Skarby katedry – zawsze atrakcyjne
Dodane przez admin dnia Lipiec 13 2015 15:00:00
Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej - trudno to przyznać ale część gnieźnian nigdy w nim nie była. Za to turystów odwiedza je wielu. Czas wakacji to oczywiści okres wzmożonej turystyki rodzinnej. Grupy najczęściej przyjeżdżają tu przede wszystkim pod koniec i na początku roku szkolnego. To wcale nie sprawia, że jest tu latem mniej zwiedzających.
Treść rozszerzona
Dyrektor Muzeum ks Jarosław Bogacz nie narzeka na brak zainteresowania. - Skarby katedry są takim naszym sztandarowym elementem, który zawsze wyprowadzamy na czoło ponieważ ten skarbiec katedralny jest najbogatszy w naszych zbiorach. Warto tez powiedzieć, ze to trzeci co do wielkości i wartości ale też rangi artystycznej i historycznej w Polsce po skarbcu wawelskim i jasnogórskim jeśli mowa o skarbcach kościelnych – powiedział nam ks. J. Bogacz.

To niewątpliwie skarbiec katedry jest sercem Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Warto jednak przypomnieć, że jest tu też jedna z ciekawszych ekspozycji portretów trumiennych które znalazły odpowiednie miejsce w piwnicach Muzeum. - Oprócz tego mamy niewielkie zbiory malarstwa, także pamiątki po prymasach i po papieżach w tym po św. Janie Pawle II, w tym przypadku możemy już nawet mówić o relikwiach – dodaje ks. Jarosław Bogacz.

Te niewielkie zbiory malarstwa oprócz wspaniałych dzieł różnych mistrzów to także unikatowy „Chrystus w koronie cierniowej” Jacka Malczewskiego oraz obraz Leona Wyczółkowskiego.

Jak podkreśla dyrektor Muzeum specyfiką placówki jest realny kontakt z prawdziwym a nie wirtualnym zabytkiem. Choć Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej się zmienia i staje się coraz bardziej nowoczesne to zawsze będzie bliskie korzennemu rozumieniu muzealnictwa. - Oczywiście elementy multimedialne są i będzie ich pewnie coraz więcej, nie chcemy jednak zachwiać proporcji. To jednak autentyczny eksponat musi być sercem Muzeum – dodaje ks. Bogacz.

Muzeum, które mieści się na Wzgórzu Lecha może być również dla gnieźnian atrakcją wakacyjną. Warto choćby po to odwiedzić tę placówkę, by nie było tak jak w popularnym powiedzeniu „cudze chwalicie swego nie znacie”.

Jarosław Mikołajczyk