Powędrowali do św. Mikołaja w Dębnicy
Dodane przez admin dnia Grudzień 12 2011 10:00:00
Blisko 60 osób z Kłecka, Dębnicy i Karniszewa wzięło udział w Rajdzie Mikołajkowym do Dębnicy. Impreza, mimo zmiany planowanej trasy wędrówki, okazała się strzałem w dziesiątkę a główny cel rajdu – drewniany kościół pw. św. Mikołaja w Dębnicy – oczarował wszystkich swoim wnętrzem. Organizatorem przedsięwzięcia był Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Kłecku oraz Towarzystwo Miłośników Kłecka i Ziemi Kłeckiej.
Treść rozszerzona
Start rajdu zaplanowany był sprzed z MG-OK w Kłecku, jednak jak się okazało stawiła się tam tylko trzy osoby i zdecydowano, że samochodem pojadą one do Dębnicy, gdzie czekała już grupa z miejscowej szkoły.

- Zaplanowana na ten rajd trasa uległa diametralnej zmianie, a wynikało to z faktu, że z Kłecka mieliśmy bardzo mało zgłoszeń. W związku z tym podjęliśmy decyzję o zmianie trasy. Uczestnicy z Dębnicy, głównie uczniowie tutejszej szkoły podstawowej szli swoją trasą, która wiodła z Dębnicy przez Działyń, Biskupice, Brzozogaj i wrócili do Dębnicy. Z kolei uczniowie ze szkoły w Karniszewie w gminie Mieleszyn szli z Karniszewa przez Bojanice, Działyń do Dębnicy. Tym samym te swoje kilometry każdy przeszedł tylko nie tą trasą, którą wcześniej planowaliśmy – mówi Paweł Występski, komandor rajdu. - Oczywiście z Kłecka dopisał pan Franciszek Kalinowski, ale przyjechał tutaj do Dębnicy i pomaszerował z grupą z Dębnicy – dodaje.

Dębnica – wieś liczy ok. 520 mieszkańców. W dokumentach pojawia się już w 1136 roku jako własność arcybiskupa gnieźnieńskiego, znamy nawet nazwiska mieszkających w niej kmieci Smarczek,Doman, Siedlewit,Łokana i Wieścina. W 1253 roku książę Władysław Odonic podarował część Dębnicy zwaną Książęcą biskupowi poznańskiemu. Przez wiek XVI, XVII do początków XVIII wieku wieś należała do Latalskich. Nazwa wsi jest różnie wyjaśniana, może pochodzić od imienia właściciela Dębic lub Dębicz, a może była to osada służebna zamieszkana przez garbarzy zwanych dębiczami (garbniki uzyskiwali z kory i liści dębu), spotkałem się też z hipotezą, że pochodzi od nieznanego dziś strumienia lub rzeczki.

Po pokonaniu swoich tras, uczestnicy rajdu dotarli do Szkoły Podstawowej w Dębnicy gdzie ugościł ich dyrektor placówki Janusz Stypa. Na miejsce na wszystkich czekała smaczna grochówka i ciasto własnego wypieku.

- Zawsze jestem zadowolony gdy nasze dzieci uczestniczą w rajdach. Widać po ich minach, że są zadowolone, policzki zdrowe, zaczerwienione i czego sobie więcej życzyć – śmieje się Janusz Stypa, dyrektor Szkoły Podstawowej w Dębnicy.

Po posiłku uczestnicy rajdu przeszli do kościoła pw. św. Mikołaja w Dębnicy gdzie poznali jego historię, którą w barwnej opowieści przedstawił proboszcz miejscowej parafii ks. Zdzisław Firlej.
- Kościół p.w. św. Mikołaja w Dębnicy - pierwsza wzmianka pochodzi z 1392 roku. W XVI w. i na początku XVII kościół funkcjonuje jako zbór Braci Czeskich, których protektorami byli właściciele wsi – Latalscy. Rok 1645 przynosi kolejną zmianę –rekoncyliacja – przywrócenie funkcji świątyni katolickiej – zaczął swoją opowieść ks. Z. Firlej... Po przegranej przez hetmana Czarnieckiego bitwie ze Szwedami (7 maja 1656) kościół zostaje ograbiony i popada w ruinę. Władze kościelne zezwalają na rozebranie starego i na tym samym fundamencie wybudowanie nowego kościoła. Zbudowany w 1726 roku kościół ufundowany został przez Eleonorę Latalską z Działyńskich. W 1937 roku kościół odnowiono i rozbudowano według projektu Stefana Cybichowskiego – przedłużono nawę i dobudowano wieżę. Na uwagę zasługuje wystrój wnętrza: belka tęczowa z symbolami Męki Pańskiej, architektoniczny ołtarz główny, chrzcielnica, piaskowcowa kropielnica, epitafium Wirydianny Fiszerowej.

Wirydianna Fiszerowa – z domu Radolińska, primo voto Kwilecka, córka podkomorzego wschowskiego Józefa Radolińskiego i Katarzyny z Raczyńskich. Żyła w latach 1761 – 1826. Skoligacona z magnaterią wielkopolską (Raczyńscy, Działyńscy, Kwileccy, Bnińscy, Mielżyńscy) po rozwodzie z pierwszym mężem, Antonim Kwileckim, w 1806 roku poślubiła generała Stanisława Fiszera – adiutanta Tadeusza Kościuszki podczas insurekcji, w czasach kampanii napoleońskich szefa sztabu Księstwa Warszawskiego. Koleje życia sprawiły, że poznała osobiście najwybitniejsze postaci epoki i uczestniczyła w historycznych wydarzeniach, takich jak Sejm Czteroletni, insurekcja kościuszkowska. Autorka napisanych po francusku wspomnień zatytułowanych „Dzieje moje własne i osób postronnych. Wiązanka spraw poważnych, ciekawych i błahych”. Obdarzona świetną pamięcią, zmysłem obserwacji, trzeźwym (niekiedy złośliwym) stosunkiem do rzeczywistości i bliźnich okazała się utalentowaną pisarką, dzięki czemu pamiętnik stanowi kopalnię wiedzy o czasach, w których żyła, i ludziach, których znała.

- Celem tego rajdu i główną atrakcją był właśnie drewniany kościół w Dębnicy - myślę, że wszystkim uczestnikom naszej wyprawy bardzo się ta świątynia spodobała. Było to widać, po licznych pytaniach, które padały w kościele – podkreśla P. Występski.
Po obejrzeniu świątyni grupa powróciła do szkoły w Dębnicy, gdzie czekał na nich placek upieczony przez mamy dzieci z dębnickiej szkoły.

Na koniec uczestnicy rajdu malowali pocztówki na mikołajki. Jak wyjaśnia P. Występski, na różne okazje są pocztówki, a na mikołajki ich nie ma, więc stąd ten pomysł. Druga opcja to były pocztówki – pozdrowienia z Dębnicy. Dla autorów najpiękniejszych pocztówek były nagrody.

Karol Soberski