„Mamy Króla Bolesława”! Burza nad koronacją!
Dodane przez admin dnia Lipiec 25 2015 21:00:00
Koronacja Bolesława Chrobrego była kulminacją dzisiejszego wieczoru. Podobnie jak większość dzisiejszych inscenizacji przygotowana została przez Teatr Terminus A Quo z Nowej Soli. Tym razem jednak w rolę Bolesława wcielił się sam Edward Gramont, we wcześniejszych inscenizacjach widzieliśmy w tej roli Konrada Gramonta. Krótka ale bardzo wymowna scena koronacji Chrobrego rozegrała się tuż przed pomnikiem Chrobrego.
Treść rozszerzona
Nie tylko rolę poważnego już wiekiem Bolesława przyjął reżyser i szef Teatru ale też rolę koronującego zagrał Cezary Molenda – jeden z najdłużej grających w zespole aktorów.

- To był dość naturalny wybór, obsady Chrobrego, jestem najstarszy w zespole co zrozumiałe. Chrobry w czasie koronacji nie był już młody. Muszę przyznać, że cały ciąg inscenizacji był dla nas wyzwaniem. Jesteśmy teatrem alternatywnym uproszczając, zatem jako aktorzy a nie odtwórcy historii jak obecni tutaj wojowie, musieliśmy to w sobie przepracować. Te inscenizacje nawiązują do bardzo poważnych wydarzeń z życia naszego kraju – tłumaczy Edward Gramont. - Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale myślałem o tym trochę tak, że te historie i to miejsce to w trochę jak dla Egiptu piramidy, pewne wzruszenia i emocje są tu podobne – dodaje reżyser Gramont.

Samo przedstawienie bardzo wymowne i krótkie nabrało także dramatyzmu dzięki aurze. Tym razem jednak pogoda okazała się na tyle łaskawą, że gdy tylko Cezary Molenda ogłosił „mamy Króla Bolesława” spadł nagły deszcz i przyszła burza.

Jak się okazało nic jednak nie zdołało przeszkodzić w Koronacji Bolesława, a tym samy przypomnieć, że to Gniezno jest miejscem gdzie wszystko się zaczęło. Po deszczu i burzy część publiczności wzięła udział z Uczcie z Królem, która odbyła się na Rynku.

Tegoroczna obecność Teatru Terminus A Quo okazała się dobrym pomysłem Teatr w pełni uniósł ciężar widowisk. Jutro kolejne przedstawienia i drugi dzień Koronacji Królewskiej.

Jarosław Mikołajczyk