O cudownym źródełku świętej Jolenty
Dodane przez admin dnia Lipiec 01 2015 19:00:00
Zdarzyło się razu pewnego, iż węgierska królewna Jolenta, żona księcia Bolesława Pobożnego, który lokował miasto Kłecko, odwiedziła mieszczan. A właśnie w okolicy był pomór, ludzie uciekali do lasu i na przyległe pola, bo w murach miejskich grasowało morowe powietrze.
Treść rozszerzona
Jolencie zrobiło się żal szczególnie dzieci, które na twarzy już miały oznaki choroby i niechybnej śmierci. Rajcy bezradnie rozkładali ręce, bo nawet ostatni medyk ze strachu uciekł z miasta.

Królewna, zanurzając się w modlitwie, trzy razy obeszła kościół rycerski świętego Jerzego przy Rynku, aż omdlała. W miejscu, gdzie upadła, trysnęło źródełko.

Jolenta nakazała wszystkim chorym mieszczanom napić się kłeckiej wody oraz obmyć swoje psujące się ciało. I w ten sposób stał się w Kłecku głośny cud, bowiem każdy chory, nawet Żydzi, zostali uzdrowieni.


Wielka radość zapanowała w Kłecku. Odtąd cudowne źródełko przy kościele nazwano na cześć Jolenty – „Źródłem świętej Jolenty”. Jak sama święta mówiła, Pan Jezus wskazał jej miejsce, które dotknął i wybiła zeń woda cudowna na pamiątkę Jego Świętej Rany z Serca.

Póki kłecczanie modlić się będą o wstawiennictwo Jolenty, póty bić ze źródełka będzie cudowna woda.

Dawid Jung