Znaczek wymyślono w 1837 roku... Wojciech Śmielecki o swojej pasji
Dodane przez admin dnia Maj 30 2016 20:00:00
W poniedziałkowe popołudnie, przy akompaniamencie uderzającego w szyby okien deszczu, odbyły się ostatnie w tym sezonie Gnieźnieńskie Konwersatoria Historyczne. Tym razem tematyką spotkania z miłośnikami historii były znaczki, a swoje unikatowe skarby filatelistyki pokazał Wojciech Śmielecki.
Treść rozszerzona
Znaczek został wymyślony w 1937 roku z prozaicznych powodów, którymi okazały się przesłanki ekonomiczne. Stwierdzono wówczas, że w miarę wzrostu ludności w Wielkiej Brytanii zrobiło się zbyt dużo zamieszania przy ważeniu każdego listu, co spowodowało, że poczta przestała zarabiać. Postanowiono wymyślić coś, żeby była jedna waga listu i jeden datownik. Od tego momentu wprowadzona została jednolita opłata za list niezależnie od odległości. - I tak oto wymyślili znaczek, który miał kosztować tyle, co wtedy najdrobniejsza moneta, czyli 1 pens. Następnie zrobiono konkurs i przyszło 26 tysięcy różnych projektów tego znaczka. W końcu wybrano znaczek z młodą Królową Wiktorią, która rozpoczęła swoje panowanie właśnie 1937 roku – w taki sposób rozpoczyna swoją opowieść Wojciech Śmielecki, gnieźnieński przewodnik i podróżnik, a także filatelista. - Wyprodukowano 68 milionów tych znaczków. Jednak ten czarny peny, jak o nim mówiono, został wycofany po kilku latach, gdyż okazało się, że jest znaczek ten jest czarny i nie widać na nim czerwonego datownika. Wycofano go z obiegu. Ja miałem ten znaczek w ręku w 1993 roku podczas Światowej Wystawy Filatelistycznej w Poznaniu – dodaje prelegent.

Jednak najważniejszy wynalazek, który nadał znaczkom ich charakterystyczny i niezmienny do dziś wygląd powstał kilkanaście lat później. W 1853 roku brytyjski inwestor kolejowy i konstruktor amator, Henry Alshep zbudował maszynę do dziurawienia arkuszy ze znaczkami. - Sprzedał swój patent poczcie angielskiej i dostał za to 4 tysiące funtów. Weszły one do użycia już w następnym roku – mówi W. Smielecki, który kontynuuje swój wykład na temat historii znaczków. - Pierwszy znaczek o tematyce religijnej ukazał się 30 września 1843 roku w Genewie i przedstawia herb kantonalny z kluczami św. Piotra. Za pontyfikatu Piusa IX pierwszy znaczek w Państwie Kościelnym wyemitowano 1 maja 1950 roku i przedstawia on tym razem tiarę i również klucze św. Piotra. Pierwszy znaczek z wizerunkiem świętego ukazuje się 1881 roku na Węgrzech i jest na nim św. Stefan – wymienia dalej.

Przypomnijmy, że od pewnego czasu w holu głównym Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie można oglądać bardzo bogatą kolekcję znaczków zebranych przez Wojciecha Śmieleckiego. - Pierwszy polski znaczek z Kolumną Zygmunta III Wazy wydano w styczniu 1918 roku. Nakład tego znaczka wyniósł 823 tysiące sztuk. On jest tutaj na mojej wystawie – informuje kolekcjoner. Wreszcie przechodzi do omawiania swoich ulubione znaczków z wizerunkiem św. Wojciecha. Zauważa, że wydano ich tylko kilkanaście: - Pierwszy znaczek ze świętym Wojciechem wydano w 1929 roku w Czechach. Przedstawia on pomnik św. Wacława z figurami świętych: Agnieszki, Mlady, Prokopa i Wojciecha. Pierwszy znaczek w Polsce był 11 listopada 1938 roku na dwudziestolecie niepodległości Polski, gdzie Bolesław Chrobry wita Ottona III, a w tle jest św. Wojciech – wyjaśnia.

Pasjonujący się od lat również kolekcjonowaniem dokumentów, pokazał kilka tych najcenniejszych a wśród nich m. in: pocztowy dowód doręczenia z pieczęcią Powiatowego Urzędu Rozjemczego do spraw majątkowych posiadaczy gospodarstw wiejskich w Gnieźnie oraz wezwanie do Sądu Grodzkiego w Gnieźnie. Na obu dokumentach wyraźnie widać ówczesne stemple pocztowe, które używane były przez gnieźnieńska pocztę na przełomie 1937/1938 roku.

Na koniec Wojciech Śmielecki oprowadził swoich gości po swojej wystawie, która będzie czynna do 26 czerwca. Gnieźnieńskie Konwersatoria Historyczne będą natomiast kontynuowane po przerwie wakacyjnej.

Wojciech Orłowski