„Czas Apokalipsy” w Gnieźnie! Stan wojenny, 34 lata temu i dziś...
Dodane przez admin dnia Grudzień 13 2015 16:00:00
Muzeum Techniki i Machin Wojennych zorganizowało 13 grudnia wydarzenie pod nazwą „Czas Apokalipsy”, które nie przez przypadek zbiegło się z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Oprócz pojazdów opancerzonych oraz broni z tamtych czasów, wystawy fotograficznej z okresu stanu wojennego, przeglądu taktyk GRIWON-u, zorganizowano także dyskusję nad pojawiającymi się nowymi zagrożeniami bezpieczeństwa narodowego.
Treść rozszerzona
Temu ostatniemu zagadnieniu poświęcona została prelekcja, którą wygłosił dr. Krzysztof Gaj, doradca Ministerstwa Obrony Narodowej opowiadający o planowanym wprowadzeniu obrony terytorialnej. - Jest to rzecz, którą jesteśmy bardzo zainteresowani z racji tego, że przy muzeum działa Stowarzyszenie Proobronne GRIWON, które właśnie promuje tego typu zachowania, aby obywatele samo potrafili się obronić – mówi Mateusz Hen, dyrektor Muzeum Techniki i Machin Wojennych, który przypomina, że w Polsce jest 150 tysięcy żołnierzy zawodowych. - Potrzeba takiego kraju jak nasz jest na poziomie prawie dwukrotnie takim – dodaje M. Hen.

Rola Grupy Reagowania i Wsparcia Obrony Narodowej, jak dowiadujemy się po nowym roku zyska dużo większego znaczenia w skali kraju. - Teraz w Polsce będą powstawały trzy pierwsze brygady proobronnych jednostek stworzonych z takich stowarzyszeń jak nasz GRIWON. Podpisujemy kontrakt bezpośrednio z Ministerstwem Obrony Narodowej i będziemy podlegać pod Warszawę. Dostaniemy umundurowanie i sprzęt z wojska, a także będziemy szkolić się w wojsku i ściśle z nim współpracować – informuje Damian Noskiewicz, prezes Stowarzyszenia Proobronnego GRIWON, które aktualnie liczy ponad czterdziestu członków.

W między czasie spotykamy pojazd, który jest jednym z najbardziej charakterystycznych symboli epoki PRL-u oraz stanu wojennego, mianowicie milicyjny Star. - Pochodzi on z oddziału prewencji Komendy Wojewódzkiej w Opolu, rocznik 1990, także w milicji służył nie więcej niż cztery miesiące. Pograł kilka epizodów w filmach jako pewnego rodzaju statysta, m. in. w „Obywatelu”, „Popiełuszce” i Legendach PRL-u”. Na dzień dzisiejszy takich egzemplarzy zostało w Polsce może dwadzieścia, dlatego cieszy się zawsze dużym zainteresowaniem – tłumaczy Sławomir Baszyński ze Śremu, właściciel samochodu marki Star, którym podróżowały kiedyś na interwencyjne oddziały milicyjne i który gościł dziś w Gnieźnie specjalnie z okazji zorganizowanej wystawy zaprezentował się wraz z ekspozycją mundurów z tamtego okresu.

Podczas dalszej przechadzki możemy także dotknąć prawdziwych kałasznikowów, których używały ZOMO, wziąć je do ręki i sprawdzić, czy naprawdę są takie ciężkie oraz przymierzyć oko do celownika umieszczonego na końcu lufy. - Jak zawsze można zobaczyć także eksponaty naszego muzeum, odbywa się to w formie wycieczki, która jest oprowadzana przez przewodnika. Kilka ciekawostek pojawi się na pewno, ale również na życzenie zwiedzających niektóre maszyny zostaną uruchomione – przypomina Mateusz Hen, który zaprasza do obejrzenia pojazdu plakatu, które znajdują się przy wejściu do siedziby muzeum. - Przygotowaliśmy taką dioramę, która obiegła świat 34 lata temu, gdzie SKOT stał pod Kinem Moskwa, w którym grano „Czas Apokalipsy” i tak właśnie nazwaliśmy dzisiejsze wydarzenie – opowiada M. Hen.

Temat wywołany przy okazji rocznicy wydarzeń z 1981 roku na temat obrony terytorialnej w kontekście bezpieczeństwa narodowego rozwinięty został przez gościa z Ministerstwa Obrony Narodowej, który wygłosił prelekcję temu poświęconą. Zwraca on uwagę przede wszystkim na dwie sprawy. - Generalnie rzecz sprowadza się do tego, że należy sobie po pierwsze uświadomić i rozważyć, czy w tej chwili liczebność pokojowa sił zbrojnych w Polsce jest na właściwym poziomie. Naszym zdaniem nie jest na właściwym poziomie – uważa dr. Krzysztof Gaj, doradca Antoniego Macierewicza w MON, który dodaje, że trwa już także program odbudowy tzw. obrony terytorialnej Polski. - Obrona terytorialna to druga kwestia, na której chciałem się skupić. Jest to taki rodzaj wojsk, które praktycznie we wszystkich krajach istnieje, bez względu na ustrój polityczny czy system gospodarczy. Mówiąc krótko, u wszystkich jest, tylko u nas go nie ma – dodaje K. Gaj.

Więcej na ten temat przeczytać będzie można już jutro na naszym portalu, gdzie opublikujemy całość rozmowy na ten temat.

Wojciech Orłowski