Traktem Królewskich Dębów
Dodane przez admin dnia Lipiec 04 2012 18:00:00
Czas wakacji to dla wielu z nas czas wędrówek i poznawania najbliższej okolicy. Dlatego chcielibyśmy przypomnieć – a tym co nie wiedzą pokazać – miejsce niezwykłe w naszym regionie. Miejsce, którym być może często przejeżdżamy nie zdając sobie sprawy, co kryje leśna gęstwina po obu stronach szlaku naszej wyprawy. Zapraszamy na trakt Królewskich Dębów, które spotkamy na drodze do miejscowości Kamionek...
Treść rozszerzona
- Starożytni Rzymianie i Grecy wierzyli, że dąb jest siedzibą ich najwyższych bóstw. Wśród ludów germańskich dąb poświęcany był bogu burz. Celtowie wierzyli, że moc dębu jest pomocna w zaświatach, dlatego do grobów zmarłych wkładali gałęzie tego drzewa. Z kolei na Żmudzi, w świętych gajach, dąb był głównym drzewem poświęconym Perkunowi – mówi Krzysztof Gronikowski, miłośnik przyrody, na codzień inspektor ds. ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Kłecku i dodaje, że także Słowianie byli pod wrażeniem okazałości dębów, które traktowali jako święte drzewa.

- Stąd kilka lat temu narodził się pomysł, żeby siedmiu dębom rosnącym przy drodze do miejscowości Kamionek w gminie Kiszkowo, będącym pomnikami przyrody, nadać imiona związane z postaciami tworzącymi państwo polskie – dodaje. Tym sposobem od kilku lat mamy swoisty Szlak Królewskich Dębów, a przy każdym z tych pięknych drzew posadowiono głaz na którym wykuto imię, które nosi dany dąb.

By dojechać do tych siedmiu dębów musimy – jadąc z Gniezna do Kiszkowa, za skrzyżowaniem Kłecko – Waliszewo, dojechać do kolejnego skrzyżowania i skręcić w prawo w drogę wiodącą do miejscowości Kamionek. Po około 200 metrach po obu stronach drogi ujrzymy piękne, wiekowe dęby...

Na początku, po prawej stronie drogi zobaczymy dąb szypułkowy o obwodzie 350 cm, który nosi imię „Otton III”, cesarza niemieckiego, który w 1000 roku pielgrzymował do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie. Idąc dalej, po lewej stronie (ale w tym przypadku musimy wejść w głąb lasu) rośnie dąb o obwodzie 340 cm a nosi on imię biskupa Jordana.

Dalej, po lewej stronie drogi, ujrzymy trzeci z dębów szypułkowych o obwodzie 310 cm. To drzewo nosi imię pierwszego historycznego przedstawiciela dynastii Piastów, twórcy naszego państwa, księcia Mieszka I. Po kolejnych kilku metrach, także po lewej stronie, naszym oczom pokaże się dąb o obwodzie 310 cm noszący imię „Czcibor” (książę Czcibor był bratem Mieszka I, który w bitwie pod Cedynią w 972 roku na czele odwodów polskich wojów zwyciężył margrabiego Hodona).

Wędrując dalej lewą stroną drogi napotkamy na najpiękniejszy i najokazalszy z rosnących tutaj dębów. Dąb obwodzie 440 cm, a że największy więc nie przypadkowo nosi on imię „Chrobry”. Tym sposobem uhonorowano pierwszego króla Polski Bolesława Chrobrego, koronowanego w 1025 roku, syna Mieszka I i Dąbrówki.

Gdy już ochłoniemy wielkością tego dębu, musimy przejść na prawą stronę drogi by dotrzeć do dębu o obwodzie 340 cm noszącego imię syna króla Bolesława Chrobrego – także koronowanego na króla Polski Mieszka II (żył w latach 990 – 1034). Na koniec naszej wędrówki ponownie musimy przejść na drugą stronę drogi, by zobaczyć ostatni z dębów. Tym razem o obwodzie 430 cm. Ten drugi co do wielkości dąb nosi imię „Kazimierz Odnowiciel” i pewnie nie przypadkowo go tak nazwano, ponieważ książę Kazimierz I Odnowiciel, syn Mieszka II, odbudował podupadłą po śmierci swojego ojca państwowość polską.

Okazałe i długowieczne dęby od wieków robiły na ludziach ogromne wrażenie. Stare dęby czczone były jako przybytek bóstwa przez większość pierwotnych ludów Europy. Niektóre plemiona uważały dęby za wyrocznie, ponieważ na podstawie ich stanu przepowiadano pogodę i urodzaj. Dla Słowian zaś były drzewami świętymi. Dlatego wszystkich miłośników przyrody, którzy pojawią się w tym rejonie naszego powiatu, zachęcamy do zatrzymania się przy tych pięknych i okazałych dębach. A wsłuchując się w szum tych drzew być może usłyszymy opowieści o prastarych czasach...

Karol Soberski