Zjazd Gnieźnieński – unikatowe wydarzenie
Dodane przez admin dnia Czerwiec 24 2015 09:30:00
W Miejskim Ośrodek Kultury w Gnieźnie odbył się wczoraj wykład dr hab. Leszka Wetesko pod tytułem „Zjazd Gnieźnieński”. Był to drugi z kolei odczyt w ramach cyklu otwartych wykładów organizowanych przez Instytut Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie, nawiązujących do rocznicy koronacji Królów Polskich. Prelegent zaprezentował rolę i znaczenie tego wydarzenia w świetle źródeł pisanych.
Treść rozszerzona
Cykl otwartych wykładów zainaugurowany został odczytem „Bolesław I Chrobry – portret wielkiego władcy”. Tym razem dr hab. Leszek Wetesko wygłosił wykład pt. „Zjazd Gnieźnieński”. W swoim wystąpieniu prelegent skupił się na przedstawieniu jego roli i znaczeniu w świetle najnowszych badań historycznych.

Dr hab. Leszek Wetesko to historyk, muzealnik i badacz najnowszych źródeł historycznych. Głównym obszarem jego zainteresowań badawczych jest okres średniowiecza. W zakresie tym szczególne miejsce zajmuje historia dynastii Piastów i początków Państwa Polskiego. Podczas wczorajszego wykładu, po raz kolejny udowodnił, że potrafi zaciekawić swojego słuchacza. Dzisiejszy wykład miał szczególny charakter – nie chodziło o przedstawienie suchych wydarzeń i faktów znanych z podręczników historii lecz o wspólną analizę materiałów pozostałych z relacji różnych kronikarzy. Przedstawione zostały odmienne perspektywy, sprzeczne stanowiska, dyskusyjne opinie, a wykładnią tego wszystkiego było znaczenie i rola Zjazdu Gnieźnieńskiego.

Na samym początku autor określił tezę i wstępne założenia prelekcji: – Zakładam, że nie ma gnieźnianina, który by nie miał choć odrobiny wiedzy na temat danego wydarzenia, nie zna głównych bohaterów, nie potrafi ich wymienić. Może gorzej by było z opisaniem samego przebiegu tego zjawiska, ale z tym ostatnim często historycy mają problem, dlatego że źródła są skąpe, ale różnorodne. Właściwie zawsze wstajemy wobec dylematu jak w istocie Zjazd Gnieźnieński wyglądał i co on właściwie nam dał. Przesadą nie będzie nazwanie go jednym z najbardziej znaczących epizodów naszej historii. Jego skutki odczuwamy aż do dziś. Fakt, iż w Gnieźnie znajduje się Arcybiskupstwo Gnieźnieńskie – pierwsza i przez kilkaset lat jedyna metropolia w Królestwie Polskim, jest efektem Zjazdu Gnieźnieńskiego.

Następnie dr L. Wetesko skupił się na przedstawieniu przyczyn wyprawy Ottona III do Gniezna podkreślając jej nieprzeciętny charakter. – O tym, że pielgrzymka cesarza na grób św. Wojciecha miała charakter nietypowy świadczy fakt, iż od czasów Karola Wielkiego imperator nie opuszczał granice swojego cesarstwa, oprócz wypraw wojennych. Tak wiec Zjazd Gnieźnieński – pokojowa wyprawa cesarza do Państwa Piastów, to swojego rodzaju ewenement – twierdzi wykładowca. Niewątpliwą przyczyną pielgrzymki Ottona III była śmierć św. Wojciecha i uznanie go za świętego, ale zdaniem autora impulsem tejże decyzji były działania Bolesława Chrobrego. Wnioskuje to ze zdania zawartego w tekście źródłowym sporządzonym przez niemieckiego kronikarza - Thietmara. Znajdujemy tam zapis, iż powiadomiono cesarza o cudach jakie dokonują się po śmierci św. Wojciecha w Gnieźnie. Zdaniem L. Wetesko to właśnie w interesie naszego króla leżało wyjawienie i rozpowszechnienie tejże informacji. Jak sam twierdzi: – Współcześnie nazwalibyśmy Bolesława Chrobrego znakomitym znawcą public relations dbającym o PR swojego państwa, pragnącym zwrócić uwagę całej ówczesnej elity.

Prelegent dużą część wykładu poświecił opisaniu samej wyprawy Ottona III wraz kardynałami rzymskimi, biskupami, arystokratami niemieckimi i rzymskimi. Wskazał on teksty źródłowe kilku kronikarzy. Głównie jednak bazował na kronikach Thietmara i Galla Anonima, przedstawiających dwie odmienne perspektywy - polskie i niemieckie, nadawania znaczenia jednemu wydarzeniu.

U pierwszego czytamy okrojoną i dość spłaszczoną wersje wydarzeń z powodu niechęci do Słowian i do samego króla Bolesława Chrobrego. - Nie mógł on znieść faktu, iż słowiański władca zasłużył na tak wielkie zaszczyty ze strony cesarza Ottona i, że nadal ma on tak silne poparcie ze strony arystokratów saskich – mówi L. Wetesko. - Co więcej u Thietmara jest to wydarzenie kameralne ze skupieniem na osobie Ottona i jego orszaku – dodaje. Natomiast kronika sporządzona przez Galla Anonima nadaje większego znaczenia zjawisku, wskazuje na jego uroczysty i nadzwyczajny charakter. – Znajdujemy tu szczegółowy opis ceremonialnego powitania gości, prezentacji wojska, dostojnego wprowadzenia imperatora na ołtarz – za ramię – podkreśla L. Wetesko.

Zdaniem wykładowcy interpretacja polskiego kronikarza zdaje się być bliższym prawdzie, gdyż zawarte w nim rytuały są zgodne z ówczesnymi realiami, prawami i zasadami przywitania gości o takiej randze. A Bolesław Chrobry był znany ze swojej szczodrości, więc nie mógł skąpo przywitać delegatów z najwyższych sfer. – Zresztą sam Thietmar, jak mniemam, z wielkim bólem serca i z niechęcią musiał przyznać, że Bolesław Chrobry godnie przywitał Imperatora i jego orszak, a dary, którymi obdarzył swoich gości przekraczały wszelkie domniemania i ówczesne normy – mówi prelegent. – Podejrzewam, że po napisaniu tych słów Thietmar z bólu nie spał cały tydzień – dodaje żartobliwie.

Na zakończenie potwierdził on tezę postawiona na początku występu – Zjazd Gnieźnieński był bardzo ważnym wydarzeniem w historii naszego kraju, niósł za sobą ustalenia, które podnosiły rangę Gniezna i całej Polski w średniowiecznym świecie. I choć analiza różnych źródeł historycznych potwierdza stwierdzenie, że każdy piszę własną historię, nie można zaprzeczyć temu, że Zjazd Gnieźnieński był jednym z najbardziej znaczących i uroczystych wydarzeń z tamtego okresu.

Choć sala nie byłą zapełniona słuchaczami, to widać było ogólne zaciekawienie widowni. – Dla mnie te tematy są dosyć znane, bo współpracuję z dr Wetesko i jestem na bieżąco z jego tezami. Moim zadaniem jest upowszechniać je wśród turystów odwiedzających nasze miasto. Niemniej jednak każdy jego wykład zawiera wiele nowych i ciekawych wątków. Konkretnie o dzisiejszym występie mogę powiedzieć, że bardzo przyjemne, rzeczowe i konkretne wypowiedzi poparte materiałami źródłowymi. Interpretacja tychże tekstów należy do niełatwych zadań historyka, a dr Wetesko doskonale z tym sobie radzi. Każda jego argumentacja zdaje się być w istocie zgodna z prawdą . Wychodzę dziś z tego wykładu bogatszy o nowe doświadczenia i w pełni usatysfakcjonowany, że mogłem uczestniczyć w roli słuchacza – mówi Mirosław Dudko, przewodnik turystyczny z wieloletnim doświadczeniem.

Sona Ishkhanyan