Zapomniany kasztelan Gniezna
Dodane przez admin dnia Czerwiec 21 2015 20:00:00
Najwybitniejszy kasztelan gnieźnieński – był dyplomatą królewskim, humanistą, mecenasem pisarzy, przeszedł do historii jako jeden z największych podróżników swoich czasów, który przemierzył trzy kontynenty; człowiek, który stał się inspiracją dla Jana Kochanowskiego – dlaczego Gniezno o nim nie pamięta?
Treść rozszerzona
Historia kasztelana gnieźnieńskiego mogłaby stać się kanwą scenariusza filmowego w hollywoodzkim stylu: Erazm Kretkowski h. Dołęga urodził się ok. 1508 r. jako syn Mikołaja, wojewody brzeskiego i Anny Pampowskiej.

W 1534 r. Kretkowski był zaręczony z damą dworu królowej Bony Zuzanną Myszkowską, córką kasztelana wieluńskiego, do ślubu jednak nie doszło. Szlachcic, aż do końca życia nie wstąpił w związek małżeński.

Na sejmie styczniowym w 1538 r. Kretkowski oskarżał Mikołaja Russockiego, kasztelana biechowskiego wraz ze wspólnikami o morderstwo Tomasza Lubrańskiego, po którym później otrzymał wolną kasztelanię brzeską. Na tymże sejmie został wyznaczony jako królewski poseł do sułtana tureckiego Sulejmana Wspaniałego (postać tę w Polsce spopularyzował serial kostiumowy emitowany w TVP pt. „Wspaniałe stulecie”). Zgodnie z instrukcjami polskiej dyplomacji z 7 maja 1538 r., Kretkowski miał doprowadzić do przekonania Turków na wspólną interwencję zbrojną w Mołdawii. Sułtan jednak nie zgodził się na przymierze z Polakami i sam podjął wojnę, natomiast Kretkowskiemu zabronił powrotu najkrótszą drogą przez Węgry, co zagrażało śmiertelnie posłowi polskiemu wracającemu przez tatarskie stepy.

Po powrocie do kraju, 21 października 1538 r. Kretkowski złożył sprawozdanie z poselstwa i nie kryjąc niechęci do Turcji, przestrzegał przed jej militarną potęgą, publicznie krytykował także przed sojuszem z sułtanem i zalecał wzmacnianie własnego potencjału wojskowego.

Został nominowany na wojewodę brzeskiego 11 listopada 1545 r., jednakże z nieznanych przyczyn nie przyjął nominacji.

Utrzymywał bardzo dobre relacje z królową Boną, dzięki wstawiennictwu której otrzymał w 1546 r. starostwo pyzdrskie. Rok później objął w Wieluniu nadzór nad komorą celną. Wraz z biskupem Andrzejem Zebrzydowskim i hetmanem Janem Tarnowskim popierał sprawę małżeństwa Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną.

Legendą obrosło wystąpienie Kretkowskiego na burzliwym sejmie jesienią 1548 r., który ostro zaprotestował przeciw szlachcie chcącej zawiesić jurysdykcję królewską.

W tym czasie zbliżył się do środowisk związanych z Reformacją. Wspierał finansowo protestanta, Stanisława Murzynowskiego (1551–1553), autora pierwszego przekładu Nowego Testamentu na język polski, prekursora badań nad ortografią polską. Dzięki mecenatowi Kretkowskiego, Murzynowski mógł m.in. w latach 1547-1549 wyjechać na studia do Włoch. Kretkowski wspierał również Andrzeja Frycza Modrzewskiego (1503-1572) postulującego zmianę prawa o mężobójstwie.

W okresie późniejszym zbliżył się Kretkowski do katolickiego obozu arcybiskupa gnieźnieńskiego, Mikołaja Dierzgowskiego, dzięki poparciu którego otrzymał 8 czerwca 1551 r. urząd kasztelana gnieźnieńskiego po zmarłym kasztelanie Piotrze Opalińskim, który podobnie jak Kretkowski, był wcześniej posłem polskim na dworze sułtańskim.

Ze względu na częstą absencję kasztelana w Gnieźnie, przeciw Kretkowskiemu wymierzono atak poselski na sejmie 1555 r.

W tym czasie jednakże nie było kasztelana gnieźnieńskiego na sejmie, natomiast od stycznia 1556 r. towarzyszył w podróży do Wolfenbüttel królewnie Zofii Jagiellonce, wydanej za mąż za księcia brunszwickiego Henryka. Zofia Jagiellonka w Wollfenbüttel 25 lutego 1556 r. kwitowała skarb królewski w osobach Jana Drohojewskiego biskupa kujawskiego i kasztelana gnieźnieńskiego z otrzymania wyprawy ślubnej z rąk Marcina Falęckiego, dworzanina królewskiego (obecnie dokument znajduje się w zbiorach Muzeum Zamku Królewskiego w Warszawie).

Na przełomie 1556 i 1557 r. kasztelan gnieźnieński brał udział w sejmie warszawskim, skąd wraz z królem wyjechał na Litwę.

Jako podróżnik zwiedził m.in. Ziemię Świętą, pływał na portugalskich statkach, zapewne wypływając z portu w Lizbonie w podróż do Indii. Odbył wyprawę do Afryki.

Józef Ignacy Kraszewski pisał o kasztelanie gnieźnieńskim: „Na owe czasy, podróże takie były niezwyczajnością i wolno się nam domyślać, że Kretkowski miał w nich szczególne zamiłowanie, bez którego by kosztów, trudów i niebezpieczeństw takich nie podjął. Cóż to za szkoda, że nam z tych ciekawych pielgrzymek nic nie pozostało prócz grobowca w Padwie i wiersza Kochanowskiego”.

Kretkowski zmarł w Padwie 16 maja 1558 r. i został pochowany w bazylice Św. Antoniego.

Przyjaźnił się z Janem Kochanowskim, który po śmierci Kretkowskiego napisał po łacinie epitafium (Epitaphium Cretcovii), uznawane obecnie za debiut Mistrza z Czarnolasu.

Epitafium napisane przez Jana Kochanowskiego znajduje się na nagrobku kasztelana gnieźnieńskiego w Padwie, tłumaczył je m.in. Leopold Staff:

Tu, Kretkowski, cię wzięła śmierć i przeznaczenie,
Kiedyś ziemie i morza zwiedzał niestrudzenie.
Widziałeś Ganges, Tag, Ren, Dniestr, Istr dwuimienny
I u swojego ujścia Nil siedmioramienny.
Dziś z łaski niebian Olimp odwiedzając boski,
Śmiejesz się z nimi z ludzkich nadziei i troski.


Dawid Jung