Cyganie – czwarta kultura tworząca Gniezno?
Dodane przez admin dnia Wrzesień 30 2015 22:30:00
Przyjęło się uznawać Gniezno za miasto trzech kultur – polskiej, niemieckiej i żydowskiej. Tymczasem kolejny wykład z cyklu „Dziedziniec historii – spotkania w starym klasztorze”, który odbył się w środę Bibliotece Prowincjonalnej oo. Franciszkanów zatytułowano dość prowokacyjnie „Gniezno miasto czterech kultur”. Prelegent, Marek Szczepaniak, otwierając spotkanie otwarcie przyznał, że miał to być swoisty chwyt marketingowy, zabieg nie tylko zachęcający do przybycia na spotkanie, ale również skłaniający do dyskusji o tym, jaką rolę w kształtowaniu kultury naszego miasta odegrali Cyganie.
Treść rozszerzona
Pełny tytuł wystąpienia kierownika gnieźnieńskiego oddziału Archiwum Państwowego w Poznaniu brzmiał „Gniezno – miasto trzech, czy czterech kultur? Losy ludności cygańskiej na ziemi gnieźnieńskiej w XX wieku na podstawie materiałów źródłowych przechowywanych w Archiwum Państwowym w Poznaniu Oddział w Gnieźnie”. Już tak sprecyzowany tytuł określa, na jakich materiałach źródłowych Marek Szczepaniak oparł swój wykład. Są to, jak przyznaje materiały niezbyt obszerne, przynajmniej w stosunku do źródeł, które mają do dyspozycji badacze historii gnieźnieńskich Niemców, czy Żydów.

– Ludność cygańska pojawiała się w Gnieźnie od początku XX wieku. Ewentualne wcześniejsze wizyty nie są odzwierciedlone źródłowo. W źródłach po raz pierwszy Cyganie są wymieniani w roku 1905. To jest mniejszość, która z pewnością była najmniej liczna, ale ze względu swoją specyfikę na pewno bardzo zauważalna i z tego względu sądzę, że warto chociaż kilka słów poświęcić Cyganom mieszkającym, czy przemieszczającym się przez nasze tereny – mówi Marek Szczepaniak.

Najstarsze materiały dotyczące obecności Cyganów w Gnieźnie to akta z lat 1905 – 1926. Okres międzywojenny i wojenny nie ma odzwierciedlenia w źródłach znajdujących się w gnieźnieńskim archiwum. – Tę lukę prawdopodobnie można byłoby częściowo uzupełnić przeprowadzając kwerendę w aktach poznańskich – wyjaśnia Marek Szczepaniak. Kolejne materiały pochodzą z lat sześćdziesiątych. To dwie teczki akt Prezydium Powiatowej Rady Narodowej oraz Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gnieźnie. Pierwsza z nich dotyczy przede wszystkim ludności cygańskiej mieszkającej w Witkowie. Są tam również wzmianki na temat taborów przejeżdżających przez gminę Mieleszyn. Romów mieszkających już na terenie miasta Gniezna dotyczy natomiast druga ze wspomnianych teczek. Najmłodsze materiały pochodzą z lat osiemdziesiątych. Są to głównie protokoły z przeprowadzanych przez Urząd Miejski kontroli mieszkań cygańskich. Odbywały się one raz na kwartał. Mieszkania, które otrzymywali cyganie to były mieszkania o bardzo niskim standardzie, często w suterenach. – Po roku 1987 praktycznie żadnych materiałów nie ma, co oczywiście nie oznacza, że ludność cygańska nagle zniknęła. Ona nadal występuje w aktach, natomiast nie ma teczek, które nosiłyby tytuły sugerujące, że akta dotyczą właśnie ludności cygańskiej – mówi Marek Szczepaniak.

Unikatowe w zasobach gnieźnieńskiego archiwum są księgi meldunkowe taborów cygańskich. W polskich zbiorach archiwalnych zachowało się ich niewiele. W Gnieźnie jest ich osiem. Są one wynikiem podjętych w roku 1952 i później prób ewidencjonowania ludności cygańskiej. Na tabory nałożono wówczas obowiązek posiadania ksiąg meldunkowych i meldowania osób podróżujących taborem na pobyt czasowy w miejscowościach, w których tabor przebywał przynajmniej dwie doby. Podczas spotkania Marek Szczepaniak podjął próbę odtworzenia wędrówek taboru cygańskiego na podstawie zapisów ze wspomnianych ksiąg, zwracając m.in. uwagę, że nie zawsze dotrzymywano obowiązku meldunkowego.

W 1913 roku pojawiają się informacje o rodzinach cygańskich, które miały osiedlić się w Gnieźnie. Natomiast w roku 1982 do gnieźnieńskich władz zwróciła się Katedra Etnografii Uniwersytetu Warszawskiego z ankietą dotyczącą ludności romskiej. Urząd Miejski udzielił odpowiedzi na kwestionariusz. Zachowała się w zbadanych przez Marka Szczepaniaka dokumentach. Pojawia się tam m.in. informacja, że pierwsze rodziny osiadły w Gnieźnie w roku 1959, co może być wynikiem niewiedzy urzędników wypełniających ankietę. Pod koniec lat pięćdziesiątych rodziny romskie mieszkały w wozach cygańskich. Przydział mieszkań otrzymały z początkiem lat sześćdziesiątych. W ankiecie pytano też o najczęściej występujące nazwiska i liczbę Cyganów. Pod koniec lat pięćdziesiątych miały w Gnieźnie mieszkać trzy rodziny romskie. – 24 marca 1964 o godzinie 5.45 w całej Polsce wysłano do mieszkań zamieszkałych przez Romów urzędników Wydziałów Spraw Wewnętrznych Prezydiów Miejskich Rad Narodowych, którzy mieli zewidencjonować cyganów pozostających na ich terenie. W Gnieźnie było takie mieszkanie przy ulicy Łaskiego zamieszkałe oficjalnie przez samotną matkę z pięciorgiem dzieci. Kiedy tam zrobiono ten nalot przed szóstą rano, to w mieszkaniu znajdowało się osiemnastu cyganów, w tym siedmiu mężczyzn, pięć kobiet i sześcioro dzieci. W wyniku tej akcji zameldowano dwanaście osób na pobyt stały – mówi Marek Szczepaniak. W roku 1967 wszystkie rodziny romskie miały już przydzielone mieszkania. Wówczas w Gnieźnie miało mieszkać dwudziestu siedmiu Romów. Ta liczba rośnie niemal dwukrotnie w latach osiemdziesiątych.

– Informacje o gnieźnieńskich Cyganach są dość trudne do uzyskania ze względu na specyfikę tego materiału i specyfikę życia Cyganów. To m.in. trudność w identyfikacji poszczególnych osób. Posługiwali się kilkoma dowodami osobistymi. Brak aktów urodzenia, przez co nie można zidentyfikować danej osoby. Nie są datowane małżeństwa. Częsta zmiana miejsc zamieszkania. To wszystko utrudnia badania. Przeprowadzenie dalszej kwerendy źródłowej pozwoliłby na lepsze zniuansowanie pewnych stanowisk, kompletację pewnych danych. Ponieważ do tej pory nikt ludnością cygańską w Gnieźnie się nie zajmował, traktuję to wystąpienie jako coś w rodzaju postulatu badawczego – zaznacza M. Szczepaniak.

Małgorzata Michałowska

Spotkania w ramach cyklu „Dziedziniec historii – spotkania w starym klasztorze”:
Wielokulturowość kiedyś i dziś
Pamięć i polityka historyczna
„Arabowie, islam, a tożsamość potomków Lecha”