„Miecze Europy”
Dodane przez admin dnia Lipiec 09 2016 15:50:00
Historia karabinu jest stosunkowo krótka w porównaniu z dziejami miecza. Od takiej konkluzji należałoby wyjść wybierając się na wystawę, którą otwarto dzisiaj w Gnieźnie. W rolach głównych przedmiot, który można uznać za największy symbol pradziejów – miecz.
Treść rozszerzona
Podczas sobotniego wernisażu w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie otwarta została wystawa pt. „Miecze Europy”. - To jest wystawa replik pokazujących historię miecza od samego początku wykorzystywania tej broni, czyli od brązu aż do schyłkowego okresu średniowiecza, a więc do czasu, kiedy miecz osiągnął swój szczytowy moment rozwoju – tłumaczy Michał Bogacki, dyrektor MPPP w Gnieźnie.

- Dzięki tym replikom, które nie są już tylko mało mówiącymi kawałkami żelaza mocno skorodowanymi, a są przedmiotami pokazującymi miecz tak, jak on był rzeczywiście wykorzystywany. On nie jest biały i wyszczerbiony przez czas, tylko wyczyszczony, naostrzony, czyli dokładnie taki, jaki powinien być w momencie, kiedy był przez użytkownika wykorzystywany i tak właśnie te miecze pokazuje ta wystawa – dodaje M. Bogacki.

Wystawa została sfinansowana przez Urząd Miejski w Gnieźnie i jest ściśle związana ze zbliżającym się widowiskiem plenerowym Koronacji Królewskiej. Wyeksponowano ją w holu głównym gnieźnieńskiego muzeum, a będzie czynna do końca wakacji. - Szukaliśmy powiązania, co jeszcze łączy nie tylko instytucje historyczne, z którymi współpracujemy, ale także elementy historyczne, jakie chcielibyśmy pokazać. I tak stanęło na tej wystawie, która w 2015 roku także została zaprezentowana w wydaniu książkowym – zaznacza Dariusz Pilak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury.

- Na prezentowanej wystawie jest także element mieczy piastowskich, co nas gnieźnian szczególnie interesuje, bo dotyczy epoki Mieszka I oraz Bolesława Chrobrego, a także czasów Bitwy pod Grunwaldem. Jest także ten najważniejszy miecz w Polsce, czyli szczerbiec koronacyjny królów Polski. Stwierdziliśmy, że warto taką wystawę sprowadzić do Gniezna i dzięki prezydentowi miasta, który zabezpieczył środki i przekazał do Miejskiego Ośrodka Kultury, abyśmy mieli możliwość zaprezentowania tej wystawy – mówi D. Pilak.

Sam autor wystawy tymczasem najpierw tłumaczył, dlaczego nie lubi określenia rekonstruktor, a woli sformułowanie odtwórca historyczny. - To nie jest ta skala, bo rekonstruktor tworzy przedmiot, natomiast całość tych działań raczej trzeba nazwać odtwórstwem – mówi Igor Górewicz, szczeciński muzyk, wydawca książek, odtwórca historyczny, reżyser i konsultant filmowy, który brał udział w niemal dwudziestu produkcjach. - Cała wystawa pokazuje różnorodność miecza, jako broni, przedmiotu i symbolu w kulturze europejskiej. Historia karabinu jest stosunkowo krótka w porównaniu z dziejami miecza – wyjaśnia.

- Ta wystawa pokrywa mniej więcej 3400 lat historii oręża, które jako pierwsze w czasach działalności człowieka zostało stworzone celowo do walki z drugim człowiekiem. To nie jest broń myśliwska, jak włócznia, oszczep i łuk, bo one były przeobrażone dopiero w broń bojową. Ambiwalencja tego przedmiotu objawia się w pełni w jego symbolice, bo z jednej strony miecz, to jest mężczyzna oraz honor i porządek prawny, a z drugiej strony brutalna siła i przemoc – zaznacza I. Górewicz.

Jego zdaniem miecz do dzisiaj symbolizuje całość działań zbrojnych. - Przecież całkiem niedawno Sienkiewicz, gdy pisał „Ogniem i mieczem”, to nie miał owego miecza bezpośrednio na myśli. Ktoś zauważył jakiś czas temu, że właściwie jedynym motywem miecza w całej trylogii sienkiewiczowskiej jest sławetny Zerwikaptur, który ma symbolizować dawność rodu Podbipiętów i jego przysięgę, czyli zaklęcie się na miecz, że te trzy głowy zetnie i nie przedłuży swego rodu, jeśli nie dokona tego czynu. Nie wiem, czy zrobił to w pełni świadomie, ale Sienkiewicz w tym małym toposie ujął ogrom symboliki miecza – przypomina autor wystawy.

Wojciech Orłowski