Zbigniew Wodecki Show w Kłecku!
Dodane przez admin dnia Maj 26 2012 23:00:00
Występ Zbigniewa Wodeckiego, gwiazdy Piastowskiego Festiwalu Wodnego w Kłecku, był z pewnością magnesem dla sporej rzeszy uczestników imprezy. I mimo napiętego grafiku i wielu występów w całej Polsce, Zbigniew Wodecki po raz kolejny udowodnił, że jest w bardzo dobrej formie. Tym samym, publiczność zgromadzona na plaży nad jeziorem Kłeckim mogła odwdzięczyć mu się gromkimi brawami.
Treść rozszerzona
Zbigniew Wodecki rozpoczął swą przygodę z muzyką już w wieku 5 lat. Z wyróżnieniem ukończył szkołę w klasie skrzypiec Juliusza Webera. Grał m.in. z Ewą Demarczyk, Markiem Grechutą, Zygmuntem Koniecznym, w zespołach „Czarne Perły” i „Anawa”. Był skrzypkiem Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji oraz Krakowskiej Orkiestry Kameralnej. Jako wokalista zadebiutował w latach 70. Najbardziej znany jest z przebojów "Chałupy", "Zacznij od Bacha", „Izolda” czy "Pszczółka Maja". Jest laureatem wielu konkursów i festiwali. Pełni funkcję instrumentalisty, kompozytora i aranżera. Podczas występu Zbigniewa Wodeckiego towarzyszył mu zespół w składzie: Zbigniew Stelmasiak - gitara, Mirosław Wiśniewski - bas, Jarosław Zawadzki - klawisze, Michał Bylica - trąbka oraz Paweł Twardoch - perkusja.

Poza prezentacją utworów, Zbigniew Wodecki wdawał się w dialog ze zgromadzoną publicznością ze znanym poczuciem humoru. Spory entuzjazm wzbudziła wypowiedź artysty, który stwierdził: – W Kłecku jest pięknie jak w Opolu! Tylko, że tam zawsze leje a tutaj mamy piękną, letnią pogodę!

W przerwach między występami, gwiazda Piastowskiego Festiwalu Wodnego ochoczo opowiadała o początkach swojej kariery a także o dotychczasowym doświadczeniu. Ponadto, Zbigniew Wodecki aktywnie a co istotne – skutecznie zainspirował zgromadzoną publiczność do tańca i śpiewu. Nie ulega żadnych wątpliwości, że najwięcej pozytywnych emocji wzbudziła osławiona „Pszczółka Maja”, po wykonaniu której domagano się bisu. Poza wcześniej wymienionymi utworami, zgromadzona publiczność mogła wysłuchać przeboje takie jak „Oczarowanie”, „Ciao, ciao, bambino” czy też „Czardasz” Vittorio Montiego.

Występ Zbigniewa Wodeckiego cechowała wyjątkowa różnorodność, bowiem można było wysłuchać lirycznych ballad, rozrywkowych pieśni, ale także rockowych, mocnych brzmień. Sam wykonawca może się poszczycić nie tylko wyjątkowym głosem, ale także nieprzeciętną umiejętnością gry na skrzypcach oraz na trąbce.

O tym, że wyjątkowo pozytywny nastrój udzielił się wszystkim uczestnikom zabawy świadczy fakt, że jedną z ostatnich piosenek wspólnie ze Zbigniewem Wodeckim zaśpiewał… Rafał Muniak, prowadzący koncert. Koncert Z. Wodeckiego, który był punktem kulminacyjnym Festiwalu, zgromadził ponad 2 tys. osób, a przez cały Festiwal (od godz. 9.00 do północy) przewinęło się około 5 tys. osób.

A już jutro rozmowa ze Zbigniewem Wodeckim.

Paweł Brzeźniak
(Informacje o Zbigniewie Wodeckim zostały zaczerpnięte ze strony www.wodecki.pl)