Ewenement przyrodniczy w gminie Kiszkowo! Te bociany nie odleciały...
Dodane przez admin dnia Październik 26 2011 15:00:00
Bociany w październiku? Niemożliwe! A jednak! Od tygodnia na terenie gminy Kiszkowo obserwowana jest para bocianów, które nie odleciały do ciepłych krajów, tylko zostały w naszym regionie. Są to prawdopodobnie jedyne takie bociany w powiecie gnieźnieńskim. Na zdjęciach uwieczniła je Marta Kuszak z Turostowa. - Nigdy w Wielkopolsce nie spotkałem się z takim przypadkiem – mówi Bartosz Krąkowski, wolontariusz Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Treść rozszerzona
- Pierwsze zgłoszenie, że na terenie naszej gminy widziano bociany otrzymaliśmy w ubiegłym tygodniu. W poniedziałek poinformowano nas, że zaobserwowano je w miejscowości Brudzewko – mówi Bartosz Krąkowski z Referatu Rolnictwa, Gospodarki Gruntami i Ochrony Środowiska Urzędu Gminy w Kiszkowie, jednocześnie wolontariusz Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. - Trzeba podkreślić, że w kwestii tych bocianów jest bardzo pozytywne oddźwięk ludzi, ponieważ od tygodnia, codziennie otrzymujemy zgłoszenia, że te bociany są nadal widziane – dodaje.
Jak podkreśla B. Krąkowski wiadomo, że są to dwa bociany, ale nie wiadomo, czy to para, czy rodzeństwo. - Tego nie wiemy, ponieważ trzeba by było je złapać i zobaczyć, czy to tegoroczne bociany, czy starsze – zaznacza.
Bociany odlatują z Polski zazwyczaj pod koniec sierpnia lub na początku września. Wówczas – co podkreśla nasz rozmówca – są odpowiednie prądy powietrzne i bociany wykorzystują te prądy, tzw. kominy powietrzne i wznoszą się lotem ślizgowym. Lecą przez Izrael nawet do Republiki Południowej Afryki, czyli przelatują 10 – 11 tys. kilometrów.
- Kilka razy w skali naszego kraju zdarzyło się, że podejmują one zimowanie w Polsce. Trudno jest powiedzieć z jakich względów tak czynią. Czy to są ptaki osłabione, czy ptaki młode, które późno się wylęgły, nie mają odpowiedniej kondycji fizycznej i nie podjęły tej wędrówki. I zostały, i podejmują próbę przezimowania – wyjaśnia B. Krąkowski.
Bociany zaobserwowane w gminie Kiszkowo to pierwsze od wielu (nawet kilkudziesięciu) lat w powiecie gnieźnieńskim, które zostały u nas na zimę. - Te dwa bociany, jak wspomniałem, zauważono w Brudzewko na jedynym z domów, a później w Turostowie na gnieździe – dodaje i pokazuje zdjęcia – które publikujemy – zrobione przez mieszkankę Turostowa Martę Kuszak.
Jaki los czeka te bociany? Trudno powiedzieć. Mogą przeżyć zimą żywiąc się np. odpadami znalezionymi na różnych wysypiskach lub też tym, co im podrzucą okoliczni mieszkańcy. Ale może je też spotkać tragiczny los i zimy nie przetrwają.

Bocian biały (Ciconia ciconia) - jeszcze nie tak dawno pospolity ptak występujący na terenach otwartych z grupami drzew. Spotykamy go na wilgotnych nizinach, nadrzecznych łąkach, żyznych polach, bagnach lub moczarach. Żywi się gryzoniami, chrząszczami, lubi koniki polne, żaby, węże, krety, dżdżownice, nie gardzi też rybami. Długość ciała około 102 cm, a skrzydła osiągają długość do 63 cm, ciężar od 2,7 do 4,4 kg. Na zimę wędruje przez Dardanele i Bosfor, Azję Mniejszą, Bliski Wschód i wzdłuż Nilu do Południowej Afryki. W Polsce jest bardzo licznym ptakiem lęgowym, ale w Europie Zachodniej jego liczebność stale spada, np. w Szwajcarii i Włoszech bocian biały wyginął.

Karol Soberski

Fot. (3x) M. Kuszak