Łopienno rogalami stoi!
Dodane przez admin dnia Listopad 18 2012 12:00:00
Z czym kojarzy nam się listopad? Z dniem Wszystkich Świętych, z Narodowym Świętem Niepodległości i z rogalami na św. Marcina. I właśnie rogale był motywem przewodnim XIV Zawodów Kulinarnych Gminy Mieleszyn zorganizowanych tradycyjnie już przez Fundację Serce z Mieleszyna. W tej smacznej rywalizacji najlepsze okazały się rogale przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich z Łopienna.
Treść rozszerzona
Czternasta edycja Zawodów Kulinarnych Gminy Mieleszyn odbyła się w świetlicy wiejskiej w Mieleszynie, a do rywalizacji stanęło siedem drużyn. Były to koła gospodyń wiejskich z Łopienna, Mieleszyna, Sokolnik, Przysieki i Karniszewa oraz Kluby Seniora z Mieleszyna i Łopienna. - Jest to czternasta edycja konkursu, który, nie ma co tego ukrywać, budzi wiele emocji i duże zainteresowanie. W tym duże zainteresowanie mediów, które przy okazji dobrze promują naszą gminę, pokazując, że mamy tak wspaniałe panie – mówi Janusz Kamiński, wójt gminy Kiszkowo.

Siedem różnego rodzaju rogali, z różnym nadzieniem, prezentowało się wspaniale, a jeszcze lepiej smakowały dwunastoosobowemu jury, które miało spory problem z wyborem tych najsmaczniejszych. Ale wyboru trzeba było dokonać. - Poziom zawodów jest wysoki o czym można się naocznie przekonać patrząc na wystrój stołów, i na to jak to wszystko jest przygotowane i podane. Moim zadaniem rogale, choć tak do końca na pieczeniu się nie znam, były wspaniałe i nie ukrywam, że miałem problem z dokonaniem wybory tych najsmaczniejszych – przyznaje J. Kamiński, wójt gminy, przewodniczący jury. - Gmina Mieleszyn zaczyna się promować poprzez takie imprezy kulinarne. Myślę, że to jest dobra forma promocji, ale nie zapominamy, że gmina Mieleszyn ma też walory krajobrazowe, turystyczne, choć wymagają one dużych nakładów finansowych, dzięki którym możemy przyciągnąć do nas jeszcze więcej osób chcących u nas wypoczywać – dodaje.

W dwunastoosobowym jury większość stanowiły panie, dlatego też zapytaliśmy jedną z nich – Helena Bereźnicka – o ocenę rogali. - Rogale były do siebie bardzo zbliżone, bo prawdziwe rogale, te marcinkowe, są z makiem i takie były. Gdyby rogale były z jabłkiem, marmoladą, to byłoby nam łatwiej ocenić, ale wszystkie były z makiem. Jedne rogale były z białym makiem, czyli takie tradycyjne. Różniły się nadzieniem i to nadzienie jeszcze miało odrobinę posmak jakiegoś dodanego zapachu. Wiadomo, jak mak, to powinno być to migdałowe. I różnica była jeszcze w ozdobie. Jedne były z posypką, inne tylko z lukrem. Podsumowując, można powiedzieć, że były bardzo podobne, ale można było wyłonić te najlepsze, bo ciasto było różne, a ono też nadaje ten smak rogalom – wyjaśnia H. Bereźnicka.

Ostatecznie w XIV Zawodach Kulinarnych Gminy Mieleszyn, gdzie hasłem przewodnim były rogale, najsmaczniejsze wypiekły panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Łopiennie, które tym samym zdobyła nagrodę w wysokości 200 zł. Drugie miejsce przypadło Klubowie Seniora z Mieleszyna (150 zł), a trzecie miejsce zdobyły rogale przygotowane przez KGW Sokolniki.

- Rogalem przygotowałyśmy z białym makiem, z migdałami i rodzynkami. Ciasto drożdżowo-kruche, a'la francuskie, wymyślone ciasto. Zajęło nam to około trzech godziny, z kawką, ze spokojem. Była to wspólna decyzja, że pieczemy takie rogale, wspólne pieczenie – mówi Grażyna Karwańska, przewodniczącą KGW w Łopiennie. - Rogale robiłyśmy w trzy osoby – dodaje. Wraz z panią Grażyną zwycięskie rogale piekły: Halina Mościcka i Ludomira Tomaszewska.

Mieleszyńskie zawody, to już tradycja, a czternasta edycja potwierdza nie słabnące zainteresowanie kół gospodyń i klubów seniora tą inicjatywą. - Nasza Fundacja „Serce” siedem lat temu wpadła na taki pomysł, by zorganizować zawody na temat poznańskiej pyry, które się udały. Uznaliśmy je za pierwsze zawody i później były kolejne. Tematyka ich była przeróżna. Były sałatki, surówki, zapiekanki, nalewki, a ostatnio było osiem spotkań dotyczących ciast – mówi Adam Mucha, prezes Fundacji „Serce” i dodaje, że te spotkania integrują wszystkie organizacje działające na terenie gminy Mieleszyn. - Celem takich spotkań jest wymiana doświadczeń, a przede wszystkim to, czego nam brakuje, czyli spotkań ludzi w danej społeczności – dodaje.

Członkiem komisji konkursowej była dietetyk Aldona Jankowska z Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu, którą zapytaliśmy o to, czy warto jeść rogale. - Rogale jak najbardziej można jeść, tym bardziej, że jest to nasz produkt regionalny, tradycyjny, mający oznaczenie unijne i tym należy się chwalić – podkreśla. - Od wielu lat WODR wraz z Urzędem Marszałkowskim organizuje konkurs „Kulinarne dziedzictwo – smaki regionów”. Jest to dla wielu producentów pierwszy krok w zdobywaniu oznaczeń i próby wyłonienia produktu, którym należałoby się chwalić – dodaje.

Zdaniem A. Jankowskiej ocenianie rogali podczas Zawodów Kulinarnych w Mieleszynie było trudno, mimo iż nie było ich aż tak wiele. - Ale były to rogale z makiem, podobne do siebie, aczkolwiek innego kształtu, z inną posypką, o różnym cieście. Jeżeli kto będzie te rogale porównywał do świętomarcińskich to wyraźnie były tutaj dwa podobne typy. Natomiast każde inne też były bardzo dobre i jak wynikało z obrad jury, każdy miał swoje typy – podkreśla.

Kulinarne święto zakończyło się biesiadą w trakcie której kosztowano m.in. rogale zgłoszone do konkursu, ale nie zabrakło także innych potraw. Zapowiedziano też kolejne zawody, wiosną przyszłego roku, gdzie tematem wiodącym będzie żurek.

Karol Soberski