O cynowym kubeczku
Dodane przez admin dnia Luty 24 2016 22:00:00
Kłecki Żyd imieniem Abramek, wędrowny kupiec, który kawałek świata zwiedził zanim Krzyżacy doszczętnie Kłecko spalili, pewnej nocy miał wizję. We śnie ukazał mu się Anioł, bowiem Abramek w Krakowie stał się właścicielem zęba mądrości króla Salomona po Urielu Małomównym. Tenże Anioł nakazał Abramkowi sproszkować ząb w moździerzu, a cudowny proszek wypić w cynowym kubeczku przez co mądrość wielką i potężną posiądzie aż do śmierci, jeśli z niej użytek nie tylko dla siebie lecz i innych ludzi uczyni.
Treść rozszerzona
Z powierzonego słowa archanielskiego wywiązał się Abramek i mądrość królewską posiadł, lecz po wypiciu cudownego płynu stał się cud nowy – każdy kto napił się z cynowego kubeczka kłeckiej wody na całą dobę zyskiwał roztropność i rozwagę nieprzeciętną. Dowiedziało się mieszczaństwo kłeckie o cudzie niebywałym tak, że kolejki ustawiały się przed domem Abramka i wody w rzece nieomal by zabrakło. Pomyślał Abramek, że dobrze ludziom czyni, bo nagle w mieście spokój, dobrobyt i porządek.

I trwałby ten cud po dziś dzień, gdyby nie ukradł cynowego kubeczka zazdrosny rabin z Gniezna. I odtąd nie dość, że kubeczek stracił swoją moc, to jeszcze za karę rabin oślepł i oniemiał. Niektórzy ludzie jednak dobrze wiedzą, że niemądry rabin zamiast gnieźnieńskiej winien kłeckiej wody się napić, a wtedy cynowy kubeczek by zadziałał.

I nawet teraz są tacy, co w Gnieźnie szukają cynowego kubeczka aby przywieźć go do Kłecka i napić się z rzeki wody, by choć na chwilę posiąść mądrość Salomona i rozwiązać swoje wszystkie problemy życiowe.

Dawid Jung