Wielokulturowe Gniezno: Prawodawstwo pruskie względem Żydów gnieźnieńskich w XIX w. (cz. 1)
Dodane przez admin dnia Kwiecień 11 2016 22:25:13
Uchwały i rozporządzenia z dziennika urzędowego „Amtsblatt” w wyborze i opracowaniu Dawida Junga.
Treść rozszerzona



19 stycznia 1816 r.

Rejencja upubliczniła uchwałę Ministerstwa Finansów i Handlu z dnia 8 stycznia 1816 r. „O uwolnieniu polskich poddanych od podatku rzemiosła...”:
(…) aby poddani Polscy (…) czyli są to chrześcijanie lub żydzi (…) od opłaty podatku od rzemiosła wolni byli.

26 stycznia 1816 r.

Wobec ożywienia handlu jarmarcznego we Frankfurcie nad Odrą, postanowiło Królewskie Ministerstwo Finansów i Handlu, od ostatniego jarmarku począwszy, podatki akcyzowe jarmarczne od obcych całkiem jedwabnych towarów od sześciu do czterech talarów za centar zniżyć.
Podając to do wiadomości publicznej, wzywa się władze miejsc tych, w których się synagogi znajdują, aby poświadczoną kopią urządzenia tego przełożonym gmin żydowskich do obwieszczenia przez publiczne przybicia udzieliły.


8 marca 1816 r.

(…) żaden trup w przeciągu pierwszych 72 godzin po zaszłej śmierci pogrzebany być nie powinien (…) Gdy zaś szczególniej u Starozakonnych prędkie grzebanie trupów jest w zwyczaju, mianowicie przeto tu, na punktualne dopełnienie tych przepisów, uważać należy.

21 kwietnia 1816 r.

Względem placów pogrzebowych Starozakonnego wyznania

Dowiadujemy się, że nie wszędzie, gdzie Starozakonni są zamieszkałymi, place pogrzebowe dla tychże bywają wyznaczane, a gdzie na takowych zbywa, trupy ich w inne miejsca gdzie są place pogrzebowe, po części o kilka mil przewożone bywają.
Zwyczaj ten sam przez się przeciwnym już jest Policji, i być może w czasie panujących zaraźliwych chorób, niebezpiecznym. Dlatego w tej mierze następne stanowimy rozporządzenie:

1. Jeżeli Starozakonne familie osiąść chcą w miejscu, gdzie dotychczas żadnej Starozakonnej gminy nie było, natenczas włożyć trzeba na nie przy ogólnych względem posiadłości Starozakonnych przepisanych warunkach, ten konieczny obowiązek, aby tamże plac pogrzebowy nabyły.
2. Starozakonne familie, które o milę od gminy mieszkają, powinny w przeciągu trzech miesięcy koniecznie o plac pogrzebowy w miejscu, wystarać.

Toż samo rozumieć się powinno:
3. Skoro gdzie w miejscu sześć Starozakonnych familii lub więcej mieszka, chociażby te nawet żadnej jeszcze gminy nie składały, i najbliższa gmina nie więcej, niż milę oddalona była.
4. W czasie zaś panujących chorób zaraźliwych, przewożenie trupów na żaden sposób, o milę dozwolonym być nie może, lecz w razie takowym trupy starozakonnych gdzie śmierć zaszła, jeżeliby się żaden osobny plac pogrzebowy nie znajdował, w miejscu przez Policję miejscową wskazanym, grzebane być mają, gdyż w takowym razie, gdzie ogólne dobro chronić się wspólnego niebezpieczeństwa każe, tym przepisy rytualne potrzebne tej ustąpić muszą.
Zalecamy przeto niniejszym wszystkim miejscowym Władzom Policyjnym, przepisy te punktualnie zachować. Królewscy zaś konsyliarze ziemscy na dnia 1. Września r. b. donieść nam mają, jak dalece Starozakonni tych miejsc, do których są przepisy od. 2 i 3 stoją, własne place pogrzebowe w miejscach ponabywali.


21 czerwca 1816 r.

Doszło do wiadomości naszej, że niektórzy burmistrzowie i inne władze, zapewne z niewiedzy, częścią dla żydów, częścią też dla innych osób paszporty do chodzenia po domach, lub kraju w celu jakiegoś zarobku, wydają. To jednakże dozwolone być nie może.

21 czerwca 1816 r.

Postanowienie względem chodzenia żydów po domach

Już dziennikowym urządzeniem z dnia 23. września r. z. zostały te prawne przepisy ponowione, którymi zabroniono jest żydom pod karą, produkty krajowe chodzeniem po domach skupować. Pomimo tego zachodzą jednak ciągle skargi, że żydzi przez chodzenie po domach, handel nieprawnie po wsiach prowadzą, a szczególnie wełnę tym sposobem skupują, co jest po części przyczyną, że jarmarki na wełnę po miastach powstać nie mogą. Lubo na ten raz porządne jarmarki, chociaż w Regestra jarmarczne w kalendarzach wskazują, w tutejszej Prowincji odbywać się nie zwykły, to przecież, nim by regularnie jarmarki na wełnę ustanowione być mogły, handlować szczególnym żydom wełną przez chodzenie po domach za wyraźnymi koncesjami dozwolić koniecznie wypada, gdyż bez tego sposobu wielu właścicieli owczarni trudności by mieli zbycie wełny, a nawet może szkodować by musieli. Cierpiano jednakże być nie może, iżby żyd jakowy przez rzeczone chodzenie po domach kupczył, nie mając na to wyraźnej rysopis onegoż obejmującej koncesji.

Wszelkim przeto policyjnym władzom po miastach i wsiach, jako też celno i konsumpcyjno-poborowym Urzędom zalecamy, starannie i bacznie czuwać, i każdego włóczącego się żydowskiego przekupnia, nie mającego ważnej i wyraźnej na podobne po domach kupczenie koncesji, lub przestępującego obręby onejże, lub też niedotrzymującego warunków koncesją przepisanych, lub też na koniec z rysopisu przy koncesji będącego, nieokazującego się, być onejże prawdziwym właścicielem, natychmiast zatrzymać, do indagacji pociągnąć i akta końcem udzielenia rezolucji nam nadesłać.

Przeto są jeszcze nadmienienie, że na kupczenie po domach, takie tylko koncesje są ważne, które po objęciu przez podpisaną Regencję tutejszej Prowincji wydane zostawszy, wszelkie zaś inne podobnego rodzaju z dawniejszych czasów wydane, w ręku żydowskich znajdujące się koncesje, odebrane onymże być mają.


21 sierpnia 1816 r.

Nadużycia żydowskie tak zwanych cechów, lub towarzystw pogrzebowych, mają być powściągnięte

Doszło wiadomości naszej, iż między żydowskimi gminami w wielu miastach tutejszej Prowincji, są szczególne związki pod nazwiskiem towarzystw lub cechów pogrzebowych, które przy pogrzebach ściągania przy pozostałej familii samowolnych i niedozwolonych opłat po części dosyć uciążliwych dopuszczają się, i swe mniemane prawa na dawnym zwyczaju, lub że cmentarz szczególną własnością członków towarzystwa jest, zasadzają, czego jednak dowodami wesprzeć nie mogą.

I lubo te towarzystwa, lub tak zwane cechy, mają się nie tylko grzebaniem ale nawet wspomaganiem ubogich, opatrywaniem chorych i tym podobnymi trudnić, to przecież cierpieć tego nie można, iżby nieprawych poborów i samowolnych obciążeń dopuszczać się miały. Zamiary owe mogą tak dobrze a nawet i lepiej przez same gminy, lub jej starszych być osiągnięte, tak, iż obejść się może iżby szczególne osoby kosztem ogółu, lub niektórych członków naganny sposób do życia prowadziły. Żadne towarzystwo bez Monarszego lub zwierzchniczego zezwolenia, nie ma nad tym, który onegoż członkiem nie jest, żadnego prawa, ani też żadnych dania od tegoż żądać nie może. Towarzystwo, które nie jest od Rządu potwierdzone, lub przynajmniej uznane, za takowe się przecież mieni, i którego cel z ogólnym dobrem nie zgadza się, nie jest dozwolone, i nie może być cierpiane.

To ściąga się do tak zwanych cechów pogrzebowych gmin żydowskich. Król. Radco-Ziemskie Urzędy, i pod tychże przewodnictwem zostające Magistraty, wzywa się zatem, iżby śledzili, czyli w gminach żydowskich okręgu ich, podobne cechy pogrzebowe znajdują się, a w podobnym razie winny te tak nazwane od zdania sprawy wezwać, czyli zezwolenie Rządu ze sobą mają, na jakich fundamentach prawa swe zasadzają, szczególniej w ten czas dochodzić należy, gdy utrzymywać będą, iż żydowskie cmentarze ich nie całej gminy są własnością, tych praw, którymi własność tę dowodzić mają. Te zaś związki tym podobnego rodzaju, które żadnego potwierdzenia rządowego okazać nie będą mogły, mają być natychmiast uchylone, a dotychczasowym członkom onychże, dalsze używanie przywłaszczonych praw surowo zakazane. Żydowskim zaś gminom zalecić również przy tym należy, na przyszłość do grzebania zmarłych, i dotąd przez cech odbywanych obowiązków inne za wspólną naradą ustanowić środki, które miejscowemu położeniu i dobru gminy najlepiej odpowiadać będą.

W przypadku zachodzącej wątpliwości, cmentarze mają być własnością całej gminy uznane. Gdyby jednak cechy pogrzebowe pomimo spodziewania w niektórych miejscach wywiązać się mogły, iż dotychczasowy cmentarz szczególną ich członków jest własnością, to wprawdzie prawo do własności nie może być onym odjęte. Jeżeliby ci przecież za dobrowolną słusznych opłat umową z gminą całą ugodzić się nie mogli, natenczas pozostawia się gminie inny nabyć cmentarz, w czym one wspierać, władze policyjne i miejscowe upoważniamy.

Królewskie Radco-Ziemskie Urzędy winne będą na 1. października donieść nam, w których miastach ich powiatu żydowskie związki rzeczonego rodzaju wynalezione, i jakie stosunki względem tychże wyśledzone zostały, i jak dalece niniejsze urządzenie do skutku doprowadzone zostało.

Magistraty zaś wszystkich takowych miast, gdzie gminy żydowskie się znajdują, obowiązane są, polecone te śledzenia natychmiast rozpocząć, i najdalej w niedziel trzy o skutkach przełożonym im Radco-Ziemskim Urzędom donieść.
Bydgoszcz, dnia 21. Sierpnia 1816

Żydzi zgodnie z prawem, musieli utrzymywać akuszerkę opłacaną przez kahał. Pierwsze rozporządzenie pruskie weszło w życie 16 stycznia 1817 r. i na jego mocy rabini lub ich zastępcy kontrolowani przez magistraty obowiązani byli zbierać składki od gminy żydowskiej oraz wpłacać je co kwartał do kasy głównej rejencji. Pieniądze wspierały działalność akuszerek na wsiach. Prawo rabinackiej kwesty obowiązywało przez dziesięć lat, do 1 lipca 1827 r. Nad wypełnianiem tego obowiązku czuwał magistrat, co dyscyplinowało urzędników m.in. rozporządzenie z 16 marca 1819 r. Wynagrodzenie dla akuszerki w 1820 r., zgodnie z rządowym taryfikatorem, za lekki i naturalny poród wynosiło od 12 dgr do 16 dgr. Dla porównania, w tym samym roku cena za szefel owsa na kłeckim targu wynosiła 15 dgr.

Rozporządzenie z 1827 r. w sprawie akuszerek wiejskich dopłacanych przez starozakonnych regulowało również m.in. kwestię ubogich Żydów, nie mogących uiścić żadnej kwoty:
(…) Jeżeli w przypadkach szczególnych rzeczone wyżej składki z powodu ubóstwa kontrybuentów ściągnięte być nie mogą, wówczas powinien być każdy szczególny przypadek gruntownie wykazany, i w wykazie właściwym każdy ubytek składkowy atestem ubóstwa właściwej władzy policyjno-miejscowej usprawiedliwiony i udowodniony.

Dawid Jung