Mieszko I i Dąbrówka spojrzą na Ostrów Lednicki!
Dodane przez admin dnia Czerwiec 19 2012 20:00:00
Prawie trzymetrowe rzeźby z topoli Mieszka I i Dąbrówki już za kilka dni staną na Małym Skansenie na wprost wyspy Ostrów Lednicki. - Będą one zwrócone częściowo w kierunku zwiedzających, a częściowo w kierunku swojego grodu sprzed tysiąca lat – mówi prof. Andrzej Wyrwa, dyrektor Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Rzeźby to efekt pracy artystów z Bogorodskoje w Rosji, którzy uczestniczą w plenerze rzeźbiarskim trwającym właśnie na terenie Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w Dziekanowicach.
Treść rozszerzona
Plener rzeźbiarski, który odbywa się w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach w gminie Łubowo to pierwszy wymierny efekt partnerskiej współpracy gminy Łubowo z miastem Bogorodskoje w Rosji, współpracy, która została nawiązana dzięki pośrednictwu prezydenta Gniezna Jacka Kowalskiego i zagranicznej współpracy Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie. Ale – co podkreśla wójt Łubowa Andrzej Łozowski – plener to także jeden z elementów ożywienia skansenu w Dziekanowicach. - Każda taka inicjatywa jest potrzebna, jest piękny teren i trzeba to maksymalnie wykorzystać, by to szeroko pojęte życie kulturalne tutaj na skansenie kwitło. Chcemy w ten sposób także promować gminę, powiat i dlatego jest ten plener rzeźbiarski, są Rosjanie, jest Niemka – mówi A. Łozowski. - W czasie pleneru powstaną dwie rzeźby z topoli: Mieszka I i Dąbrówki, które tutaj powstaną i tutaj pozostaną – dodaje.

Jak podkreśla wójt Łozowski, Ostrów Lednicki i Wielkopolski Park Etnograficzny stają się miejscami kultowymi. - Bogorodskoje, a z tej miejscowości pochodzą rzeźbiarze, oznacza Bogurodzica i jest to idealne uzupełnienie Lednicy – zaznacza A. Łozowski.

Celem wizyty gości z Rosji, oprócz udziału w międzynarodowym plenerze rzeźbiarskim, jest też omówienie współpracy na najbliższy okres i udział w uroczystych imprezach przedstawiających słowiańskie obyczaje i tradycje, czyli w Nocy Kupały.

Zadowoleni z pobytu w Gnieźnie i Łubowie oraz z możliwości uczestnictwa w plenerze są także rosyjscy rzeźbiarze: Jekatierina Mitrofanowa, Władimir Ałmanow, Ilja Polski, Lew Briuchanow i Jewgienij Pticyn. - Bardzo nam się tutaj podoba, są niesamowicie sympatyczni ludzie, którzy nas bardzo ciepło przyjmują – mówi Oksana Iwanowa, szefem rosyjskiej delegacji a jednocześnie sekretarz prasowy mera Bogorodskoje.

Artyści pytani, czy trudno stworzyć z dużego kawałka drewna rzeźbę odpowiadają, że może nie trudno, ale fizycznie troszeczkę ciężko. Rzeźby Mieszka I i Dąbrówki powstaną na podstawie projektów, które Rosjanom przesłała strona polska. - Polscy przyjaciele przysłali nam rysunki Mieszka i Dąbrówki. My zrobiliśmy swoje szkice i według tego będziemy to wykonywać – odpowiada Jewgienij Pticyn. - To była propozycja strony polskiej, to było życzenie Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, pana prof. Wyrwa, abyśmy stworzyli takie dwie rzeźby – dodaje.

Obie rzeźby będą powstawać przez tydzień. - Przede wszystkim każdy z nas na początku pracy musi zobaczyć tę formę, ten widok, który będzie końcowym efektem, a później już wszystko idzie łatwo - wskazuje Lew Briuchanow.

Symbole Speyer i Gniezna
Oprócz rzeźbiarzy z Rosji, wśród uczestników pleneru jest także artystka z Niemiec – Christel Stadmüller, która będzie tworzyć symbole miasta Speyer i miasta Gniezna. - W Polsce czuję się bardzo dobrze. Od 10 lat bywam tutaj na wymianach artystycznych – mówi Ch. Stadmüller. Pytana, jak się przygotowywała do tego pleneru, odpowiada: - Z okazji 20-lecia partnerstwa Gniezno – Speyer, w MOK-u była moja wystawa i w tym czasie powstała idea stworzenia rzeźby, która pokaże te związki Speyer z Gnieznem.

Z kwitnącej współpraca gnieźnieńsko-rosyjsko-niemieckiej zadowolony jest również prezydent Pierwszej Stolicy Polski, Jacek Kowalski. - Cieszę się, że spotykamy się w miejscu gdzie był chrzest Polski, pokazujemy gdzie Polska się rodziła. Przyjechali rzeźbiarze z Rosji i rzeźbiarka z Niemiec. Jedni będą rzeźbili postacie historyczne Dąbrówkę i Mieszka, a pani Stadmüller chce stworzyć symbole Gniezna i Speyer. Zaproponowano, aby ten wyrzeźbiony symbol Speyer i Gniezna był ustawiony na Skwerze Speyer. Jest takie miejsce i wspólnie z artystką ten symbol będzie – podkreśla J. Kowalski.

Gdzie stanie Mieszko I i Dąbrówka?
Zadowolenia z trwającego na terenie Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy pleneru rzeźbiarskiego nie kryje także prof. Andrzej Wyrwa, dyrektor Muzeum. - Od samego początku, gdy została podjęta decyzja o tym, że artyści przyjadą i będę wykonywali to, o co ich poprosiliśmy, byłem szczęśliwy, że do tego pleneru dojdzie – mówi A. Wyrwa. - Rzeźby Mieszka I i Dąbrówki będą ustawione na Małym Skansenie przy przeprawie promowej na wyspę Ostrów Lednicki, zwrócone na częściowo w kierunku zwiedzających, a częściowo w kierunku swojego grodu sprzed tysiąca lat. Będą one stały po lewej stronie, jak idziemy do promu. Projekty tych rzeźb są bardzo ładne, wzorowane częściowo na kaplicy katedralnej, ale z artystyczną wizją rzeźbiarzy, którzy je wykonują – podkreśla.

Lednica – galerią sztuki?
- Podchodzimy do tego nie tylko z punktu widzenia współpracy, ale też z historycznego punktu widzenia. My się identyfikujemy z tym, co robimy, my czujemy tę atmosferę, ten klimat tego, co będzie się tutaj działo – zaznacza O. Iwanowa. - Jest dla nas bardzo wielkim zaszczytem, jesteśmy dumni, że właśnie a terenie gdzie zaczęło się państwo polskie, my możemy rzeźbić waszych władców. Jest to dla nas niezwykły honor. Damy z siebie wszystko, damy swoją duszę, żeby te postacie wyglądały jak najlepiej – dodaje J. Pticyn.

Także Christel Stadmüller uważa, że zorganizowanie tego pleneru to bardzo interesujący pomysł. - A ta wymiana kulturalna pomaga w podglądaniu techniki pracy, używane narzędzia i ogólnie warsztat pracy rzeźbiarskiej, jak również spojrzenie artystyczne w sferze projektowania - wskazuje.

Z kolei prof. Wyrwa uważa, że plenery w tego typu miejscach, jak miejsce narodzin państwa polskiego są rzeczą szalenie ważną. - Co prawda nigdy nie ma na to środków, ale dzięki współdziałaniu miasta Gniezna, gminy Łubowo te środki się znalazły. Te elementy w tej przestrzeni zaczynają w swoisty sposób opowiadać historię tego miejsca. Miejmy nadzieję, że to będzie dobry początek ku temu, żeby w tym miejscu umieścić to, co wzbogaci przestrzeń – mówi prof. Wyrwa i dodaje, że Lednica musi być swego rodzaju galerią, bo historia jest też sztuką.
- Wielcy mecenasi, jak pamiętamy z historii, opiekowali się tego typu rzeczami. Tylko oni mieli pieniądze, my ich nie mamy, ale generalnie chciałbym, aby taką galerią się stała. Galerią w różny sposób pokazującą, w zależności od ducha artystycznego twórców, pokazującą tą przestrzeń z dalszej i młodszej historii – dodaje.

Karol Soberski