Pamiętajmy o naszym powstaniu...
Dodane przez admin dnia Grudzień 28 2015 13:30:00
Dziś pod Pomnikiem Poległych Powstańców Wielkopolskich na cmentarzu św. Piotra w Gnieźnie odbyła się uroczystość upamiętniająca 97. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Oprócz miejscowych parlamentarzystów, władz miejskich i powiatowych oraz potomków powstańców, którzy składali okolicznościowe wiązanki kwiatów, przybyli także mieszkańcy, którzy podkreślają, że chcą pamiętać o historii naszej ziemi i przekazywać ją potomnym.
Treść rozszerzona
Uroczystość rozpoczął wmarsz Jana Ignacego Paderewskiego, w którego postać wcielił się aktor Andrzej Malicki. Podczas krótkiej inscenizacji odczytał przemówienie ówczesnego premiera, który stał się inspiratorem podjętych walk. - Nie przyszedłem po dostojeństwa, sławę, zaszczyty... lecz, aby służyć, ale nie jakiemuś stronnictwu. Szanuję wszystkie stronnictwa, lecz nie będę należał do żadnego. Stronnictwo powinno być jedno: Polska, i temu jednemu służyć będę do śmierci – te m.in. te słowa słyszymy w odezwie do zebranego tłumu. - Żadne, najmądrzej zorganizowane stronnictwo ojczyzny odbudować nie zdoła. Do tego dzieła trzeba jedności i zgody wszystkich. Miłości i siły, wiary i zaparcia się samego siebie. Do tego dzieła potrzeba wszystkich sił i wszystkich serc – dodaje.

Następnie pod pomnikiem złożono kwiaty. Odśpiewano także Hymn Polski i Rotę. My zaś pytamy dalej. - Najważniejsze momenty? Wybuch samego powstania, czyli 27 grudnia 1918 roku na ulicach Poznania i rozejście się tej całej inicjatywy na całą Wielkopolskę – od tego rozpoczyna Robert Gaweł, senator i historyk, który od lat zajmuje się badaniem historii Powstania Wielkopolskiego, a dziś zapytaliśmy go o najważniejsze jego zdaniem momenty tego zrywu narodowego. - Zmiana dowództwa, gdy po majorze Taczaku, który nie miał kompetencji do tego, żeby tak dużymi formacjami rządzić i kierować, choć zrobił bardzo wiele. Przychodzi jego następca gen. Dowbór-Muśnicki, który de facto tworzy armię wielkopolską. Potem jest moment zdobycia Kujaw i to jest też początek stycznia, kiedy Paweł Cyms zdobywa Inowrocław. Potem są bardzo długo ciągnące się walki na froncie północnym – ten moment R. Gaweł uważa za najtrudniejszy w całym powstaniu. - Nawet po rozejmie w Trewirze jeszcze trwały tam walki. 16 lutego 1918 roku to jest oficjalne zakończenie walk, kiedy podpisano wspomniany rozejm – mówi R. Gaweł.

Uroczystość obserwują także państwo Kuczyńscy wraz ze swoimi wnukami, którzy przyszli wspólnie przeżywać kolejną rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego. - Przyszliśmy tutaj na cmentarz oddać hołd powstańcom, którzy przyczynili się do tego, że Polska i nasz region odzyskał niepodległość. Właśnie dzięki tym powstańcom, którzy dzielnie szli od Poznania aż po Bydgoszcz oddając nam godność. Wczoraj byliśmy również w Poznaniu pod hotelem, pod którym w 1917 roku przemawiał Ignacy Jan Paderewski – opowiada Wojciech Kuczyński, któremu towarzyszą żona i wnukowie Stanisław i Grzegorz, którzy mieszkają w Bydgoszczy. - Przychodzimy na cmentarz i zapalamy znicze, groby powstańców wielkopolskich są także w naszej rodzinnej Bydgoszczy – dowiadujemy się od Staszka, młodszego z braci. - Trzej byli przedstawiciele władz Polski, Paderewski, Piłsudski, Dmowski, dzięki nim odzyskaliśmy niepodległość po 123 latach niewoli – dodaje Grzegorz Tlałka, starszy z braci. - Wnukowie najczęściej nie dowierzają, że tak piękna jest nasza historia. One właściwie wszystko wiedzą na temat powstania – podsumowuje Zuzanna Kuczyńska.

Uroczystości na Akropolu Bohaterów Cmentarza Świętego Piotra w Gnieźnie to nie jedyny punkt obchodów rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. - W południe rozpoczęła się Uroczysta Sesja Rady Miasta, a o godz. 18.00 w katedrze jest msza święta w intencji poległych powstańców wielkopolskich – informuje Jacek Bogacz, kierownik biura Rady Miasta Gniezna.

Wojciech Orłowski