Targi Wiejskie Stowarzyszenia Światowid coraz popularniejsze!
Dodane przez admin dnia Lipiec 15 2013 10:30:00
Jak ten czas szybko biegnie! Już od siedmiu lat mieszkańcy naszego regionu mogą korzystać z bogatego asortymentu Targów Wiejskich Produktu Lokalnego i Regionalnego organizowanych przez Stowarzyszenie Światowid. - Targi tak głęboko wpisały się już w życie lokalnej społeczności, że gdyby nie zostały zorganizowane to zapewne spotkałoby się to z dużym protestem społecznym – uważa Katarzyna Jórga, dyrektor biura Stowarzyszenia Światowid. Najbliższy Targ już 27 lipca w Gnieźnie podczas Koronacji Królewskiej.
Treść rozszerzona
W bieżącym roku odbyło się już osiem edycji Targów Wiejskich. Ostatni – 7 lipca – podczas Żywego Skansenu w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach. I po raz kolejny Targ Wiejski przyciągnął tysiące mieszkańców Wielkopolski, ale też Kujaw i Pałuk. Wielu przybyłych podkreśla, że przyjechali tylko i wyłącznie na Targ Wiejski, ponieważ produkty które można na Targu kupić są jedyne i niepowtarzalne.

- Targ Wiejski Produktu Lokalnego i Regionalnego to jedno ze standardowych przedsięwzięć Stowarzyszenia Światowid. Targi Wiejskie to oddolny pomysł mieszkańców, by coś w takiej formie zorganizować, a że pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, to już siódmy rok jest realizowany – podkreśla Katarzyna Jórga, dyrektor biura Stowarzyszenia Światowid. - Targi Wiejskie to zdrowa żywność - żywność której nie kupimy w supermarkecie, ale Targi to również rękodzieło ludowe wytwarzane z prawdziwą pasją i sercem – dodaje.

Smak, zapach i…
Wielkopolski Park Etnograficzny w Dziekanowicach, oddział Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy w niedzielę, 7 lipca tętnił życiem, a wszystko za sprawą Targu Wiejskiego.

W trakcie tej imprezy przybywający z różnych stron naszego regionu mogli praktycznie kupić to wszystko, co daje polska wieś. Były więc kurze jajka, ogromne wiejskie bochny chleba i oczywiście różnego rodzaju przetwory swojej roboty. Długie kolejki stały również przy stoisku z przepysznymi wypiekami pani Moniki. Nie brakowało wyrobów z miodu a także bogactwa wiejskich sadów i ogródków (m.in. czereśnie, jabłka, ogórki). Nie mogło także zabraknąć ręcznie haftowanych serwet i obrusów. Była też ręcznie wykonywana biżuteria i stoisko z lawendą, które cieszyło się sporym zainteresowaniem. Na targu były również kosze z wikliny, czy też rękodzieła w postaci dequpage. Jak zawsze na Targu Wiejskim można było kupić obrazy lokalnych artystów.

- Zainteresowanie targami jest coraz większe. Podczas dzisiejszego Targu Wiejskiego odbywającego się w trakcie Żywego Skansenu ma się wrażenie, że gdyby nie było Targu, to nie byłoby aż tylu przybywającego do Wielkopolskiego Parku Etnograficznego – uważa Karol Soberski, członek Zarządu Stowarzyszenia Światowid.

Fakt ogromnego zainteresowania kupujących przetworami i towarami dostępnymi na Targu Wiejskim nikogo, kto choć raz je odwiedzi, nie dziwi. Wynika to przede wszystkim z jakości poszczególnych wyrobów i cen, które są adekwatne do tej jakości. – Jestem zaledwie godzinę, ale już wydałam 200 zł. Wydałam je chętnie, ponieważ wiem, że to co kupuję jest dobrej jakości i wiem od kogo kupuję, ponieważ wielu wystawców znam od dawna i w pewne towary tylko u nich się zaopatruję – mówi pani Krystyna z Poznania.

Inne napotkane przez nas osoby podkreślają jeszcze jeden atut Targów Wiejskich organizowanych przez Stowarzyszenie Światowid: – W trakcie zakupów nikt nikogo nie pogania oraz natarczywie nie namawia do kupienia któregoś z oferowanych towarów. Jest wręcz przeciwnie. Na niektórych stoiskach można posłuchać wspaniałych opowieści o tym, jak dane rękodzieło jest wytwarzane.

Na każdym z Targów pojawiają się też nowi kupujący i to z różnych stron. My spotkaliśmy rodzinę państwa Trzeciaków z Rogowa, która po raz pierwszy jest na Targu Wiejskim. - Pomysł targów to bardzo trafna inicjatywa. Szczególnie podoba się nam, że oprócz typowo handlowych stoisk, podczas Targu Wiejskiego są również stoiska na których można zobaczyć ginące już dzisiaj zawody, jak na przykład powroźnik. Tylko należy pogratulować Stowarzyszeniu Światowid za taką inicjatywę – podkreśla Daniel Trzeciak z Rogowa.

Ginące zawody - powroźnik
Gdy już mowa o ginących zawodach, na chwilę zatrzymaliśmy się przy stoisku Wiesława Łuczak, członka Stowarzyszenia Światowid, który kultywuje tradycje zawodu, praktycznie dzisiaj już nieistniejącego – powroźnika.

- Jest to obecnie zanikający zawód. Coraz mniej ludzi trudni się ręcznym skręcaniem włókien naturalnych lub sztucznych, ale we mnie jeszcze jakoś ta inwencja tkwi, po rodzicach to zostało i na takich imprezach jak dzisiejsza się pojawiam – mówi Wiesław Łuczak i dodaje, że tę pasję przejął po ojcu, który był powroźnikiem. - Miał zakład powroźniczy, kręcił różnego rodzaju liny, sznury, powrozy, skakanki, uwiązy, liny holownicze i zostało to po rodzicach. W pewnym momencie pomyślałem, czy nie warto byłoby spróbować i pokazać jak to się skręca takie liny, jak to funkcjonuje, działa i pracuje. I okazuje się, że zainteresowanie jest – podkreśla.

I rzeczywiście, czekając na możliwość porozmawiania z panem Wiesławem, byliśmy świadkami, że bardzo wiele osób odwiedzało stoisko powroźnika i żywo byli zainteresowani tym zanikającym zawodem. Co szczególnie może cieszyć, wśród tych osób bardzo wielu to młodzi ludzie.

- Na moim stoisku można zobaczyć i kupić różne artykuły wytwarzane ze sznurka. Są m.in. aniołki, pieski, kotki, kwiatki, ramki, i wszystko to, co można ze sznurka zrobić, co przyjdzie do głowy, co wymyślę. Ze sznurka można naprawdę wiele rzeczy zrobić – zaznacza W. Łuczak. - Są też huśtawki i hamaki – zaznacza i podkreśla, że najlepszym materiałem są włókna naturalne takie jak len, juta, konopie i bawełna. - Ale jest coraz trudniej te włókna naturalne nabyć, bo wszystko przechodzi na sztuczne sznurki poliuretanowe. One są wdzięczne w pracy, ale nie są tak atrakcyjne jak włókna naturalne – uważa nasz rozmówca.

Kolejne tegoroczne Targi Wiejskie zaplanowano m.in. 27 lipca podczas Koronacji Królewskiej w Gnieźnie; 15 sierpnia podczas święta Matki Boskiej Zielnej w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach; od 15 do 18 sierpnia w trakcie Festiwalu Dobrego Smaku w Poznaniu; 8 września – także w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach – na „Pożegnaniu Lata”; 14 września w czasie VII Pikniku Cysterskiego w Owińskach i 29 września podczas Święta Latawca w Dziekanowicach.

Aleksandra Soberska