Autostop – skuteczny, ale ryzykowny
Dodane przez admin dnia Czerwiec 28 2012 08:00:00
„Tylko świat przewędrowany jest coś wart" - napisał Kazimierz Wierzyński. Dopiero w drodze czuję, że żyję - w podróżowaniu stopem najbardziej pociąga specyficzna wolność. Oczywiście stop jest też wielką przygodą i historie jakie się zdarzają bywają niewiarygodne. - Dziś jednak chyba nie dla przygód wychodzę na trasę. Fenomen, który mnie wciąż fascynuje to rozmowa z drugim człowiekiem – tak mawiają ci, którzy zwiedzają świat na stopa.
Treść rozszerzona
Dlaczego wielu z nas jeździ stopem? Niektórzy z konieczności, inni chcą przeżyć przygodę. Wiek nie gra tu roli, liczy się odwaga i wytrwałość. W czasach PRL istniały karty autostopowicza w których zbierano podpisy kierowców. Tych najlepszych kierowców zaś nagradzano. I chociaż dzisiaj na drogach czai się coraz więcej niebezpieczeństw, czasy autostopu nie minęły. - Kiedy zaczynałem funkcjonowały jeszcze książeczki autostopowicza, nigdy ich jednak nie używałem. Całe te akcje z kuponami dla kierowców to była forma kontroli ze strony socjalistycznej ojczyzny. Gdybym chciał mieć książeczkę pewnie zapisałbym się do ZSMP i jeździł jak moi koledzy do DDR budować socjalizm, ale nie chciałem - mówi nasz redakcyjny kolega Jarek Mixer Mikołajczyk, który autostopem przejechał pół Europy.

Jeszcze kilkanaście lat temu na okazję nie czekało się długo, kierowcy byli bardziej ufni i nie przejeżdżali obojętnie obok autostopowiczów. Dzisiaj także wiele osób podróżuje na stopa, ale dużo trudniej złapać okazję. - Kierowcy boją się dzisiaj zabierać autostopowiczów ze względu na liczne napady na samochody – mówi podkom. Sławomir Sikorski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie.

Jak zaznacza Mixer, stop choć to brzmi jak mistycyzm uczy, że ludzkie spalanie się w drodze do wyznaczonych sobie celów jest bzdurną szamotaniną. - Na trasie jak w życiu wiele nie zależy ode mnie. Oczywiście stop jest też wielką przygodą i historie jakie zdarzają się bywają niewiarygodne. Dziś jednak chyba nie dla przygód wychodzę na trasę. Fenomen, który mnie wciąż fascynuje to rozmowa z drugim człowiekiem. Czasem ludzie chyba mając świadomość, że nikła jest możliwość ponownego spotkania otwierają się jak przed przyjacielem. Myślę, że ta wolność skrzyżowana z pokorą wobec losu i ludzi połączona z potrzebą niewiadomej są tym, co sprawia, że mimo swoich lat staję na poboczu, kiedy tylko mam na to czas. Pominąłem chyba aspekt ekonomiczny, a jest on dość ważny. Myślę, że gdyby nie stop nie zjeździłbym Polski wszerz i wzdłuż nie mówię już o Holandii, Niemczech czy Skandynawii – twierdzi Mixer.

Mimo trudności, podróże na stopa są z pewnością najtańszym sposobem podróżowania w czasie wakacji. Najczęściej autostopowiczów można spotkać na trasach wiodących w Bieszczady, nad morze i na Mazury.

- W podróżowaniu stopem najbardziej pociąga mnie specyficzna wolność. Nie ma rozkładu jazdy, ani pilota wycieczki. Od dziecka nie znosiłem tak zwanej turystyki zorganizowanej, zatrzymywania się tam gdzie mi każą, zaliczania miejsc, które trzeba zobaczyć. Na stopie jestem sam swoim przewodnikiem, a jednocześnie wiele zależy od losu i ludzkiej dobrej woli. Kiedyś stop był dla mnie źródłem przygody i sposobem podróżowania i to jest ważny atut. Stopowicz myślę tu o kimś dla kogo wyjście na trasę jest pasją, nie jest turystą, jest właśnie podróżnikiem. Chodzi o to specyficzne poddanie się i pokorę – podkreśla J. Mikołajczyk.

Dla własnego bezpieczeństwa w wakacje wiele osób podróżuje w parach. – Kiedy słyszę o podróżowaniu autostopem budzi to we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony jest to z pewnością tani i skuteczny środek lokomocji, z drugiej jednak wiele się słyszy o rozbojach, a nawet gwałtach na autostopowiczkach. Dlatego najbezpieczniej jest podróżować w dwie–trzy osoby – radzi S. Sikorski i dodaje: - Autostop mimo wszystkich swoich zalet jest niebezpiecznym środkiem transportu i powinno się o tym pamiętać. Autostopowicze są świetnym celem dla złodziei, dlatego należy pamiętać, by najważniejsze rzeczy (pieniądze, dokumenty) zawsze trzeba nosić przy sobie ukryte w ubraniu, a na przykład plecaka nie wolno wsadzać do bagażnika.

A co na to kierowcy? Ci zgodnie twierdzą, że jeśli już mają zabrać do samochodu przygodnego pasażera, to wybierają raczej dziewczyny. Dla kierowców znaczenie ma także strój i fryzura autostopowicza. Nigdy zaś nie zatrzymują się, gdy widza grupę mężczyzn.

Karol Soberski