Czym kiedyś handlowano w księgarniach?
Dodane przez admin dnia Listopad 25 2015 20:30:00
Gnieźnieńskie Konwersatoria Historyczne odkurzyły historię pierwszych księgarni na ziemi gnieźnieńskiej, które powstały jak się okazuje z bardzo prozaicznych przyczyn. Sprzedawano w nich na przestrzeni tych wszystkich lat rzeczy, których dziś nikt nie pomyślałby nawet tam szukać. To właśnie w jednej z księgarni, jeszcze w XIX wieku zaczęto sprzedawać pierwszą gnieźnieńską gazetę.
Treść rozszerzona
Tym razem w Bibliotece Pedagogicznej przy ul. Mieszka I odbyło się na kolejne spotkanie z cyklu Gnieźnieńskie Konwersatoria Historyczne, którego tematem były „Drukarnie i księgarnie gnieźnieńskie od XIX wieku do 1945 roku”. Na wykład dr Elżbiety Urbaniak, autorki książki pt. „Oficyna wydawnicza Jana Bernarda Langego”, która działała w Gnieźnie pod tym szyldem w latach 1849-1940 przyszło zaskakująco dużo osób, które zasiadły na widowni w komplecie dopiero po dostawieniu kilku sztuk krzeseł.

Prelegentka co prawda miała mówić o wszystkich księgarniach, ale zaczęła od swojej ulubionej, której poświęciła swoje długoletnie badania naukowe. - Pracując jeszcze w Muzeum Początków Państwa Polskiego natknęłam się na pokaźny zbiór oficyny wydawniczej Jana Bernarda Langego, była jeszcze wtedy możliwość spotkania na rynku wielu książek wydanych przez niego, zaczęłam je kupować, było ich coraz więcej i tak zrodziła się powoli myśl, aby taką książkę stworzyć – tak opowiada o inspiracji do napisania książki o zasłużonym Gnieźnianinie Elżbieta Urbaniak, która wymienia szybko kilka rzeczy zaskakujących, o jakich dowiedziała się podczas kompletowania całej tej historii, a wśród nich najbardziej zaskakująca była ta o pożyczce jaką Lange dostał od arcybiskupa na uruchomienie oficyny. - Marzy mi się, aby na budynku znajdującym się przy Rynku pod numerem 8 zawisła tablica, która by upamiętniała miejsce, gdzie prawie 100 lat działała oficyna wydawnicza Jana Bernarda Langego, tam, gdzie teraz znajduje się sklep z telefonami – podsumowuje dr Elżbieta Urbaniak, zachęcając jednocześnie do kupna wydanej w 2007 roku książki.

A jak zaczęła się historia pierwszych księgarni na terenie miasta Gniezna? W tym celu trzeba cofnąć się do roku 1863, kiedy utworzone zostało pierwsze gimnazjum. - Gniezno stało się ciekawym, że tak powiem łakomym kąskiem dla naukowców i nauczycieli, którzy pisali książki, gdyż tacy musieli w tym celu do Gniezna przybyć. W taki sposób rynek wydawniczy na naszym terenie znacząco się ożywił i w 1864 roku przy obecnej ul. Mieszka I, a wówczas ulica ta nazywała się Stelmachowska, uruchomiono tam pierwszy antykwariat i wypożyczalnię książek – opowiada dr Elżbieta Urbaniak, przypominając o tym, że od tego momentu zaczęły także powstawać w Gnieźnie pierwsze drukarnie.

Następne księgarnie powstawały jedna po drugiej w tempie rozwoju cywilizacyjnego, który w tamtym czasie znacznie postępował. - Należy tutaj wspomnieć chociażby o rodzinie Gresserów. Ty byli przede wszystkim drukarze, ale także i księgarze. Mieli swoją siedzibę przy Machatius Strasse, czyli dzisiejszej ul. Moniuszki To oni także wydawali i sprzedawali jedną z pierwszych gazet, która nazywała się Gnesenen Gereral Anzeiger i która ukazywała się od wtorku do niedzieli od 1890 do 1919 roku w nakładzie od 800 do 1200 egzemplarzy – kontynuuje prelegentka, dodając, że mniej więcej w tym samym czasie zaczęto wydawać pocztówki z najważniejszymi miejscami Gniezna.

Niebawem w księgarniach zaczęły pojawiać się tak niespotykane dziś w tym miejscu rzeczy, takie jak: świece, perfumy, muzykalia – nuty do gry na instrumentach, przewodnik po okolicy wraz z planem miasta, dzieła sztuki, gazety, papier listowy, pocztówki artystyczne, książeczki do nabożeństwa, księgi handlowe i materiały biurowe, karty do gry, a w końcu także żurnale modowe.

Wojciech Orłowski