Co z trasami dla rowerzystów w powiecie gnieźnieńskim?
Dodane przez admin dnia Lipiec 06 2012 20:00:00
Sezon wakacyjny jest czasem, kiedy na naszych ulicach możemy spotkać coraz większe grupy rowerzystów, korzystających z dobrej pogody. Problem jest jednak w tym, że wielu miłośników tych pojazdów musi wybierać między jazdą na chodniku, która jest niedopuszczalna a jezdnią, gdzie jest mnóstwo samochodów. O infrastrukturze rowerowej rozmawiali przedstawiciele Polskiego Klubu Ekologicznego Koła w Gnieźnie oraz Starostwa Powiatowego w Gnieźnie podczas konferencji prasowej w I LO w Gnieźnie.
Treść rozszerzona
Liczba rowerzystów w Polsce systematycznie wzrasta. I nie ma się czemu dziwić, bowiem jazda na rowerze jest typowym zajęciem, które można z powodzeniem włożyć do zbioru aktywności pt. „Przyjemne i pożyteczne”. Co więcej, mozolnie, ale jednak, poprawia się stan osprzętu – rowerzyści z coraz większym pietyzmem troszczą się o to, aby nosić kaski, kamizelki odblaskowe oraz inne niezbędne elementy.

Niestety, wraz z coraz większą popularnością tego typu rekreacji, rośnie także liczba wypadków drogowych z udziałem rowerzystów. Każdy przypadek jest inny, bowiem raz zawinić mógł pędzący z zawrotną prędkością kierowca auta a innym razem rozwagą nie grzeszył rowerzysta. Fakty są jednak szokujące – wielu rowerzystów ginie na drogach.

Aby poprawić ich bezpieczeństwo, w naszym kraju tworzone są trasy rowerowe. Dobrym przykładem są miejscowości nadmorskie, takie jak Gdańsk, gdzie taka infrastruktura funkcjonuje całkiem poprawnie i jest olbrzymią frajdą dla rowerzystów. Podobnie jest w Krakowie, gdzie problemem nie jest nawet historyczna zabudowa miejska. Natomiast w miastach, gdzie rowerzyści narzekają na brak lub niedostateczną długość tras rowerowych, tak jak w Gnieźnie, powstają istotne problemy związane z ich bezpieczeństwem.

Jak przyznaje Maria Brykczyńska, prezes Polskiego Klubu Ekologicznego Koła w Gnieźnie, do tej pory podejmowano szereg działań, mających na celu lobbowanie na rzecz tworzenia profesjonalnej infrastruktury rowerowej. - Zależy nam na tym, aby zarówno w mieście jak i w powiecie powstało coś na kształt strategii ruchu rowerowego. Były spotkania z zarządcami dróg, chcemy jeździć bezpiecznie, poruszamy te kwestie w audycjach radiowych – to jest taka nasza forma dotarcia do społeczeństwa. Napisaliśmy petycję do kierowców, która była rozdawana, żeby kierowcy samochodów osobowych byli uważni na tego rowerzystę, żeby przy ciągłym ruchu nie był on spychany i nie był traktowany jak intruz – mówi Maria Brykczyńska.

Jak na szansę rozwoju tras rowerowych w powiecie gnieźnieńskim zapatrują się urzędnicy? - Pomimo tego, że w tym przypadku jest wola urzędników, to bardzo często zderzamy się z możliwościami technicznymi. Wyobraźmy sobie np. ulicę Dąbrówki lub Moniuszki w Gnieźnie z pasem rowerowym. Nie podlega dyskusji, że może to nastąpić tylko i wyłącznie kosztem czegoś innego a więc chodnika lub innego elementu, czyli mamy tutaj słynne prawo „coś za coś”. Ponadto, jako urzędnicy musimy brać pod uwagę oczekiwania różnych grup społecznych, nie tylko rowerzystów. Chociażby w przypadku al. Reymonta w Gnieźnie – chcemy wytyczyć pasy dla rowerów po obu stronach, a tam jest przecież mnóstwo sklepów, hurtowni i jednostek działalności gospodarczej. W każdej godzinie w sposób rotacyjny parkuje tam kilkadziesiąt samochodów. Wobec tego, jeżeli zrobimy pasy rowerowe po obu stronach, to zniknie możliwość parkowania przed tymi sklepami – uważa Roman Kurowski, główny specjalista ds. zarządzania ruchem na drogach Starostwa Powiatowego w Gnieźnie, dodając, iż pewną możliwością w tej sprawie jest dokonanie zmian w prawie tak, aby w pewnym stopniu umożliwić rowerzystom jazdę po chodniku.

Przedstawiciele Polskiego Klubu Ekologicznego Koło w Gnieźnie podkreślają, że innym rozwiązaniem mogłaby być sytuacja, aby przy przebudowie, modernizacji czy też projektowaniu nowej drogi, zarządcy dróg dostrzegli potrzeby rowerzystów, dołączając do planów trasy rowerowe. Przykładem może być modernizowana ulica Kostrzewskiego czy też Słoneczna, gdzie interes rowerzystów został pominięty. Planowanie zgodne z ich oczekiwaniem nie jest jednak takie proste, bowiem trasa rowerowa generuje dodatkowe koszty.

Mimo wszystko, przedstawiciele koła są dobrej myśli, bowiem istnieje więź porozumienia zarówno z przedstawicielami Urzędu Miejskiego jak i Starostwa Powiatowego. Dowodem na to jest fakt, że miejscy urzędnicy opracowują projekty tras rowerowych, natomiast w Starostwie powstała wstępna koncepcja tras i pozostaje oczekiwać na jeden z ostatnich elementów działania a więc ich fizyczne oznaczenie.

Paweł Brzeźniak