Żnin – serce Pałuk
Dodane przez admin dnia Październik 18 2015 20:00:00
„Gdzie topory, miecze, łuki – tam Biskupin, Żnin, Pałuki…” i o ile Rezerwat Archeologiczny wraz z Muzeum w Biskupinie zwany Polskimi Pompejami znany jest chyba wszystkim, o tyle niewiele osób wie co można zwiedzić w oddalonym niespełna 15 km Żninie – stolicy Pałuk. Dlatego dzisiaj o Żninie i jego zabytkach oraz atrakcjach turystycznych słów kilka.
Treść rozszerzona
Żnin to niewielkie miasto gminne i powiatowe (15 tysięcy mieszkańców) położone w południowo-zachodniej części Województwa Kujawsko-Pomorskiego, na Szlaku Piastowskim, w sercu regionu historyczno-etnograficznego Pałuki zwanego „krainą 130 jezior”. Sam Żnin leży pomiędzy dwoma jeziorami Małym zwanym Czaple oraz Dużym. Przez miasto przepływa również rzeka Gąsawka.

Początki Żnina...
Pierwsze wzmianki o Żninie znaleziono w Bulli Gnieźnieńskiej wystawionej przez papieża Innocentego II dnia 7 lipca 1136 roku. Prawa miejskie Żnin otrzymał w 1263 roku z rąk arcybiskupa Janusza II, natomiast w 1284 roku prawo bicia własnej monety, która posiadała status monety obiegowej w całej Polsce. Informacje na temat miasta można również znaleźć w „Kronikach” spisanych w latach 1377-1387 przez archidiakona gnieźnieńskiego Janka z Czarnkowa, a także w „Rocznikach czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego” Jana Długosza. Warto zaznaczyć, że przez Żnin przechodził tzw. Szlak Bursztynowy (szlak handlowy ze Śląska do Gdańska).

Oprócz faktów dzieje miasta osnute są legendą, która głosi, że pierwsza osada miała znajdować się tam, gdzie obecnie znajduje się Duże Jezioro Żnińskie. Jest to legenda „O zatopionym Żninie”, wedle której pewien książę w zamierzchłych czasach prowadząc lud w poszukiwaniu siedzib dotarł na Pałuki i ten region na tyle go oczarował, że postanowił tu zostać i założyć gród. Miał on syna Mirosława, który serce swe całe oddał córce bogatego kupca z dalekiej Brandenburgii – Erice. Jego ojcu bardzo się to nie podobało. Jednak ojciec zmarł, a Mirosław poślubił Erikę. Sprawowali oni złe rządy. Ludność się buntowała, ale niczego to nie zmieniało. Pewnego razu buntujących się śmiałków wrzucono do więzienia. Wśród nich był ojciec niejakiej Dobrosławy, która przyszła błagać o uwolnienie ojca. Jednak to jeszcze bardziej rozzłościło władcę. Ojca Dobrosławy skazano na śmierć. W dniu egzekucji Dobrosława płakała tak rzęsiście, że jej łzy połączyły się z rzeką Gąsawką. Woda zaczęła gwałtownie przybierać i zalała osadę. Uratowali się tylko prawi mieszkańcy. Mirosław i Erika próbowali ratować się na wieży kościoła. Jednak rozkołysali oni jedynie swoim szamotaniem dzwony, które oznajmiły o ich śmierci. Podobno do dzisiejszego dnia w głębinach jeziora słychać jeszcze bicie dzwonów.

Średniowieczny Żnin otaczały mury miejskie z trzema bramami: Poznańska (przy ulicy Kościuszki), która zabezpieczała miasto od zachodu i północy, od wschodu Brama Toruńska i trzecia zwaną Wodną zbudowaną u wylotu uliczki prowadzącej do Jeziora Małego Żnińskiego. Mury miejskie jak i bramy już dziś nie istnieją, a jedną z nich zburzyli jeszcze Szwedzi.

Baszta – symbol Żnina
Symbolem współczesnego Żnina stała się gotycka wieża ratuszowa z XV w., potocznie nazywana przez mieszkańców Basztą, znajdująca się na żnińskim Rynku. Obecnie mieści się w niej oddział Muzeum Ziemi Pałuckiej. Do jej budowy przyczynił się wielki fundator miasta, mianowicie Jarosław Bogoria Skotnicki, dwudziesty z rzędu arcybiskup gnieźnieński. Oglądając wieżę warto zwrócić uwagę na 16 kul żelaznych z dział szwedzkich, pochodzących z czasów oblężenia Żnina przez Szwedów w 1656 r. Owa Baszta pierwotnie była połączona z drewnianym budynkiem administracyjnym, który uległ spaleniu właśnie podczas najazdu Szwedów i nigdy nie został odbudowany. Z kolei wieża ratuszowa w wyniku pożaru w 1692 r. została obniżona o jedną kondygnację, a w XVIII w. na czwartej kondygnacji wmontowano mechanizm zegarowy, herb miasta i dzwon upamiętniający pożar miasta z 1751 r.

Będąc na żnińskim Rynku warto zajrzeć do znajdującego się nieopodal Baszty drugiego oddziału Muzeum Ziemi Pałuckiej mieszczącego się w zabytkowym Magistracie z XIX w. Wewnątrz budynku zwiedzający mogą zapoznać się z etnografią Pałuk i historią żnińskiego drukarstwa (to właśnie w Żninie wydawana była „Moja Przyjaciółka”, prenumerowana w całej Polsce), a także z jedynym w Europie Muzeum Sportów Motorowodnych (Żnin zyskał miano polskiej stolicy sportów motorowodnych i oprócz muzeum posiada również jedyną na świecie Aleję Sław Sportu Motorowodnego). Ponadto znajduję się tutaj również Galeria im. Tadeusza Małachowskiego – wybitnego artysty malarza, rysownika i portrecisty, żninianina.

Trzy świątynie
Miasto Żnin może pochwalić się trzema zabytkowymi kościołami. Najstarszym z nich i jednocześnie najstarszym zabytkiem Żnina jest kościół pw. św. Marcina w Górze. Świątynia zbudowana została w XIV w. w stylu gotyckim. Był on jednak wielokrotnie przebudowywany co spowodowało częściowe zatarcie stylu. Ołtarz główny pochodzi z XVII w. z przekształceniami z pierwszej połowy XIX w., znajdują się na nim rzeźby św. Piotra i Pawła oraz obraz patrona – św. Marcina. Ponadto w kościele znajdują się ołtarze boczne pochodzące z drugiej połowy XIX w. reprezentujące styl neobarokowy. Na lewym ołtarzu góruje obraz św. Benona i tutaj warto wspomnieć, że kościół w Górze był niegdyś słynnym na Pałukach miejscem kultu tegoż świętego – patrona od chorób bydła. Do dnia dzisiejszego zachowało się 12 srebrnych plakiet wotywnych z XVIII w.

Kolejnym ciekawym kościołem jest gotycki kościół farny pw. św. Floriana (potocznie nazywany Dużym) pochodzącym z XV w., który został zbudowany na miejscu świątyni romańskiej pochodzącej najprawdopodobniej z 1130 r., która uległa zniszczeniu w ok. 1331r. Zwiedzając kościół od zewnątrz warto zwrócić uwagę na wmurowany kamienny cios przedstawiający jeźdźca z romańskiego kościoła z XIII w. Ów cios jest najstarszym zabytkiem rzeźby w Żninie. Kościół jest budową trójnawową. Wnętrze zbudowane w stylu barokowo-późnoklasycystycznym. Ołtarz oczywiście zdobi obraz patrona – św. Floriana. Podobnie jak kościół w Górze, kościół św. Floriana posiada ołtarze boczne. Jednak perełkę kościoła stanowią niezwykłe późnoklasycystyczne organy z drugiej połowy XIX w.

Najmłodszym kościołem, ale równie ciekawym jest poewangelicki kościół pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski (nazywany przez mieszkańców miasta Małym) z XIX w. Położony on jest w miejscu dawnego zespołu klasztornego dominikanów, który mieścił się w Żninie w latach 1338-1839. Sam kościół zbudowany został w stylu neogotyckim w 1909r. Wewnątrz znajduję się barokowy obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem – Królowej Polski i jest on pozostałością po klasztorze dominikanów. Obraz mieści się w jedynym z ołtarzy bocznych. Ponadto wewnątrz świątyni warto zwrócić uwagę na barokowy krzyż ołtarzowy oraz stacje Męki Pańskiej, które wykonane zostały przez Edmunda Kapłońskiego – żnińskiego artystę plastyka.

„Sufragania”
Żnin nierozerwalnie związany był z arcybiskupstwem gnieźnieńskim. Stąd pochodził arcybiskup Jakub ze Żnina, który był wielkim opiekunem i fundatorem miasta. Nic też dziwnego, że Żnin stał się ulubionym miejscem jego następców. Warto wspomnieć, iż w Żninie naprzeciwko kościoła pw. św. Floriana mieści się Muzeum Sztuki Sakralnej „Sufragania”. Jest to klasycystyczny dwór biskupi pochodzący z 1795r, który zwiedzającym prezentuje szaty i paramenty liturgiczne, a także rzeźbę i malarstwo sakralne i inne rzadkie eksponaty. Dwór ten został ufundowany przez biskupa sufragana (stąd nazwa „Sufragania”) Stefana Łubieńskiego.

Pomimo burzliwej historii Żnin zawsze był prężnym miastem, które chętnie było odwiedzane nawet przez królów polskich Kazimierza Wielkiego (lata 1361,1365,1370) oraz Władysława Jagiełło (lata 1418,1422,1424). W Żninie zgodnie ze świadectwem prymasa Jana Łaskiego wypiekano najsmaczniejszy chleb pszenny w Wielkopolsce. Bardzo dużą popularnością cieszyło się piwo żnińskie. Miasto mogło pochwalić się także ok. 30 wiatrakami.

W Żninie ocalały zabytki będące świadectwem jego przeszłości. Muzea i liczne imprezy turystyczne (jak np. Pałuckie Targi Rolne i Pałucka Wystawa Zwierząt Hodowlanych oraz Jesień na Pałukach) to kolejny atut, żeby tu przyjechać. Ale miasto i jego okolice to także ogromne walory przyrodnicze i piękne krajobrazy, które można podziwiać chociażby z wagonu funkcjonującej w Żninie kolejki wąskotorowej pieszczotliwie nazywanej ciuchcią kursującej na trasie Żnin – Wenecja – Biskupin – Gąsawa.

Jeśli ktoś zastanawia się jeszcze czy przyjechać do Żnina, to nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić swój zachwyt tym miastem słowami wiersza (autor: Mirosław Kaźmiyrz Binkowski, z tomiku „Mój słownik gwary pałuckiej”, wydanego w 2009 r. nakładem Wydawnictwa Wulkan), która idealnie oddaję moje przywiązanie emocjonalne do tego miasta:

„Jo to mom szplina na punkcie Żnina,
Kochom to miasto jak gupi!
Niech inni chwolom co se tam wolom,
Jo chwole moje Pałuki.”


Joanna Kaźmierczak