„Świat powstał poprzez współdziałanie Boga i diabła”
Dodane przez admin dnia Listopad 19 2016 12:00:00
Po przodkach polskiego chrześcijaństwa, czyli Słowianach została nam teoria na temat powstania świata, o której wczoraj opowiedział w Gnieźnie jeden z najwybitniejszych etnologów religii w Polsce. Naukowiec opowiedział także nam, jaka jego zdaniem jest największa z nierozwiązanych zagadek, które dotyczą bezpośrednio czasów słowiańskich.
Treść rozszerzona
Wczoraj wieczorem w murach Starego Klasztoru Franciszkańskiego można było wysłuchać wykładu pt. „Rekonstrukcja słowiańskiego modelu świata”, który wygłosił prof. Andrzej Szyjewski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Tym razem nasze spotkanie poświęcone będzie więc czasom przedchrześcijańskim. Prof. Szyjewski jest antropologiem kultury i etnografem religii. Zetknąłem się z jego osobą po raz pierwszy, gdy w Wydawnictwie Jezuitów znalazłem książkę pt. „Religia Słowian” jego autorstwa. Ta książka zresztą zainspirowała mnie potem do tego, żeby zacząć organizować prelekcje w bibliotece ojców Franciszkanów – mówi tytułem wstępu Krzysztof Zalaszewski, pomysłodawca wykładów z cyklu „Dziedziniec Historii”, które odbywają się już od dwóch lat.

Rzeczywiście, tematyka podejmowana przez gościa Pierwszej Stolicy Polski jest oryginalna i nieodkryta. Jest także trudna z powodu zatarcia śladów czy źródeł historycznych po religii Słowian. - Przede wszystkim musimy spojrzeć na religię Słowian, jako na pewien system proponowany, który ma swoje odbicie pod postacią różnych tekstów przechodzących następnie przez sito interpretacji chrześcijańskich – tłumaczy prof. Andrzej Szyjewski, wykładowca Zakładu Fenomenologii i Antropologii w Instytucie Religioznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. - Co się wydaje tutaj dość istotne, to jest pewna struktura znaczeń, które się zachowały i najprawdopodobniej przetrwały w obrębie folkloru. Jeżeli w folklorze Słowian Zachodnich, Wschodnich i Południowych można znaleźć analogiczne treści, to już wtedy można zakładać, że mamy do czynienia z pewną pierwotną wspólnotą – opowiada dalej.

Jak się okazuje, najważniejsza zachowana kwestia dotyczy teorii stworzenia świata, w którą wierzyli Słowianie. - Pojawia się u wszystkich z tych wymienionych Słowian podanie i ono mówi, że świat był stwarzany wspólnie przez współdziałanie jakby dwóch pierwiastków, z których jeden pochodzi z nieba, a drugi pochodzi z podziemi czy z wody i które następnie w chrześcijaństwie nazwane zostają Bogiem i diabłem. Z tego punktu widzenia świat powstał poprzez współdziałanie Boga i diabła albo tych istot, które potem zostały w ten sposób nazwane. Dualizm jest tu punktem wyjścia, oczywiście to nie jest dualizm etyczny, tylko widzenie wszechświata, jako gry przeciwstawnych zasad. Czyli gra toczy się o to co jest między nimi, czyli o świat, ziemię i ludzi, którzy na niej zamieszkają – uważa prof. Szyjewski.

Jeden z najsłynniejszych etnologów religii w Polsce wskazuje ponadto, że jest mało źródeł słowiańskich światopoglądów, które można uznawać za wiarygodne lub przydatne. - Na pewno dostępne są dwie kroniki, które oczywiście coś próbują pokazać ponad te slogany wszystkie, które wygłasza się o Słowianach, czyli Kronika Saxo Gramatyka i Kronika Helmolda. Saxo Gramatyk tylko przepisywał, a już Helmold znał osobiście powiedzmy większość tego, co spisywał. To chyba jedyne na tyle obszerne publikacje, z których brać można cokolwiek, co będziemy następnie traktować, jako pewne i wiarygodne źródła historyczne. Reszta, to są wyimki, fragmenty albo tylko wyłącznie imiona czy nazwy bogów słowiańskich, gdzie potrzeba już chyba dużej dozy wyobraźni, aby coś z tego wydobyć – podkreśla prelegent.

Prof. Andrzej Szyjewski zdradza także, jaka jego zdaniem jest największa nierozwiązana zagadka, która dotyczy bezpośrednio czasów słowiańskich. - To jest zapewne umiejscowienie Radogoszczy. W dalszym ciągu, mimo że to było centrum związku obodrzyckiego oraz wieleckiego i mimo że było to dość dobrze opisane w kronikach, to nie ma archeologicznej możliwości dotarcia do niego i do tej pory go nie odnaleziono. Nie mam żadnych przypuszczeń w tym temacie. Nie można ich mieć, jeśli się nie jest archeologiem i się nie widzi tego z takiej perspektywy – dodaje tytułem podsumowania.

Wojciech Orłowski