Gładysiak.

Kolejny mit to temperatura podania czerwonego wina. Często słyszy się stwierdzenie, że najodpowiedniejsza temperatura podania czerwonego wina to temperatura pokojowa. Jak zaznaczył P. Gładysiak, kiedy zimą w naszych domach jest 25 stopni Celsiusza i podamy takie wino, to mamy kompot. Najlepsza temperatura to 19-21 stopni. Następnie wygłosił krótką prelekcję na temat doboru win do potraw. I tu ciekawostka, do ryb, które lubią kwaśny smak, podajemy również wino z większą kwasowością. Kwaśne danie i słodkie wino w ogóle do siebie nie pasują. Z kolei do deserów czekoladowych, podajemy wino wytrawne, a do słodkich deserów wino białe, słodsze niż deser. Po krótkiej lekcji doboru win do potraw przyszedł czas na kieliszki, czyli jak dobrać kieliszek do trunku. Jak zaznaczył na zakończenie P. Gładysiak, najlepiej kupować jest wina w specjalistycznych sklepach. Jeśli chcemy wydać na wino 50 zł, to warto udać się do takiego sklepu niż kupować w markecie, ponieważ tam zawsze jest osoba, która zna się na winach i są one przechowywane w lepszych warunkach, niż te na półkach w marketach w pełnym oświetleniu.
Warto podkreślić iż specjalnym gościem był hrabia Waldemar Wilk Wielki Mistrz Orderu św. Stanisława.

Na koniec Izabela Nawrocka, podziękowała za przybycie i zaprosiła na kolejne spotkanie, które odbędzie się 7 grudnia w świątecznej atmosferze, będą kolędy oraz dania wigilijne, a do tego oczywiście degustacja win wraz prelekcją, jak dobrać wino na świąteczny prezent. Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić na kolejne spotkanie z cyklu „Świat win”.

Bernadeta Popek

Na ten temat:
Świat win, świat smaków, świat degustacji