Legenda studencka o św. Stanisławie
Dodane przez admin dnia Grudzień 18 2015 08:00:00
Niedawnymi czasy ulicą Tumską wracali z juwenaliów dwaj studenci, a że gnieźnieńskie juwenalia słyną na całą Wielkopolskę z hucznych obchodów, nic dziwnego, że studenci szli nierównym krokiem i głośno śpiewali.
Treść rozszerzona


Chcąc odpocząć, zatrzymali się na moment pod katedrą. Jeden z nich wpatrując się w figurę świętego Stanisława zdobiącą katedralną fasadę rzekł do drugiego: - Ten facio przy sukience Stasia to zupełnie jak ty, no wypisz, wymaluj, twoja twarzyczka...

Ledwie skończył to mówić, a figura świętego Stanisława ku przerażeniu studentów pogroziła prawą dłonią, natomiast twarz Piotrowina, drugiej postaci klęczącej przy świętym, odłupując się z wielkim rumorem runęła im wprost pod stopy.

Odtąd studenci postanowili wziąć się uczciwie do nauki, pamiętając, że święty Stanisław też kiedyś studiował w Gnieźnie jako żak szkoły katedralnej.

I po dziś dzień postać Piotrowina przy figurze świętego Stanisława na katedralnej fasadzie nie została naprawiona, ku przestrodze, aby żaden gnieźnieński żak nie stracił nigdy własnej twarzy, tylko sumiennie wypełniał swoje obowiązki.

Dawid Jung