Szlakiem mitów i legend: Karczmarz i „Kuś”
Dodane przez admin dnia Sierpień 03 2015 09:00:00
Trwają wakacje, pogoda dopisuje by wybrać się na letnie wędrówki. Wielu z nas lubi wyskoczyć „za miasto” by zwiedzać nasz region. Tylko rodzi się pytanie: dokąd pojechać, co zobaczyć? Dlatego dzisiaj zapraszamy do takich miejsc, które warte odwiedzić, znajdujących się w gminie Kłecko: do Waliszewa i Gorzuchowo. Te dwa przystanki znajdują się na trasie siedmiu miejsc tworzących szlak „Śladami mitów i legend”. Jest to projekt Starostwa Powiatowego w Gnieźnie w realizację którego aktywnie włączył się Urząd Miejski Gminy Kłecko.
Treść rozszerzona
Mity, legendy i podania od zarania dziejów tłumaczyły i opisywały otaczający nas świat. Dziś stanowią ciekawe źródło, które przybliża nam obraz dawnych czasów. I w tym właśnie celu powstał szlak „Śladami mitów i legend”.

Szlak „Śladami mitów i legend” rozpoczyna swój bieg w Skorzęcinie w gminie Witkowo (legenda o „Niemieckim leśniczym”) i dalej prowadzi przez Małachowo Złych Miejsc w gminie Witkowo (gdzie znaleziono figurkę Bogini Izydy z synem Horusem co może świadczyć o tym, że w tym miejscu przebiegał Szlak Bursztynowy), Drachowo w gminie Niechanowo (mieszkał tam trójgłowy smok), Gniezno (drzewko w Dolinie Pojednania symbolizujące Lecha, Czecha i Rusa), Waliszewo w gminie Kłecko (gdzie w „Czerwonej Oberży” żył karczmarzu, który ograbiał i mordował bogatych), Gorzuchowo w gminie Kłecko (gdzie na stosie spalono dziesięć niewiast – „Zielarek”) i Modliszewo w gminie Gniezno (gdzie grasował zbój Maciej). Całkowita długość szlaku wynosi ok. 40 km. Na trasie szlaku postawionych jest 7 rzeźb, tablice informacyjne, wiaty z ławami z siedziskami oraz koszami na śmieci.

Na trasie szlaku postawiono m.in. rzeźby i tablice informacyjne, które zawierają niezwykłe historie związane z miejscami, w których są ustawione, informacje, które można niekiedy znaleźć w różnego rodzaju przewodnikach i kronikach regionalnych. Na terenie gminy Kłecko szlak „Śladami mitów i legend” przebiega przez Waliszewo i Gorzuchowo.

Karczmarz
W Waliszewie miejsce opowiada o karczmie, do której w późniejszych czasach przylgnęło określenie „Czerwona Oberża”. Krążąca opowieść (którą opisały Maria Chojnacka i Beata Raszka w 2007 r. w książce „Lednicki Park Krajobrazowy”) mówi „…o karczmarzu, który ograbiał i mordował bogatych gości, a ich ciała zakopywał w pobliżu. Istnienie kilku karczem w najbliższej okolicy w ciągu ostatnich wieków jest potwierdzone w dokumentach. Opowieści o karczmarzu mordercy narodziły się, gdy w pobliskim wyrobisku żwiru zaczęto znajdować ludzkie kości…”.

Na pamiątkę tej legendy przy drodze Gniezno – Kiszkowo w lesie ustawiona została tablica i rzeźba oberżysty (rzeźba została w 2011 roku skradziona, ale po roku została posadowiona jej kopia).

„Kuś”
Drugi punkt szlaku na terenie kłeckiej gminy to Gorzuchowo, gdzie 30 września 1761 decyzją sądu kiszkowskiego, spalono na stosie dziesięć niewiast – „Zielarek” z Gorzuchowa. Przekazy mówią, iż skazane oskarżono o: „…zapomnienie bojaźni boskiej i przykazań jego artykułów wiary świętej katolickiej, a przywiązawszy się do czarta, którego się na chrzcie świętym wyrzekły i onego sobie do niegodziwych akcji i niecnot swoich, które czyniły, za pomocnika przybrawszy, wyrzekły się Pana Boga i Matki najświętszej i Wszystkich Świętych…”.

Kobiety zostały spalone w miejscu zwanym „Kuś” (dzisiaj rośnie tam las) i tam przy rozwidleniu dróg prowadzących do Gorzuchowo i Łagiewnik Kościelnych postawiona została rzeźba „Zielarki” oraz tablica informacyjna.

Dodatkowo w domniemanym miejscu, gdzie spłonęły nieszczęsne kobiety 21 października 2011 roku odbyła się uroczystość poświęcenia krzyża (ufundowanego przez lokalnego przedsiębiorcę Henryka Kaczora). Tuż za krzyżem – w formie półokręgu – ułożonych zostało dziesięć kamieni, symbolizujących dziesięć nieszczęsnych ofiar. Szczególnie wymowny jest to, że osiem kamieni jest dużych, natomiast dwa małe, co symbolizuje spalenie dwóch matek wraz z córkami. Uroczystość ta była swoistą rehabilitacją po 250 latach niesłusznie skazanych na śmierć kobiet.

(kfs)

Na ten temat: Rehabilitacja po 250 latach