Niezwykły pierścionek trafił do gnieźnieńskiego muzeum
Dodane przez admin dnia Lipiec 04 2016 18:00:00
Do Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie został dzisiaj przekazany pierścionek z brązu datowany na wczesne średniowiecze, który został wykopany przez niemieckiego nauczyciela na naszych ziemiach pod koniec XIX wieku.
Treść rozszerzona

W poniedziałkowe popołudnie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie odwiedzili goście z Berlina, którzy są spadkobiercami pierścionka znalezionego ok. 130 lat temu w okolicach Gniezna. Jakiś czas temu z pracownikami muzeum skontaktował się Peter Sinram, który zaproponował przekazanie do jego archiwum brązowego pierścionka datowanego prawdopodobnie na wczesne średniowiecze. Ze wstępnie przekazanych informacji wynika, że eksponat ten został wykopany w rejonie Gniezna w latach 1880-1890 przez nauczyciela Hermana Radicke, który był przodkiem dzisiejszych dobroczyńców. - Znaleźliśmy ten pierścionek po śmierci naszej mamy w 2013 roku. Porządkując po niej rzeczy natknęliśmy się na niego. Znajdował się on w szufladzie biurka, gdzie mama zawsze chowała ważne dokumenty. Ten pierścionek był pomiędzy tymi dokumentami. Mama prowadziła także kronikę rodzinną – opowiada Ingrid Gülzow, która wspólnie z rodziną odwiedziła dzisiaj Gniezno.

Jak się okazuje, to właśnie z takiego pamiętnika sporządzonego w formie pojedynczych kartek udało się ustalić pochodzenie pierścionka. - On leżał w takiej starej skrzynce i prawdopodobnie była to jeszcze pamiątka po babci. W prowadzonych chronologicznie zapiskach historii rodziny znaleziony został także jego opis – tłumaczy Ingrid Gülzow. Stamtąd właśnie wynika, że jej dziadek, jako młody student i miłośnik archeologii razem ze swoimi kolegami ze studiów znalazł w okolicach Gniezna ten pierścionek. - Tam jest także zawarta informacja, że ten pierścionek pochodzi z czasów brązu i od zawsze znajdował się w tej rodzinie, a odnaleziony został w miejscu określonym mianem „grobu huńskiego” – dodaje.

Znalezisko śmiało można datować na XIII wiek. Dlaczego spadkobiercy zdecydowali się na przekazanie go muzeum gnieźnieńskiemu? - Sprawdziliśmy najpierw, czy jest tutaj jakieś muzeum w Gnieźnie i stwierdziliśmy, że ten pierścionek powinien tutaj trafić, bo tutaj ludzie o kulturze swojego miejsca zamieszkania powinni więcej wiedzieć – mówi wnuczka Hermana Radicke.

Herman Radicke był pradziadkiem żony oraz szwagierki Petera Sinrama z Berlina, który jako pierwszy skontaktował się z Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. Obie panie, Rose-Marie Sinram i Ingrid Gülzow są siostrami.

Samo miejsce znalezienia pierścionka, czyli urna też może budzić pewne wątpliwości, co do czasu jego pochodzenia. W jaki sposób zatem będzie badane pochodzenie tego pierścionka? - My będziemy badać pochodzenie tego znaleziska metodą porównawczą poprzez analogię podobnych zabytków z innych stanowisk archeologicznych. Zapewne dojdziemy do tego i będziemy znali jego datację, to jest dość żmudny proces, ale do zrobienia – uważa dr Michał Bogacki, dyrektor MPPP w Gnieźnie.

Teraz pracowników muzeum czeka szereg procedur, które wynikają z przyjęcia zabytkowego pierścionka. - Sytuacja jest niecodzienna. Pierścionek został przekazany przez spadkobierców do zbiorów naszego muzeum. Musimy teraz zwrócić się do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu z prośbą o przekazanie tego pierścionka w depozyt do naszego muzeum. Dopiero w kolejnej procedurze będziemy prosić o przekazanie tego zabytku na własność do naszych zbiorów – wyjaśnia Tomasz Janiak, kierownik działu naukowego w MPPP w Gnieźnie.

Wojciech Orłowski